Nawet we Wrocławiu nastały mrozy i mamy już zimę. U mnie zagości dzisiaj jednak jeszcze trochę jesieni, bo jest to jedna z moich ulubionych pór roku i lubię ją przedłużać. Przyrzekam jednak, że będzie to już ostatni jesienny post w tym roku.

C7

Pewnie zastanawiacie się, co jest na powyższym zdjęciu. To zbliżenie mojego płaszcza, który nadaje się także na bardzo chłodne dni, bo jest bardzo ciepły. Leżą na nim ostatnie jesienne liście tworząc niesamowity wzór.

C11

Chciałam Wam pokazać go jak najszybciej po zakupie, dlatego ma jeszcze nieco za długie rękawy, które będę musiała skrócić.

C10

Taki prosty w formie płaszczyk wygląda dobrze praktycznie na każdej figurze.

C9

Jego kolor dodaje energii w  ponure jesienne dni.

C6

Można iść w nim na spacer po parku. Wtedy łączymy go z dżinsami i sportowymi butami.

C4

Można również wybrać się w nim do miasta na spotkanie z przyjaciółmi, czy na zakupy do galerii.

C2

Jego kolor „podrasowałam” dodatkowo czerwoną torebką ze sklepu internetowego n-fashion.pl.

C5

Płaszcz ma wygodny, szeroki kaptur, który jest dobrym rozwiązaniem, kiedy nie wyglądamy dobrze w czapce /mój przypadek/.

C8

W słoneczne dni nie zapominajmy o okularach, bo słońce jest teraz bardzo nisko i potrafi oślepić.

C12

Dziękuję Wam serdecznie za obejrzenie nowego zestawu i czekam na Wasze jak zwykle merytoryczne komentarze.

C3

Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.

Płaszcz – Zara,

dżinsy – Lee.

Zapraszam Was również do przeczytania artykułu o mojej pracy na wrocław.pl.

Na Facebooku można polubić moją stronę tutaj i w ten sposób również skontaktować się ze mną.