Następny kontrowersyjny temat

Jeszcze parę dni temu było ciepło i słonecznie i stąd moje dosyć roznegliżowane zdjęcia. Na szczęście bardzo pasują mi do tematu, który chce dzisiaj przedstawić. A Was może trochę ogrzeją w te paskudną, deszczową i wietrzna pogodę.

zielone spodnie9

Ten kontrowersyjny temat, to odkryte ramiona. Wiele kobiet zadaje sobie pytanie czy w dojrzałym wieku wypada je jeszcze pokazywać.

spodnie w kwiaty6

Niektórzy twierdzą, że nie wypada tak wyjść nawet w najgorsze upały, a inni, że jeśli jest gorąco, to jak najbardziej możemy sobie na to pozwolić.

spodnie w kwiaty2

Jak widzicie w dzisiejszym zestawie pozwoliłam je sobie odsłonić.

spodnie w kwiaty10

Co prawda nie są idealne, ale za to opalone po wakacjach w Grecji. Zwróćcie uwagę, że twarz nie jest opalona, bo zawsze chronię ją przed słońcem.

spodnie w kwiaty12

Dzięki temu mam podobno bardzo ładną cerę bez specjalnych plam i przebarwień.

spodnie w kwiaty8

Mam na sobie letnią bluzkę z H&M i kolorowe spodnie, a dodatki są tym razem czerwone. Na zdjęciu poniżej jej druga wersja w kolorze beżowym i zielone spodnie.

zielone spodnie12

Mam taki nawyk, że jeśli coś „wpada mi w oko” i jest taka możliwość , to kupuję to przynajmniej w dwóch kolorach. Dzięki temu mam więcej możliwości w tworzeniu zestawów.

zielone spodnie10

Tym razem dodatki są w kolorze pomarańczowym i złotym.

zielone spodnie3

Ale wracając do tematu odkrytych ramion chciałabym oczywiście usłyszeć na ten temat Wasze zdanie. Moje jest takie, że jeśli jest gorąco i nie mamy przed sobą żadnej oficjalnej okazji i nie zależy nam na elegancji, możemy spokojnie je odkryć. Natomiast w przeciwnym przypadku, to wręcz obowiązek, aby je przesłonić, szczególnie jeśli nie wyglądają zbyt apetycznie. Sposobów na ich przesłonięcie znajdziemy mnóstwo ( lekkie szale, chusty, rękawy z półprzezroczystych materiałów, rękawy 3/4 itd.).

zielone spodnie11

Mam nadzieję, że temat Was zainteresował, a moje letnie zestawy przypomniały Wam ciepło i słońce, które jeszcze parę dni temu ogrzewało nasze ciała.  Miejmy także nadzieję, że będzie jeszcze  „babie lato”, które da nam kilka słonecznych i ciepłych dni, a nam blogerkom pozwoli na jeszcze kilka letnich sesji zdjęciowych w plenerze.

Autorka zdjęć jest Marta Gutsche

Zapraszam Was serdecznie na moją stronę na Facebooku (Moda po ludzku) i na Instagramie (balakierkrystyna).

Komentarze

36 odpowiedzi do „Następny kontrowersyjny temat”

  1. Awatar Aleksandra
    Aleksandra

    Poruszyłaś Krysiu ważny temat. Ja nieraz przyglądałam się kobietom tak ubranym. I nie zawsze podobało mi się. Pomijam już dobór tych bluzek. Dochodzę do wniosku, że jeżeli na plaży, to mnie nie przeszkadza. To na ulicy różnie to odbieram. Jeżeli kobieta ma jeszcze ładne ręce, zdrową skórę to proszę bardzo. Jednak ja wolę kiedy jest przynajmniej krótki rękawek, a najlepiej 3/4. Kolorystycznie Twoje zestawy podobają mi się, chociaż no właśnie – bluzka niekoniecznie. Pozdrawiam

    1. Awatar Krystyna

      Dziękuję za Twój głos w dyskusji Aleksandro i opinię. Bluzka nie musi Ci się podobać, wystarczy, że ja bardzo dobrze się w niej czuję :). A tak na poważnie to kupiłam je na wyjazd do Grecji ze względu na przewiewny materiał i długość, która fajnie współgrała z moimi szortami. Czasem tez zakładałam ją na kostium kąpielowy idąc np., na lunch do restauracji na plaży.
      Pozdrawiam serdecznie.

