W słoneczne jesienne dni  chodzę w swetrze i trenczu. Tak najbardziej lubię, bo gdy w ciągu dnia robi się cieplej, zawsze można go zdjąć i nieść w ręce. Poniżej cały zestaw pod trencz:

fot.D.Szałaj,makijaż K.Zych

                            A tak wygląda z bliska:

                                 A tu jestem w trenczu, który kupiłam w zeszłym sezonie w firmie Zara.

                            Nie posiada on zapięcia na guziki i dlatego bardzo dobrze dopasowuje się do figury.

W następnym poście pokażę Wam jak ubrać się w zimie. Zdradzę tylko, że jestem bardzo dużą przeciwniczką „nadmuchanych” za dużych kurtek, które robią z nas zimowe bałwany. Kurtka powinna być dopasowana do figury i podkreślać talię szczególnie jeśli mamy figurę „jabłka”. Ale o tym w następnym
artykule..