Sweter- kamizela

Dzisiejszy post będzie kontynuacją poprzedniego. Korzystając z pięknej złotej jesieni pokażę Wam kilka swetrów. Ale zacznijmy od butów. Te krótkie botki ze skóry miękkiej jak rękawiczka, kupiłam podczas moich letnich wakacji w Turcji.

E12

Jeszcze nigdy nie miałam tak wygodnych i efektownych butów.

A teraz przejdźmy do zestawu. Głównym jego elementem jest gruby oversizowy sweter, który kupiłam niedawno internetowo.

E9

Ponieważ na tej stronie znalazłam nie jedną już „perełkę ubraniową” z metką, powinnam Wam ją polecić. Zastanawiam się jednak czy  będzie to słuszne, bo ubrania i akcesoria, które tam można kupić są tylko w jednym egzemplarzu i szybko znikają ze sklepu.

E3.Postanowiłam jednak, że ją Wam podam. To vintageshop.pl.

E13

W zestawie jest też tunika o ile pamiętam z ZARY, czarne legginsy oraz okulary przeciwsłoneczne ESCADA. Podobne można kupić tutaj.

E10

Czerwona torebka ożywiająca nieco ten zestaw pochodzi z mojej przepastnej szafy.

E7

Ubrania, które wyciągam z szafy często mieszam z tymi, które kupuję korzystając np ze strony mojekupony.pl, co daje mi większe możliwości tworzenia ciekawych zestawów.

E16

Autorką tych pięknych jesiennych zdjęć jest Luiza Różycka.

E5

Robiłyśmy je w moim ulubionym Parku „Skowronim” we Wrocławiu.

E18

Przynajmniej 3 razy w tygodniu przychodzę tu z kijami i tą samą trasą wracam do domu /ok 7 km/.

E4

Zobaczcie jak tu pięknie o tej porze roku.

E2

Taka cudna jesień nie zdarza się często, dlatego korzystajcie ze spacerów na świeżym powietrzu, bo to nie tylko balsam dla ciała, ale również dla duszy.

E1

Życzę Wam udanego weekendu, a w wolnej chwili zapraszam do przeczytania mojego nowego artykułu na dystyngowani.pl.

 

Share Button

Kaszmirowy sweter

„Wyobraźcie sobie ten najmilszy materiał, którego kiedyś dotknęliście i pomnóżcie to uczucie razy sto. To jest właśnie kaszmir.”

D4

Kaszmirowy sweter, to było moje skryte marzenie. I wyobraźcie sobie, że wreszcie udało mi się je zrealizować. Wybrałam kolor granatowy, bo moim zdaniem będzie pasował do wielu moich jesiennych i zimowych ubrań.

D5

Taki sweter może z powodzeniem zastąpić kurtkę w chłodniejsze dni. Wypatrzyłam go w sklepie internetowym mahogany.pl.

D1

A to kilka informacji dotyczących kaszmiru: „wełna kaszmirowa jest jedną z najbardziej luksusowych i najdroższych tkanin naturalnych. Ze względu na swoje użytkowe i estetyczne własności należy jednocześnie do najbardziej pożądanych. Wyroby z wełny kaszmirowej są bardzo delikatne, miękkie, przyjemne w dotyku i noszeniu. Kaszmir doskonale utrzymuje kształt ubiorów, nie rozciąga się i nie blednie, a przy dobrej konserwacji wytrzymuje w świetnym stanie długie lata”.

D3

Kaszmirowe kozy, z których pozyskuję się puchową wełnę, musiały  dostosować się do naturalnych warunków w obszarach, gdzie temperatura spada do 40 stopni poniżej zera. Dzięki niezwykłej sierści tak duże mrozy nie sprawiały im problemu. Odzież jaką  wyrabia się z ich włókien ma wybitne cechy – miękkość kaszmirowych swetrów jest nieporównywalna z innymi swetrami. Godna uwagi jest ich grzewczość – są one 6 razy cieplejsze niż swetry z wełny owczej. Dlatego w kaszmirowym swetrze na pewno nie będzie zimno.Więcej informacji na ten temat możecie przeczytać tutaj i tutaj.

D7

A jak wygląda to w praktyce? Rzeczywiście sweter jest bardzo miły w dotyku, miękki i bardzo ciepły. Jestem strasznym zmarzluchem i cieszę się, ze w zimie nie będę musiała zakładać kilku warstw wełnianych swetrów plus jeszcze płaszcz, czy kurtkę, co nie wygląda dobrze, szczególnie przy figurze „jabłka”.

D10a

Dzisiejszy zestaw to tzw „zwyklak”, choć starałam się wprowadzić do niego odrobinę koloru /miętowe spodnie, dwukolorowe buty, kolorowa apaszka i dwie różne torebki: granatowa i żółta/. Taki sweter nadaje się również do pracy, pod warunkiem, że połączymy go z koszulową bluzką i spódnicą lub klasycznymi spodniami. Nie wiem tylko, czy wytrzymamy w nim w ogrzewanym pomieszczeniu, bo jest wyjątkowo ciepły.

D11

Do swetra przypięłam różową wstążeczkę, ponieważ wspieram ogólnoświatową Kampanię na rzecz Walki z Rakiem Piersi #BCAstrength. Na ten temat napiszę jednak w osobnym poście.

