Ostatnio miałam tak dużo klientek /wspólne zakupy/, że mogę zaryzykować stwierdzenie, że „zamieszkałam” w CH „Renoma”. Ubrania dla nich wybierałam w bardzo różnych sklepach w zależności od zasobności portfela, figury i rozmiaru /nie wszystkie sklepy mają w asortymencie sprzedażowym duże rozmiary/. Ostatnio moją klientką była dosyć puszysta „gruszka” i zakupy musiały skończyć się w salonie Gerry Weber’a, bo tylko tam znalazłyśmy odpowiednią sukienkę. Zupełnie nie rozumiem dlaczego w większości sklepów nie sprzedaje się dużych rozmiarów /powyżej 42/, choć dokładnie wiadomo, że coraz więcej Polek je posiada.

B8

Ale wróćmy do stylizacji.  W CH „Renoma” klika dni temu otwarto nowy sklep – Taranko. Oczywiście zaraz pobiegłam zobaczyć, co można w nim znaleźć. Skończyło się zakupami, bo ich ubrania bardzo przypadły mi do gustu.

Read More