Jak zwykle zacznijmy od dodatków. Pewnie nie uwierzycie, ale są to moje biało-złote, ślubne buty , kupione w ostatniej chwili przed tą uroczystością, prawie 37 lat temu. Schowałam je na pamiątkę, ponieważ wtedy bardzo trudno było takie zdobyć. Chciałam, aby w przyszłości dostała je moja córka i powiem Wam, że niejedną noc w nich potem przebalowała. Mają niewielki obcas i dlatego są bardzo wygodne.

D8

Torebkę kupiłam ponad roku temu, a naszyjnik jest z przed paru lat. Bardzo szanuję dodatki i może dlatego mam ich sporo i są dobrze zachowane. Uważam, że dodatki to podstawowa sprawa przy tworzeniu stylizacji

D9

A teraz przejdźmy do sukienki. Ostatnio potrzebowałam nowej, letniej sukienki wizytowej i chciałam, aby była w stonowanych kolorach, była dobra na upały i nie miała rękawów.

D11

Chciałam również, aby na całej długości pleców miała wszyty zamek błyskawiczny.

D12

I wyobraźcie sobie, że udało mi się taką znaleźć. Kupiłam ją internetowo w sklepie: shop,semperfashion.eu. Jest w nim wiele fajnych ubrań, dlatego zachęcam do obejrzenia całej kolekcji.

D19

Sukienka jest w duże wzory i trochę poszerza moją sylwetkę.

D10

Mimo, że ostatnio schudłam, jest tu mnie trochę więcej.

D20

Na zdjęciu powyżej widać niewielkie obcasiki butów.

D3

Fason sukienki idealnie nadaje się dla “łyżeczki”, “klepsydry” i “gruszki”. “Jabłko” musi ją sobie darować. O sylwetkach wspomniałam tutaj.

D16a

Długi naszyjnik ma za zadanie wysmuklić sylwetkę, a kopertówka nadać sukience wieczorowego stylu.

D4

Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.

D18

Tło, to podwórze przy ul.Włodkowica we Wrocławiu /przejście do Synagogi/.

D17

Sukienka pewnie wpadnie w oko naszej czarno-białej Soni. Mam nadzieję, że również i Wam przypadnie do gustu.

Miłego dnia. Na FB działam na stronie MODA PO LUDZKU.

A to taki mały żarcik na koniec, bo przecież teraz modnie jeść jabłka.

D6

Życzę Wam dużo uśmiechu na co dzień.