  2. Awatar MagdaB
    MagdaB

    Krysiu, jak dobrze, że poruszasz różne kontrowersyjne tematy związane z modą! Możemy się w Twoich postach przejrzeć jak w zwierciadle:). Też mam problem, co z tymi ramionami, zwłaszcza w mieście, ale jak robi się naprawdę gorąco, to je odsłaniam i już, zwłaszcza kiedy są opalone. Twoje ramiona prezentują się bardzo dobrze, podoba mi się zestaw pierwszy, ma żywsze kolory. Poza tym to nie są ramiączka, chętnie noszone latem przez dojrzałe i niezbyt szczupłe panie. Widok opiętej bluzeczki typu top, nierzadko do spodni na gumce i klapek to mało estetyczny, choć częsty widok na naszych ulicach. Podsumowując: nie odsłaniajmy pach, ramion, dekoltu i pleców JEDNOCZEŚNIE. Zresztą ta zasada powinna dotyczyć wszystkich kobiet, nawet tych młodych. Negliż, który uchodzi na deptaku nad morzem, nie pasuje do miasta (moim zdaniem – a może się czepiam?). A w sytuacjach formalnych ramiona trzeba zdecydowanie przysłonić, choćby krótkim czy kimonowym rękawkiem. W lecie sprawdzają się też bluzki koszulowe z naturalnych tkanin, z podwiniętym nawet wysoko rękawem.
    A co z panami? Bardzo nie lubię, kiedy noszą koszule z krótkim rękawem, to nigdy nie wygląda elegancko. Nie mówiąc już o tzw. murarskich podkoszulkach bez rękawów czy odsłanianiu torsu (widok dość częsty latem, brrrr…).
    Pozdrawiam ciepło w deszczowy dzień.

    1. Awatar Krystyna

      Witaj Magdo. Masz rację we wszystkim co piszesz. Przychylam się również do Twoich opinii. Odnośnie facetów, noszenie koszul z krótkim rękawem jest de mode i bardzo nie eleganckie Podkoszulki, czy goły tors w ogóle nie wchodzi w grę. Panowie latem powinni nosić koszule z długim rękawem z bardzo cieniutkiego materiału. W chwilach poza pracą mogą rękawy podwinąć. Takie są zasady. Trudno ich wymagać od wielu fatalnie wyglądających polskich mężczyzn. Często pierwszą rzeczą, od której powinni zacząć jest częste mycie się i golenie. Przepraszam panów za ta ostrą uwagę, ale obserwuję ulice i wiem co widzę. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  3. Awatar Margot

    Według mnie wszystko zależy od 'stanu’ naszych ramion, podobnie, jak kolan. Niestety ze względów estetycznych czasami powinnyśmy po prostu zrezygnować z bluzek bez rękawów i spódniczek mini. Lato jest troszkę bardziej łaskawe – wtedy, przy opaleniźnie można więcej. Z drugiej strony coraz więcej modelek pokazuje dojrzałe ciało, ramiona, nogi czy dłonie i wygląda to wspaniale. Myślę, że wraz ze starzejącymi się społeczeństwami takie sprawy przestaną być kontrowersyjne, a kobiety będą coraz odważniejsze. Twoja tunika wygląda bardzo ładnie i patrząc na Ciebie nie widzę problemu odkrytych ramion, zwłaszcza, że jest to stylizacja bardzo letnia. A zimą można, tak jak piszesz, dodać szal, czy chustę, które delikatnie coś zasłonią , nie 'burząc’ jednocześnie naszego pomysłu, bo faktem jest, że niektóre stylizacje zdecydowanie lepiej wyglądają bez rękawów. Pozdrawiam serdecznie – Margot 🙂

