Kategoria: Wakacje

  • Wspomnienia z wakacji

    Hotel Paloma Grida Village & Spa, w którym spędzałam moje 2-tygodniowe wakacje, to jeden z wielu wspaniałych hoteli na Riwierze Tureckiej.

    Turcja10

    Jest bardzo ciekawie zaprojektowany, bo nie posiada budynku głównego, tylko najwyżej 2-pietrowe domy w ogrodzie, przy plaży, co zapewnia bardzo fajną atmosferę.

    Turcja11

    Głównym centrum hotelu jest ulica, przy której znajdują się małe kawiarenki, sklepy a także recepcja hotelu.

    Turcja9

    Moją ulubioną była francuska kawiarenka, w której można było napić się doskonałej kawy, a także tureckiego czaju i zjeść pyszne ciasteczka.

    Turcja41

    Był również bardzo przyjemny bar nad samym morzem, w którym grała nastrojowa muzyka, a wieczorem można było posłuchać śpiewającego melancholijne piosenki, przystojnego gitarzysty.

    Turcja42

    Hotel posiadał oprócz basenów, których nie uznaje, bo po to jeżdżę nad morze, aby w nim pływać, szeroką i dość długą plażę, na której nigdy nie brakowało miejsca.

    Turcja 1

    Przy plaży można było wynająć także bungalow do opalania i odpoczynku po kąpieli w morzu.

    Tur Luiza2

    Jeśli chodzi o moje wakacyjne ubrania, to najczęściej chodziłam w kostiumie kąpielowym, a gdy wychodziłam z plaży, w chuście /miałam ich ze sobą trzy/.

    Tur Luiza1

    Na lunch ubierałam się w białą haftowaną tunikę, którą kupiłam w tym celu w Turcji.

    Tur Luiza

    Na nogach miałam zazwyczaj kolorowe japonki, a na plaży różowe, przezroczyste plastikowe buty /na zdjęciu/.

    Tur Luiza10Wieczorem /na kolację/ ubierałam się zawsze w  sukienkę, bo przyznam szczerze towarzystwo w hotelu było dość eleganckie.

    Tur Luiza9

    Ta pomarańczowa sukienka uszyta jest z cienkiej bawełny. Ma jedną wadę, bo się mnie, ale za to jest bardzo doskonała na upały.

    Tur Luiza11

    A były dni, gdy termometr wskazywał 42 stopnie w cieniu.

    Tur Luiza6

    Sukienka ma na dekolcie ładne aplikacje, które są jej dużą ozdobą.

    Tur Luiza7

    Na nogach mam baleriny z cieniutkiej skóry, które kupiłam w Turcji.

    Tur Luiza8

    Gdybym ich nie dotknęła nie uwierzyłabym, że ze skóry można zrobić coś tak ładnego, miękkiego i wygodnego.

    Tur Luiza4

    Autorem zdjęć jest tym razem mój mąż.

    Rada stylistki: fason sukienki /litera A/ jest bardzo korzystny zarówno dla „gruszek”, jak i „jabłek”.

    A  tych, co jeszcze nie wiedzą informuję, że zajęłam pierwsze miejsce w kategorii „moda i uroda” w konkursie Blog Day 2014. Poniżej zdjęcie ze statuetką. Odbierałam nagrodę w kilka dni po przyjeździe.

    Blog Day

    Kochani, wakacje były cudne, ale już czas wracać do pracy. Niebawem zapraszam na nowe stylizacje. Jutro zaczynam sesje zdjęciowe i mam nadzieję, że niedługo je Wam pokażę.

     

  • Wakacje w Turcji

    Przed hotelem „Pappillon Ayscha” w Belek  w Turcji powitała nas przepiękna fontanna, która w nocy oświetlona była kolorowymi światłami dającymi niesamowity efekt.

    tur42

    Na zdjęciu poniżej widok z naszego okna zapierający dech. Miło było codziennie rano widzieć go po odsłonięciu zasłon.

    tur1

    Na gości hotelowych czekały na plaży specjalne pawilony do opalania i wypoczynku.

    tur2

    Pośród cyprysowych drzew było mnóstwo przytulnych miejsc z basenami.

    tur11

    Nie zaskoczę Was chyba, jeśli napiszę, że moim najczęściej noszonym strojem był kostium kąpielowy a także duża pomarańczowa chusta /na zdjęciu poniżej/, w którą owijałam się w drodze do plaży.

    tata3

    Były też ogromne powierzchnie basenowe, gdzie odbywały się różne konkursy i zabawy.

    tata2

    Baseny łączyły specjalne mostki, które wyglądały na tle wody i bujnej roślinności zjawiskowo.

    tata4

    Na zdjęciu poniżej bryła hotelu, w którym  miałam przyjemność mieszkać prze 2 tygodnie.

    tata1

    Wszędzie dookoła było mnóstwo pięknych, pachnących kwiatów.

