Po miesięcznym pobycie w Nowym Jorku, szczęśliwie wróciłam do domu. Nie oznacza to jednak, że moje relacje stamtąd zakończą się. Mam tak dużo wspomnień i zdjęć, że będę mogła pokazać Wam jeszcze sporo miejsc, które zdążyłam zobaczyć w tym pięknym i bardzo klimatycznym mieście. Myślę, że warto je odwiedzić i przekonać się, jak w rzeczywistości wyglądają. Przekażę tu także moje spostrzeżenia dotyczące ludzi spotykanych tutaj na ulicy, sposobu ich ubierania się, zwyczajów. Pokażę także niektóre wystawy najbardziej znanych sklepów itd. Przejdziemy się 5th Avenue a także pobędziemy razem nocą na Time Square. Pokażę Wam jak wygląda i napiszę jak smakuje prawdziwy amerykański burger. Pojedziemy razem poza Nowy Jork nad Atlantyk, a także do japońskiej restauracji, w której kelner potrafi zaśpiewać po polsku „sto lat”, Będzie też post o tym, w jaki sposób tu się znalazłam i komu zawdzięczam spełnienie marzenia mojego życia. Dlatego zapraszam Was na następne relacje, bo naprawdę „będzie się działo”.

Dzisiaj pokażę Wam Central Park. To prawdziwa oaza zieleni w centrum Manhattanu, która zajmuje powierzchnię 3,41 km2. Jego budowa zaczęła się w 1857 roku i trwała aż 15 lat. Pracowało przy niej 20 tysięcy robotników. Posadzono tam między innymi 26 tysięcy drzew, które starają się zasłonić zabudowę miejską Manhattanu. Park posiada kilkanaście wzgórz, wiele rozległych łąk, place zabaw dla dzieci oraz Zoo, a także kilka akwenów wodnych. Jest tam także pomnik Władysława Jagiełły z 1945 roku. Rocznie Central Park odwiedza 20 milionów turystów. Ja szczęśliwie byłam jedną z nich.

14DSC_9205

Read More