D12

Mam nadzieję, że ten zwykły zestaw, dzięki kolorowym, jesiennym zdjęciom Luizy Różyckiej przypadł Wam do gustu.

D8a

I jeszcze jedna wiadomość z ostatniej chwili. Jest już termin 4 edycji „WENUSJANEK” we Wrocławiu. Wszystkie informacje znajdują się tutaj.Wystąpię na nim w roli prelegentki.

Ponieważ liczba miejsc jest ograniczona, wpisujcie się na listę mailowo:paulina.kiryk@wenusjanki.com.pl.

I nie zapomnijcie wziąć ze sobą wizytówek.

Do zobaczenia.

 

Share Button

Relacja ze spotkania w Hotelu Campanile

 

Parę dni temu, tutaj wspominałam Wam o spotkaniu, na którym można było poznać mnie osobiście, a także wysłuchać mojego wykładu na temat różnych rodzajów sylwetek i sposobów optycznego maskowania ich niedoskonałości,C17

Można było także wziąć udział w eksperymencie, któremu się na nim poddałam.

C16

Cieszę się, że przyszło na nie część wrocławskich czytelników mojego bloga, a także inne zaproszone osoby.

C6

W spotkaniu brały udział głównie kobiety. Było jednak i paru mężczyzn, dla których przedstawiłam rodzaje sylwetek męskich.

C9

Było mi niezmiernie miło Was poznać i opowiedzieć Wam o mojej pracy, a także przekazać, choć część mojej specjalistycznej wiedzy.

C7

Zapraszającym na to spotkanie był także wrocławski oddział niemieckiej firmy Wellstar.

C8

A bezpośrednią organizatorką była p. Beata Kojdecka.To właśnie dzięki niej mogłam wziąć udział w ciekawym eksperymencie.

C5

Na oczach publiczności poddałam się innowacyjnemu zabiegowi urządzeniem, które nazwano „salonem kosmetycznym w damskiej torebce”.  Jest to nowatorskie rozwiązanie pozwalające na nieinwazyjne zabiegi, dotąd dostępne jedynie w gabinetach kosmetycznych. Dzięki temu urządzeniu, takie zabiegi można teraz wykonać na sobie samym kiedy i gdzie się chce, w naprawdę szybki i przyjemny sposób. Rezultaty widoczne są, jak można było przekonać się na miejscu, już po pierwszym użyciu.

C3

Firma dokonała przeskoku technologicznego tworząc małe osobiste urządzenie dla każdej kobiety. Dzięki temu koszt zabiegu wynosi 7zł, a nie 300, czy 400 zł, jak w salonie kosmetycznym. Można go także stosować wielokrotnie, według zapotrzebowania skóry.

C12

W Polsce technologia ta dostępna jest dopiero od lutego tego roku. Klienci w Niemczech i Skandynawii zafascynowali się efektami wcześniej. Są to urządzenia zarówno do twarzy /redukują zmarszczki i tkankę tłuszczową, a także, czyszczą i ujędrniają skórę/, jak i do ciała/ likwidują cellulitis, redukują złogi tłuszczowe w problematycznych miejscach, formują i ujędrniają ciało/. Zabieg jest bezbolesny. Czuje się jedynie delikatne mrowienie.

C2

Firma Wellstar zrewolucjonizowała nie tylko zabiegi kosmetyczne ale też sektor sprzedaży bezpośredniej. Stworzyła „nowy model przedsiębiorcy”, w którym współpracujące z nią osoby mogą być współtwórcami przemian w koncepcji biznesu i pracy. O szczegółach tej współpracy osoby zainteresowane mogą dowiedzieć się od przedstawiciela firmy /kontakt poniżej/.

C1

Aby nie być gołosłowną, przedstawiam Wam na zdjęciu powyżej efekty zabiegu. Szczególnie zwróćcie uwagę na znaczną poprawę bruzd wargowych przy policzkach.

C18

Powyżej wygląd aparatów, które zostały użyte do zabiegu. Jak widzicie swobodnie mieszczą się w damskiej torebce.

C4

Gdyby ktoś z Was chciał dowiedzieć się czegoś więcej o tych urządzeniach, zabiegach, firmie lub przekonać się na własnej skórze, jak to działa podaję kontakt do przemiłej przedstawicielki firmy Jolanty Rusin tel. 603 394 906 e-mail wellstar.biuro@gmail.com.

Tym bardziej, że na każdą klientkę i nową partnerkę czeka gratis „Eye Lifter I” do redukcji zmarszczek w okolicach oczu. A tutaj filmik,w jaki sposób się go używa. W rozmowie telefonicznej wystarczy powołać się na moje nazwisko /Krystyna Bałakier/.

Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.

Mam nadzieję, że zarówno wykład, jak i eksperyment na żywo przypadł Wam do gustu.

Jednocześnie już teraz zapraszam Was na warsztaty modowe /tym razem bez eksperymentów/, które będę prowadzić w pod koniec listopada w Krakowie. Mam nadzieję, że i na nich nie zabraknie moich krakowskich czytelniczek bloga. O dokładnym terminie i miejscu zawiadomię Was na blogu w połowie listopada.

 

Share Button