    tur5

    Dużo roślinności powodowało, że nie czuło się tak bardzo upału.

    tur13

    Gdzie nie gdzie można było spotkać niewielkie kawiarenki czy barki, które oferowały świetną turecką kawę, alkohole, soki czy znany w Turcji bardzo orzeźwiający czaj /bardzo mocna herbata/.

    tur9

    Wieczorem przyjemnie było tam usiąść i odpocząć po plaży i morskich kąpielach /7-8 dziennie/.

    tata8

    Jak widzicie na zdjęciu powyżej mój strój wieczorny składał się głównie z lnianych, przewiewnych spodni i t-shirtu lub lnianych sukienek /pokazywałam już je na blogu/.

    tur15

    W pobliżu plaży znajdowało się kilka restauracji i barków, które serwowały alkohole, lunche, ayran / pyszny turecki kefir/, owoce, słodycze i lody.

    tur16

    Do plaży dochodziło się zacienionymi alejkami /kwiatowe łuki/.

    tur32

    Oprócz głównego budynku hotelu można było zamieszkać w mniejszych willach z własnymi, oddzielnymi basenami.

    tur35

    Kwiaty pachniały subtelnym orientalnym zapachem.

    tur33

    Na zdjęciu poniżej jedna z willi, w której można było zamieszkać nad basenem / w tej samej cenie co pokój w hotelu/.

    tur37

    W drodze do plaży oprócz drzew cyprysowych można było spotkać też mnóstwo palm.

    tur44

    Na plaży zamiast parasoli były specjalne daszki z lekko przepuszczającej słońce tkaniny, które dawały dużo cienia.

    tata6

    Można było również opalać się i odpoczywać w pawilonach, specjalnie przygotowanych do tego celu.

    tur18

    Na zdjęciu poniżej odpoczywam po długiej kąpieli w morzu.

    tur23

    Na plaży organizowano w dzień i w nocy różnego rodzaju zabawy: /beach party z ogniskiem/ czy tańce w pianie jak na zdjęciu poniżej.

    tur49

    Po takiej zabawie przypominało się bałwana.

    tur50

    Plaża była piaszczysta. Jedynie na brzegu było trochę drobnych kamieni i muszelek.

    IMG_0019

    A tu kilka zdjęć w moim podstawowym stroju podczas plażowania i kapieli morskich.

    tur45

    Woda w morzu miała temperaturę 28-30 stopni, co powodowało, że nie chciało się z niej wychodzić.

    tur51

    Moje kąpiele trwały minimum pół godziny jednorazowo.

    gur52

    Chodziłam również brzegiem morza na spacery, ponieważ plaże przlegających hoteli były dostępne dla wszystkich.

    tur47

    Wieczorem w amfiteatrze odbywały się codziennie koncerty. Były to różnego rodzaju przedstawienia /taneczne, pokazy mody, śpiew, akrobatyka/. Codziennie też w godzinach 23.30 – 2.00 działała dyskoteka.

    tata5

    Śniadanie, lunch i kolację można było spożywać w głównej restauracji, w 5 restauracjach a’la carte lub w kilku snack barach.

    tur8

    Wieczorem można było również wpaść do budynku głównego, w którym znajdowały się bary.

    tur29

    Na wygodnych kanapach / w klimatyzacji/ można było odpocząć od upału słuchając granej na fortepianie muzyki Chopina. Wieczory również były gorące /27st./

    tur25

    Mieściły się tu również sklepy, w których za dość pokaźne sumy można było nabyć złotą lub platynową biżuterię lub eleganckie wyroby skórzane /kurtka skórzana 1000$/.

    tur26

    Wieczorem można było skorzystać z baru, gdzie serwowano różnego rodzaju alkohole i przystawki.

    tur43

    W restauracji głównej co wieczór przygotowywano kilkadziesiąt dań a także przystawek i deserów.

    tur53

    Tureckie słodycze i lody są tak pyszne, ze nie mogłam się im oprzeć, podobnie jak arbuzom, melonom i winogronom.

    tur54

    Arbuzy wycinano w różnorodne wzory aby w ten sposób ozdobić bufety z jedzeniem.

    tur57

    Wieczorem  można było również zjeść kolację w przepięknie oświetlonym restauracyjnym ogrodzie. Na zdjęciu raczę się kieliszkiem różowego wina. Ubranie, które mam na sobie pokażę w jednym w następnych postów.

    tur48

    To na tyle. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was dużą ilością zdjęć /wybrałam je z 300, które zrobiłam/. Jestem zachwycona tym hotelem i warunkami atmosferycznymi oraz serwowanym jedzeniem. Bardzo chciałabym wrócić tam może nawet w przyszłym roku, bo rzeczywiście jest to jeden z najlepszych hoteli, w których spędzałam wakacje.

    Dla tych co chcą zobaczyć dodatkowo profesjonalny film.

    Zapraszam Was również na moją stronę na Facebooku tutaj.