Zastanawiałam się jak zestawić spódnicę i marynarkę w tym samym kolorze aby stylizacja nie była zbyt monotonna. Poniżej to, co wymyśliłam. Mam nadzieję, że będzie się Wam podobała.

Marynarkę “upolowałam” we wrocławskim sklepie “Garderoba Vintage”. Można tam znaleźć wiele tzw.
perełek. Jak zobaczycie na dalszych zdjęciach ma dzianinowy kołnierz i można ją nosić zarówno rozpiętą jak i zapiętą pod samą szyję. Tutaj znalazłam piękny sweterek w tym samym kolorze tylko za 40 zł.

Do marynarki, aby ją nieco rozświetlić dopięłam cudowną broszkę, którą znalazłam w firmie “Konewka Szczęścia” na Facebook,u. Ta z Solar’a też jest fajna.

 Spódnica jest moim zakupem u jednej z blogerek.Tak bardzo przypadła mi do gustu, że musiałam ją mieć.
 Podobnej nigdzie nie znalazłam. Za to ta z ZAR’Y bardzo przypadła mi do gustu.

 Kolczyki również pochodzą z firmy “Konewka Szczęścia” i moim zdaniem idealnie pasują do całości.
 Tutaj zobaczycie piękne, również pasujące.

Marynarka ma również wszytą baskinkę a także lekko bufiaste rękawy, które optycznie powiększają moje wąskie ramiona, co wyrównuje szersze biodra dając efekt zbliżony do klepsydry. Kolor butów dobrałam do koloru broszki. Kopertówkę kupiłam latem w H@M. Ta kopertówka również pasowałaby do tej stylizacji.

Mam nadzieję, że całość przypadnie Wam do gustu. Dziękuję za komentarze i serdecznie pozdrawiam.