    1. Awatar Krystyna

      To prawda Małgosiu. Ja również widzę coraz częściej dojrzałe modelki i masz rację, że niedługo przywykniemy do ich równie dojrzałych ciał, lecz jest to jednak zupełnie coś innego. Najczęściej są to kobiety, które mają bardzo zadbaną figurę i skórę. To co czasem widzi się na ulicy odbiega jednak od tego modelu. A do tego trudno przywyknąć. Aby móc pokazywać ciało w tym wieku, trzeba o nie bardzo dbać. Gdy jednak tego nie robimy (nie wnikam w przyczyny) dajmy sobie spokój z epatowaniem nim publicznie. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Awatar Krysia
    Krysia

    Bardzo fajny letni zestaw.Mam podobne zdanie,by w cieple slonecze dni odsłaniać ramiona by móc je opalać.Popieram by je przesłaniać jeśli jest taka potrzeba leciutkimi szalami, chustami itd.
    Pozdrawiam

    1. Awatar Krystyna

      Masz rację Krysiu, bo w końcu trzeba” łapać” witaminę D. Jest jednak jeden warunek obiektywnie przyjrzyjmy się swoim ramionom w lustrze i sami zadecydujmy, czy jednak nie zrezygnować z tego pomysłu. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  5. Awatar Dorota K

    Zgadzam się Krysiu z Twoim zdaniem z minimalną różnicą. Według mnie można pokazać zawsze, kiedy są oglądalne. Jeśli dużo im brakuje to tylko w upały, a w sytuacjach oficjalnych bardziej elegancko jest je zakryć. Twoim ramionom Krysiu bez wazeliny nic nie brakuje, więc nie widzę przeszkód do noszenia zawsze, kiedy masz ochotę. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Awatar Krystyna

      Napisałam przecież, że cyt „Moje zdanie jest takie, że jeśli jest gorąco i nie mamy przed sobą żadnej oficjalnej okazji i nie zależy nam na elegancji”. Myślę Dorotko, że kluczowe jest tu słowo elegancja. I tu masz rację, jeśli nie wyglądają dobrze, należy je zakryć. Dziękuję, ale niestety moje ramiona za chwilę nie będą się już do tego nadawać. Na zdjęciach jestem opalona i jest dobre światło. W rzeczywistości nie wygląda to już tak dobrze. Cieplutko Cię pozdrawiam.

  6. Awatar GRAZYNA NASZKIEWICZ-SMUKALSKA

    Wszystko zależy od tego czy już mamy „machawisznu” inaczej zwane netoperkiem czy zgrabne ,szczupłe
    ramionka ,najlepiej po siłowni albo masażach . Ja w wyżej pokazanych zdjęciach nie widzę niczego do ukrycia a w dodatku jest gustownie. Sama demonstruje już tylko dekolt „obojczykowy”, dla mnie bezpieczny. Ściskam 🙂

    1. Awatar Krystyna

      Jaka fajna nazwa ten „mechawisznu”. Nie znałam tego sformułowania. Dziękuję, ale chyba w przyszłym sezonie też pozostanę przy „obojczykowym” dekolcie i rękawach. Dziękuję za Twój jakże cenny głos w dyskusji i serdecznie ściskam.

  7. Awatar Janka
    Janka

    To jest podobnie jak z przykrótką spódniczką. Zaliczam się do pań dość dojrzałych i jako taka, latem noszę ubrania z rękawem krótkim lub 3/4, odkryte ramiona w tym wieku wg mnie wyglądają niezbyt interesująco. Natomiast w czasie spaceru po plaży cielesne niedostatki zakrywam pareo, jest to bardzo wdzięczny kamuflaż. Figurę mam dobrą, ale nie czuję się komfortowo epatując otoczenie swoimi przebrzmiałymi wdziękami. Czasem myślę, że jestem nazbyt konserwatywna, zwłaszcza gdy bywam w cieplejszym kraju niż nasz i obserwuję tam leciwe panie nic nie robiące sobie z mankamentów swojego wyglądu. Myślę , że elegancja to przede wszystkim umiar i powściągliwość, a może jestem już starej daty? Gratulacje dla Pani za podejmowanie kontrowersyjnych tematów, co pobudza do refleksji nad swoją szafą i wizerunkiem. Przydałby się może wątek na temat makijażu, którego dojrzałe panie prawie nie stosują albo wykonują go bardzo niedbale.

