Miesiąc: lipiec 2013

  • Sukienka z lnu na upał

    Ponieważ nadal jest upał, dzisiaj sięgnęłam do szafy po sukienkę, która jest chyba jednak najlepsza na takie dni, bo uszyta z lnu. Kupiłam ją w jednym z wrocławskich sklepów z włoską odzieżą.

    b

    Ma niestety tylko jedną wadę: bardzo się gniecie, co jest zrozumiałe. Dlatego nie lubię w niej chodzić na spotkania, gdzie powinnam wyglądać  dobrze.

    c

    Dzisiaj mam tylko wywiad w Radiowej Trójce /dam znać kiedy będzie go można usłyszeć/, wiec i tak mnie nie widać a upał jest we Wrocławiu niemiłosierny. Na szyi mam afrykański naszyjnik, który przywiozłam z Fauertaventury.

    20

    Torebka pochodzi z mojej kolekcji torebek i pokazywałam ją już na blogu tutaj. A buty są według mnie przepiękne i pewnie nie raz je jeszcze zobaczycie /w jesiennych stylizacjach/ i pochodzą z firmy Baldowski.

    e

    Sukienka ma na dole i w pasie koronkową wstawkę, co powoduje dodatkowy przewiew powietrza. Sami zobaczcie jak się wygniotła, podczas gdy nawet w niej jeszcze nie siedziałam. Wystarczyło, że schyliłam się zapiąć buty.

    Porada stylistyczna: taki fason sukienki jest idealny dla kobiet z niewielkim brzuszkiem i słabo zaznaczoną talią.

    Mam nadzieję, że wybaczycie mi, że sukienka jest pomięta ale naprawdę nie dało się jej inaczej sfotografować.

    Zapraszam do mnie na Facebook.

    Serdecznie Was pozdrawiam i życzę nieco ochłody w ten upalny dzień.

    /wpis komercyjny/

  • Z cyklu „Sukienki” c.d.

    Dzisiaj pokażę Wam sukienkę, którą już pokazywałam na blogu tutaj ale była w innym kolorze. Obie bardzo lubię i często noszę również w upalne dni. Ciekawa jestem która z nich podoba Wam się bardziej.

    y

    Dopasowałam do niej brązowo-białą letnią marynarkę i beżowo-brązowe buty na dość wysokim obcasie, które kupiłam parę dobrych lat temu w sklepie z włoskimi butami.

    x

    Biała, lakierowana torebka jest rozjaśniającym stylizację dopełnieniem. Pochodzi z mojej szafy i również ma wiele lat.

    o

    Kwiatowa marynarka również została kupiona wiele lat temu i do tej pory leżała bezużyteczna w szafie. Do czegoś jednak przydał się ten blog:):):)

    sesja lipiec6

    Porada stylistyczna dotyczy tym razem sukienek z falbankami. Jeśli mamy zbyt obszerną figurę unikajmy ich bo potrafią mocno pogrubić.  Natomiast założone na niewielki wystający brzuszek skutecznie go ukryją.

    To dzisiaj na tyle. Zapraszam na fanpage tutaj.

  • Spotkanie z koleżankami

    Dzisiaj wybieram się na spotkanie z koleżankami. We Wrocławiu jest bardzo gorąco dlatego założyłam najlżejszą i najbardziej przewiewną sukienkę jaką mam. Jest tak stara, że nawet nie pamiętam gdzie i kiedy ją kupiłam. Ale ciągle ją jeszcze noszę, bo nie mogę znaleźć równie dobrej na upały.

    4

    Dopasowałam do niej buty firmy Baldowski, które pokazałam Wam w poprzednim poście.

    3

    Na tym zdjęciu „mistrzem drugiego planu” jest jeden z moich psów – Kuba.

    2

    Wzięłam również ze sobą czerwoną torebkę, która widzieliście już nieraz w moich postach.

    u

    Na szyi mam bardzo stary /nosiła go moja Mama/ naszyjnik pleciony z lekkiego srebrnego drucika.

    6

    I na koniec jak zwykle porada stylistyczna:

    Jest taka zasada, że kobieta dojrzała nie powinna odkrywać ramion i nosić zbyt krótkich sukienek/spódnic.

    I rzeczywiście taka zasada jest ale czy przy 30-stopniowym upale ta zasada powinna obowiązywać? Owszem powinna ale tylko wtedy gdy wybieramy się na bardzo oficjalne wyjście. Wtedy można ukryć ramiona pod przewiewnym szalem, założyć leciutką tunikę lub sukienkę z dłuższym rękawkiem czy włożyć sukienkę o długości tuż za kolana.

    W przeciwnym przypadku lepiej stosować się zasady, że pokazujemy to co ładne np.nogi. A w ogóle jak jest taki straszny upał to wszystkie zasady szlag trafia i człowiek tylko marzy aby  raczej się rozebrać niż ubrać, co ja niniejszym uczyniłam i mam nadzieje, że nikogo w ten sposób nie uraziłam:):):).

    Życzę Wam miłego dnia.

    /wpis komercyjny/

  • Jak przygotowuję się do sesji zdjęciowej?

    Dzisiaj pokażę Wam jak przygotowuję się do sesji zdjęciowej na bloga. Przygotowania zaczynam od wyboru ubrań i dodatków. Komponuję od razu kilka zestawów, w które potem się przebieram.  Zazwyczaj są to rzeczy z mojej szafy, bądź niedawno kupione.

    Dzisiaj swoje przygotowania zaczęłam od wyboru butów. Niedawno pisałam na blogu, że zachwyciłam się butami firmy BALDOWSKI.

    zdjęcie2

    Ostatnio stałam się posiadaczką kilku nowych par i dlatego postaram się teraz stworzyć z nimi kilka zestawów.

    zdjęcie1

    Te, które widzicie na zdjęciu są już w kolorach jesiennych ale można użyć je także do letnich stylizacji.

    buty4

    Buty firmy BALDOWSKI charakteryzują się bardzo starannym wykonaniem, dobrą jakością skóry, której użyto do ich produkcji, bardzo estetycznymi fasonami  a także  bardzo dobrze wyprofilowana formą buta, co powoduje, że są bardzo wygodne.

    zdjęcie3

    Firma produkuje je w Polsce od 1973 roku z najlepszych gatunkowo włoskich skór.

    buty3

    Podobno tajemnicą firmy  jest połączenie naturalnej skóry, włoskich projektantów i polskiej jakości a także nowoczesny park maszynowy.

    Zestawy ubrań, które przygotowuję zazwyczaj wkładam na manekina ale często, gdy włożę je na siebie nie wyglądają z wiadomych względów już tak dobrze i muszę wszystko zmienić. No cóż nie mam idealnej figury a czasem okazuje się, że na przykład „wyrosłam” z danej rzeczy / jest za krótka albo  za wąska/.

    Po przygotowaniu zestawów robię sobie makijaż i fryzurę. Często zajmuję się tym samodzielnie ale czasem  korzystam z salonu WIZAŻ we Wrocławiu /Krzycka 90E/. Co półtora miesiąca strzygę się a także farbuję włosy w HAIR SALON ONE WAY /Wrocław, ul.Sowia 17/.

    Na sobie mam kolorowy zestaw do chodzenia na co dzień. Mam nadzieję, że spodobają się Wam moje następne stylizacje.

    Zapraszam również na moją stronę na Facebooku tutaj.

    /wpis komercyjny/