Nie wiem czy wiecie, że obecnie w Polsce jest 5,5 mln Polek w wieku okołomenopauzalnym. Właśnie dla takich kobiet (bardzo różne problemy skórne) marka DERMEDIC stworzyła specjalną linię kosmetyków. Miałam przyjemność je przetestować na swojej bardzo wrażliwej skórze.

To kosmetyki przeznaczone głównie do pielęgnacji skóry w dojrzałym wieku.  Zainteresowałam się szczególnie linią OILAGE.

Kosmetyki można  kupić tutaj: http://www.dermedic.pl/pl/produkty/60/oilage.html. Tam również przeczytacie szczegółowe informacje na temat ich składu. Natomiast poniżej przedstawię Wam moje subiektywne odczucia dotyczące ich używania.

Na początek wypróbowałam Olejowy syndet do mycia twarzy dla skóry wrażliwej, a taką właśnie posiadam. Skutecznie zmywa wszelkie zanieczyszczenia i makijaż. Nie wyobrażam sobie, aby wieczorem, a czasem nawet zaraz po przyjściu do domu nie zmyć makijażu. Ten syndet świetnie się do tego nadaje, zostawiając na skórze bardzo przyjemne uczucie czystości i bardzo przyjemny zapach. Uwielbiam kiedy kosmetyki delikatnie pachną i zapach ten zostaje na skórze jeszcze przez jakiś czas. Prawie nie potrzeba wtedy używać perfum.

W tym wieku ważne jest także, aby zabezpieczyć skórę pod oczami, która zwykle jest bardzo cienka i wrażliwa. Ten skoncentrowany krem pod oczy bardzo dobrze sobie z nią radzi. Jeśli chodzi o kremy pod oczy, to są dwie opinie. Jedna z nich mówi, że pod oczy możemy także położyć zwykły krem do twarzy. Druga – twierdzi jednak, że taki krem jest dla tego rodzaju skóry zbyt ciężki i dlatego powinno się użyć tam specjalnego kremu przeznaczonego tylko pod oczy. Jeśli chodzi o mnie, to do pewnego wieku (45 lat) rzeczywiście używałam pod oczy kremu do twarzy, ale potem zaczęłam jednak stosować tam specjalistyczne kremy, co znacznie poprawiło stan, a także koloryt tej delikatnej części twarzy. W moim przypadku pomaga także na poranne opuchnięcia powiek.

Zawsze przed spaniem, na twarz nakładam naprawczy krem na noc, a rano zaraz po przebudzeniu odżywczy krem na dzień. Oba kremy marki DERMEDIC przywracają gęstość skóry i delikatnie wygładzają ją, co pozwoliło mi już po dwóch tygodniach ich używania, zauważyć zmiany. Skóra stała się elastyczna i miękka. Kremy nie uczuliły mnie, nie miałam też żadnych wyprysków, co czasem zdarza mi się po zmianie kremu na nowy.

Wszystkie trzy kremy mają bardzo przyjemny zapach i łatwą do rozprowadzenia na skórze konsystencję. Dodatkowo krem na dzień chroni nadmiernie rozgrzaną skórę przed wzrostem temperatury podczas uderzeń menopauzalnych. Natomiast krem na noc bardzo dobrze regeneruje skórę, łącząc izoflawiny sojowe z olejami z wiesiołka, awokado i soi. Po nałożeniu go miałam na skórze twarzy wrażenie lekkiej maseczki, która w ciągu nocy całkowicie wchłonęła się, świetnie ją regenerując.

Jednym słowem mój test wypadł na szóstkę. Chyba przez jakiś czas zostanę przy tej marce, bo mają także wiele innych, ciekawych produktów (np.hypoalergiczny tusz wydłużający rzęsy, czy linię kosmetyków na bazie oleju lnianego). Ponadto ceny tych produktów nie są zbyt wygórowane, co często zdarza się w ofertach nowoczesnych i specjalistycznych kosmetyków. Pewnie dziwicie się, że prawie wszystkie moje opinie o kosmetykach są pozytywne. Po prostu przed ich testowaniem zawsze dokładnie je sprawdzam (skład, producenta itd.) i w ten sposób staram się nie testować byle czego. Oczywiście czasem też mylę się, ale wtedy natychmiast odrzucam taki produkt z moim subiektywnym komentarzem do producenta. Tym razem nie było takiej potrzeby.

Życzę miłego stosowania.

 

 

 

 

Share Button