    1. Awatar Krystyna

      Z tego co piszesz wywnioskowałam, że jesteś bardzo elegancką kobietą, przykładającą wagę do swojego wyglądu. Wcale nie znaczy to, że masz zbyt konserwatywne poglądy. Szkoda, że niewiele osób tak myśli. Dziękuję, staram się od czasu do czasu pobudzić moje czytelniczki do refleksji, bo czasem nie mogę patrzeć, jak kobiety (mężczyźni zresztą też), szczególnie dojrzałe prezentują się na ulicy. Wydaje mi się, że kiedyś poruszałam temat makijażu. Zastanowię się jednak, czy do tego nie wrócić, choć to temat raczej dla wizażystki. Ja robię to sama i jedynie o tym mogę napisać. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  8. Awatar Iza
    Iza

    Mogę się tylko podpisać pod tym, co Krysiu napisałaś- działka, plaża, basen, własny przydomowy ogródek, tutaj „król jest nagi” i możemy pozwolić sobie na bycie swobodnym bez względu na stan ramion lub kolan 😉
    W innych przypadkach, miejmy więcej samokrytycyzmu…
    Serdecznie pozdrawiam, iza

    1. Awatar Krystyna

      Masz rację Izo samokrytyka jest bardzo wskazana i na dodatek potrzebne jest duże lustro. Ze zdziwieniem stwierdzam, że większość kobiet ich nie posiada i oglądają się po kawałku. Nic dobrego nie może z tego wyniknąć. Pozdrawiam serdecznie.

  9. Awatar Alicja

    A wiesz, Krysiu ze ja nosze bluzki albo z rekawem 3/4 albo bez.Wciaz mam wrazenie, ze krotki rekaw mnie w barach robi potezniejsza niz wogole jestem i dodaje mi ciezkosci.I przy okazji, skoro juz tu jestem…kocham torebki , ktore nie dodaja mi kilogramow, czyli te sredniej wielkosci.Ale jak kiedys schudne do wymarzonej wagi ,to tez sprawie sobie torbiszcze, czyli taka jak Twoja pomaranczowa.Pokazalas swietny lock.Pozdrawiam .)

    1. Awatar Krystyna

      Alicjo, jeśli masz mocno zbudowane ramiona, to rzeczywiście niektóre rodzaje krótkich rękawów mogą Cię poszerzać np. te zbyt szerokie. A wiesz, że ta torebka wcale nie jest taka duża. Należy do tych średniej wielkości. Ale ponieważ ja jestem filigranowa, to i torba wygląda na większą. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

  10. Awatar Renata

    Pisałam już w poprzednim poście, że żyjemy w kraju bardzo „krytykanckim”. Moim zdaniem trzeba pamiętać o kodeksie ubioru – w sytuacjach kiedy obowiązuje zakrycie ramion trzeb je zakryć. W moim odczuciu możemy odsłaniać niezależnie od wieku, zwłaszcza jeśli ktoś ma ładne ramiona. Nie przeszkadza mi jeśli ktoś odkrywa niezbyt ładne, ponieważ najważniejsze jest dla mnie, że ta osoba dobrze się w tym czuje. Oczywiście jako estetka i elegantka chciałabym takiej osobie pomóc i pokazać, że może wyglądać zdecydowanie ładniej z zakrytymi ramionami. Ale dopóki nie zostanę poproszona o poradę, to sama się nie wyrywam, bo nie chcę sprawiać przykrości.
    Oba zestawy fajne, ale bardziej podoba mi się ten z kolorowymi spodniami – jest taki radosny i żywy.
    Pozdrawiam, Renata

    1. Awatar Krystyna

      To prawda jesteśmy bardzo nietolerancyjni. Masz rację, że nic nie da się zrobić, jeśli ktoś chce wyglądać źle lub nieestetycznie. Znam to z praktyki. Warto jednak edukować w tym temacie, bo można w ten sposób poprawić wygląd wielu osób, które nie zdają sobie sprawy ze swojego fatalnego wizerunku. Tak, ten kolorowy zestaw jest bardziej energetyczny i tez go wolę. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  11. Awatar Tara

