Na koniec cyklu „Sukienki” chciałam Wam pokazać jeszcze jedną „małą czarną” /w szafie nigdy nie powinno ich zabraknąć/, która nadaje się praktycznie na każą okazję. Na szyi mam naszyjnik mojej Mamy a to znaczy, że ma jakieś 80 lat i zawsze jest modny. Zrobiony jest z plecionego, cienkiego, złotego drucika.
Pokazuje ją w towarzystwie czarnych kryjących rajstop a także czerwonych dodatków.
Torebka pochodzi z mojej szafy i jest bardzo vintage. Ale ponieważ czasem kupuję torby o kształcie klasycznym, zawsze są modne.
Buty kupiłam na stronie internetowej butiku z włoskimi dodatkami: arrivederci.pl. Sukienka jest z H&M.
W tym tygodniu wyjeżdżam do Warszawy i mam nadzieję wkrótce podzielić się z Wami projektem,
który będzie tam realizowany. Trzymajcie za mnie kciuki aby wszystko się udało.
/wpis komercyjny/







