A to bardzo elegancki look z wyjazdu do Wiednia. W tytule napisałam Francja, bo jest takie zabawne powiedzenie. Właśnie wybierałam się na kolację i koncert.

 Mam na sobie sukienkę z H&M i szal z Monnari. Torbę i bransoletkę kupiłam w sklepie Motivi.

A to moja Mama w latach 50-tych, też bardzo elegancko ubrana, przed udaniem się na bal z okazji
Barbórki.

Jak widać obie lubiłyśmy szale. Suknia była z aksamitu uszyta przez krawcową a szal był dwustronny
z jednej strony był czarny z aksamitu a z drugiej z seledynowej tafty. W tym samym kolorze był
kwiat przypięty do sukni. W uszach miała swoje ukochane kolczyki z brylantami.

To już ostatni post ze starymi zdjęciami. Więcej niestety nie mam.

Jak Wam się podoba to porównanie?