Dzisiaj pokażę Wam mój ciepły płaszczyk, o którym przypomniałam sobie niedawno /zaginął gdzieś w mojej przepastnej szafie/. Nosiłam go jak byłam jeszcze “bizneswomenką”.  Zestawiłam go z trochę żywszymi kolorami, bo jest szary i bury. Z bardzo bliska widać na nim delikatne ciemnoszare prążki.

Zdjęcia: Dawid Szałaj

         Płaszczyk posiada dość szeroki kołnierz a także odpinany kaptur na deszczowe lub śnieżne dni.

            Jest leciutki i nie przemaka a także “wiatroodporny”, co daje mu dużą przewagę nad innymi.
            Podobny płaszczyk znajdziecie tutaj.

Bardzo podoba mi się jego podszewka. Lubię, gdy płaszcz ma eleganckie “wnętrze” bo wtedy nawet na wieszaku wygląda dobrze. Torbę już widzieliście w poprzednich stylizacjach tutaj. Kupiłam ją w firmie.

Na powyższym zdjęciu wzięłam do ręki inną torebkę ale wydała mi się trochę za bardzo błyszcząca do tej stylizacji /płaszcz też trochę się błyszczy/.
Buty pochodzą jak zwykle z mojego ulubionego sklepu czasnabuty.pl, w którym dość często robię internetowe zakupy, bo buty tam trwałe, ładne a na dodatek bardzo tanie.

Tu jeszcze raz zrobiłam zdjęcie  torebki, abyście z bliska zobaczyli jej fakturę. A może macie inne zdanie i uważacie, że pasuje?.

Co miałam pod płaszczem, pokażę w następnym poście. Serdecznie dziękuję Wam za miłe komentarze i pozdrawiam.