Dawno nie byłam nad polskim morzem, dlatego na Święta Wielkanocne zaplanowałam spędzić tam kilka dni. Niestety tuż przed wyjazdem zachorowałam na naprawdę ciężki przypadek „grypy żołądkowej” i właściwie zrezygnowałabym już w wyjazdu, gdyby nie mój syn, który wpakował „moje zwłoki” do samochodu i kategorycznie przykazał jechać z rodziną do Międzyzdrojów.

Morze20

W ten sposób w ciągu 4,5 godzin znalazłam się, jeszcze dość osłabiona, nad naszym pięknym morzem. I chyba los oddał nam to wszystko, co przeszła nasza rodzina /chorowaliśmy wszyscy/, bo Międzyzdroje przywitały nas cudowną, słoneczną pogodą i miało tak zostać przez cały nasz pobyt, w odróżnieniu od reszty Polski gdzie panowały śnieg, wiatr deszcz i zimnica.

Read More