Wczoraj zakończyłam zabiegi, które zostały mi zalecone przez dermatologa, podczas konsultacji w klinice WellDerm we Wrocławiu. Przebieg pierwszej wizyty w klinice znajdziecie na blogu >tutaj.

Zacznę od tego, że przypomnę Wam, co to były za zabiegi i jakie kosmetyki używałam w czasie ich aplikowania.

Pierwszym zabiegiem był  termolifting ZAFFIRO. Poddałam się trzem takim zabiegom na twarz i szyję  /opis tutaj/ w odstępach prawie miesięcznych. Miałam również dwa pilingi /opis tutaj/. W międzyczasie odbył się też zabieg Skinbooster /mezoterapia głębsza -opis tutaj/.

W tym czasie używałam zaleconych ampułek MATRICIUM, a także ampułek z witaminą E – MONODERMA E – na zmianę, na noc, pod krem BIODERMA Matriciane Rides.

W tym okresie miałam również zwiększyć ilość wypijanej codziennie wody mineralnej.

Powiem Wam, że chętnie poddałam się powyższym zaleceniom, bo chciałam sprawdzić ich skuteczność.

A oto efekty. Nie będę ich specjalnie opisywać. Zobaczcie porównanie zdjęć z “przed” i po zabiegach.

twarze

Powiem Wam, że na żywo jest jeszcze lepiej, bo na zdjęciach bardzo trudno uchwycić dobrze te zmiany.

Jestem bardzo zadowolona z przebiegu kuracji. Moim zadaniem efekty są wspaniałe i mam nadzieję, że pozostaną na dłużej. Na wiosnę jestem “odnowiona” i zadowolona i to mnie bardzo cieszy. Warto było zrobić ten eksperyment, w którym niewątpliwie pomógł mi WellDerm. Za co serdecznie mu dziękuję.

W następnym odcinku cyklu pielęgnacyjnego napiszę również, jakie kosmetyki używam na co dzień do twarzy, ciała i włosów. I niekoniecznie będą to drogie kosmetyki.

Miłego dnia.