Nie będę Was tu zanudzać 17-ma rodzajami sylwetek i ich szczegółowym opisem /jak niektóre znawczynie tematu/, ponieważ z mojego doświadczenia wiem, że to nie ma sensu. Po pierwsze tego wszystkiego nie zapamiętacie, a tym bardziej nie będziecie w stanie odnieść do siebie, po drugie to moim zdaniem przesada, bo i tak każda z nas jest inna, a bardzo chciałabym przedstawić temat w jak najprostszy sposób. W związku z tym ograniczę się do podstawowych cech danej sylwetki, a potem napiszę, co z tym zrobić, aby wyglądać harmonijnie, bo to tak naprawdę jest najważniejsze w sposobie ubierania się. Można mieć najlepsze, markowe ciuchy, ubierać się według aktualnych trendów, ale jak nie będziemy przestrzegać pewnych zasad, uwierzcie mi, nie będziemy wyglądały w nich dobrze.

Te bardzo udane rysunki sylwetek wykonała, specjalnie na potrzeby tego postu, Marta z bloga MODENFER, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna.

Na początek podzielę sylwetki kobiet na cztery typy.

Pierwszy z nich to „gruszka”. Jak widzicie na rysunku ten rodzaj sylwetki charakteryzuje się dobrze zaznaczoną talią, rozbudowanymi biodrami i udami. Ramiona węższe są od bioder.

Sylwetki_gruszka_v2

Następna sylwetka to „jabłko”. „Jabłku” brak talii. Zamiast niej ma brzuszek. Ma jednak najczęściej bardzo zgrabne nogi i kształtny biust.

Sylwetki_jablko_v2

Teraz pokażę Wam „łyżeczkę”. Jak widzicie jest to trochę męska sylwetka, bez zaznaczonej specjalnie talii i kształtnych bioder. Od góry do dołu prosta i równa.

Sylwetki_lyzeczka_v2

I na koniec „klepsydra”. Jak widzimy sylwetka, w której dobrze zaznaczona jest talia. Linia ramion równa się linii bioder, lub różni ją niewielka różnica /do 4 cm/. Jest to sylwetka idealna, do której każda z nas powinna dążyć, ponieważ kobieta o takiej sylwetce we wszystkim wygląda świetnie.

Sylwetki_klepsydra_v2

Nie chodzi oczywiście o jakieś ćwiczenia, bo po nich możemy nawet trochę schudnąć, ale o sposób ubierania się. Zaraz postaram się to wyjaśnić w bardzo prosty sposób, ale chciałam jeszcze dodać, że bez względu na tuszę, czy wiek,, nadal nasze sylwetki to „gruszki”, „jabłka” itd tylko w różnych rozmiarach. W Polsce /z mojego doświadczenia/ najwięcej jest „jabłek” i „gruszek”, dlatego warto o tym pomyśleć.

Ogólnie rzecz biorąc chodzi o to, aby stworzyć optyczną iluzję „klepsydry”, niezależnie od tego, jaki typ sylwetki posiadamy. I to jest podstawowa zasada, którą należy zapamiętać. A jak to zrobić?Za chwilę napiszę kilka rad. Zaznaczam, że moje zasady są ogólne, ponieważ chciałam tu stworzyć „elementarz”, a nie kilkutomowe dzieło, aby każda z Was w prosty sposób mogła z niego korzystać na co dzień. A wiec zaczynamy.

Aby „gruszka” została „klepsydrą”. musimy podkreślić jej piękną talię  /żakiety, sukienki i bluzki z podkreśloną talią/, a także wyrównać optycznie dysproporcję między górą, a dołem sylwetki. Możemy to zrobić kolorami a także fasonami. Np góra sylwetki – jasne kolory i wzory, dół sylwetki ciemne kolory i gładki /bez wzorów/ materiał. Dobrze, aby bluzki i sukienki miały jakieś aplikacje przy dekolcie lub jeśli posiadamy w miarę długą szyję, możemy nosić duże naszyjniki. Zbyt krągłe biodra i szerokie uda możemy nieco zamaskować sukienką, płaszczem lub spódnicą w literę A.

Aby „zrobić” klepsydrę z” jabłka”, należy stworzyć mu optycznie, przede wszystkim sztuczną talię. Pierwsza bardzo ważna rzecz, aby to osiągnąć, to dobra bielizna i nie chodzi mi wcale o tą modelującą. Zobaczcie, jak często kobiety z tą figurą noszą swój biust na brzuchu i wygląda to wtedy jeszcze gorzej. A zatem zainwestujmy w dobrze dobrany biustonosz, który podniesie nam duży biust i majtki, które nie wpijają się w brzuch, dzieląc go na połowę i wypychając do przodu. Druga sprawa, to wyeksponowanie zazwyczaj zgrabnych u „jabłka” nóg. Pokazujmy je odwracając uwagę od braku talii. Zakładajmy ubrania z podwyższoną talią, przenosząc ją nieco wyżej pod biust. Bardzo dobrze wyglądają na tej sylwetce kopertowe sukienki, czy bluzki. Nośmy dekolty w szpic i długie naszyjniki, a także nie zapinane żakiety, przecinające naszą sylwetkę wzdłuż. Ubierajmy się pod spód w jeden kolor od stóp do głów /nawet buty/ aby wydłużyć sylwetkę i nogi. Nie zakładajmy na górę sylwetki zbyt jasnych kolorów i wzorzystych bluzek czy sweterków. Na dole możemy poszaleć zakładając np leginsy nawet w jasnych kolorach, czy we wzory i do tego dłuższą tunikę. Kategorycznie zabraniam „jabłkom” noszenia golfów i krótkich, odsłaniających brzuch bluzeczek, czy poziomych pasków., szczególnie na wysokości brzucha.

A jak zamieniamy „łyżeczkę” w „klepsydrę”? Najłatwiej to zrobić tworząc optycznie talię. Góra i dół sylwetki powinna być mocno rozbudowana. Czyli spódnice rozkloszowane, bluzki np z bufkami, we wzory, z baskinką. Dopasowane w talii płaszcze, czy kurtki. Dobrze jest też podkreślać talię paskiem.

Tak, jak napisałam wcześniej są to bardzo ogólne zasady wypracowane przeze mnie z klientkami o bardzo różnych figurach. Oczywiście każda z nas jest inna /ma inne parametry i różne odchylenia od przedstawionych powyżej sylwetek/ i dlatego, aby  naprawdę dobrze doradzić, trzeba to robić indywidualnie. Tu jednak przedstawiłam podstawową ściągę, jak zrobić to samemu. Mam nadzieję, że będzie Wam pomocna przy określeniu Waszej sylwetki i sposobów na jej optyczne „poprawienie”.

Jeśli jednak, któraś z Was chciałaby szczegółowo dowiedzieć jaką ma sylwetkę i co należy zrobić, aby harmonijnie wyglądać w noszonych ubraniach, lub jak dobrać dodatki do poszczególnych sylwetek, zapraszam na indywidualne konsultacje. Kontakt do mnie podany jest w pasku na górze strony. Można także skontaktować się ze mną na FB tutaj.

Podobny tekst o sylwetkach przygotowałam tutaj dla kieleckiego butiku MARIZA, gdzie będę wkrótce przygotowywać stylizacje dla jego klientek.

Share Button