Dzisiaj wybieram się na zakupy. Ubrałam się przewiewnie i tak aby w razie wysokiej temperatury /we Wrocławiu mamy dzisiaj prawdziwe lato/ zdjąć żakiet i pozostać w samej sukience. Bardzo lubię to połączenie kolorystyczne i dobrze czuję się w tym żakiecie, bo jest idealny dla figury jabłka, którą niestety posiadam.

Kupiłam go dwa sezony temu w sklepie ZARA i bardzo przypadł mi do gustu, bo nie posiada zapięcia i jest przez to bardzo wygodny.

Sukienkę kupiłam w zeszłym roku we wrocławskim, nie istniejącym już sklepie „Garderoba Vintage”.
Krawat kupiłam za 5 zł w outlecie firmy Terranova a tą piękną, kwiecistą torebkę i pasującą do niej idealnie bransoletę – w butiku z włoskimi dodatkami arrivederci.pl
Buty również są włoskie firmy Gina Piacci.

Uwielbiam włoskie dodatki i nie tylko /ubrania również/ bo włoska kolorystyka według mnie jest najpiękniejsza na świecie.

W takim stroju możecie wybrać się na przechadzkę po parku, do kawiarni a także na majowe komunijne  przyjęcie.

Nie wiem czy zauważyliście, że zapuszczam włosy. Chcę aby sięgały mi do brody. Jak myślicie będzie mi w takiej długości dobrze?

Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku tutaj.