    Co do zestawu, to obie wersje bardzo mi się podobają! Każda ma w sobie coś!
    I w każdej Krysiu świetnie wyglądasz!
    A co do tych ramion… To ja może z innego punktu widzenia rzucę myśl…
    Bo mnie naprawdę nie przeszkadza jak dojrzała kobieta odsłania, to i owo, nawet nie pierwszej świeżości:)
    Jeżeli jej, to nie przeszkadza i czuje się dobrze, to jej sprawa!
    Bo tak naprawdę chodzi o otoczenie – nie lubimy i boimy się starości… Tego nie unikniemy i tych zmian w ciele, które widzimy u innych…Dlatego każemy zasłaniać kobietom dekolty, ramiona… Dlatego Pani Perepeczko budzi takie kontrowersje, bo „śmie” być seksi, a ma juz chyba 70-tkę 😉 No i co z tego! Dobrze się kobieta czuje ze sobą! Jest zdrowa, zadowolona z życia i to jest najważniejsze, a nie zmarszczki na dekolcie;)
    Bardziej mnie rażą osoby, które podkreślają swoje mankamenty… Np. dzisiaj widziałam młodą kobietę ze sporą nadwagą w opiętych, białych legginsach! Każdą grudkę tłuszczu na udach było jej widać!
    Rozumiem – ona też się nie przejmuje co kto o niej myśli… Ale jest różnica pomiędzy efektami starzenia, na które wpływu nie mamy, a nabraniem masy z powodu swego lenistwa…
    Wolę oglądać starszą babkę świetnie ubraną, a z pomarszczonym ramionami, niż taką młodą Panią z tłuszczem na wierzchu;)

    Rozpisałam się jak nigdy;)
    Pozdrawiam Krysiu:))
    Do woli odsłaniaj ramiona, bo masz bardzo ładne!

    1. Awatar Krystyna

      Dziękuje Edytko. To dobrze, że jesteś taka tolerancyjna dla starszych ludzi. To rzadkość, choć czasem sami (nieświadomie)sobie na to zasługują przestając w pewnym wieku dbać o siebie. I naprawdę nie chodzi tu o pieniądze. Rozumiem osoby bardzo chore, którym nie w głowie ubiór, ale tak naprawdę niewiele trzeba , aby schludnie i ładnie wyglądać. Widzimy przecież na ulicach takie staruszki, za którymi warto się obejrzeć i samą przyjemnością jest z nimi porozmawiać. Wystarczą uczesane włosy, czyste nie za duże i długie ubrania, trochę koloru i wyglądamy zupełnie inaczej. Rozumiem Cię Edytko, że widok tej młodej kobiety nie był apetyczny, lecz nigdy nie wiadomo, czy jej tusza nie jest spowodowana jakąś chorobą, a nie lenistwem, czy objadaniem się. Dziwię jej się tylko, że w takiej sytuacji nie potrafi ubrać się inaczej i bardziej estetycznie. Przecież jest tyle poradników dla takich osób. To dobrze, że się rozpisałaś, bo lubię czytać Twoje komentarze. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  12. Awatar Marta
    Marta

    Dobrze Ci Krysiu w tych zestawach, w tym z kolorowymi spodniami szczególnie. I bez rękawów też ładnie bardzo.
    Dla mnie kontrowersynje są obcasy. sama jestem niewielka, wszędzie piszą że obcasy to konieczność. A mnie jest w nich niewygodnie i nie mogę nauczyć się ładnie w nich ruszać ( mam spory kłopot z kręgosłupem i chyba stąd).
    Do tego kiedy je zakładam, mam wrażenie że jestem przestylizowana i sztywna.
    Więc znów całe życie na płasko?
    Co Ty o tym myślisz?
    Uznajesz płaskie buty na wyjścia, nawet spore ?
    Pozdrawiam Marta

    1. Awatar Krystyna

      Dziękuję serdecznie. Jeśli jest Ci w obcasach niewygodnie i nie jesteś w stanie nauczyć się ładnie w nich chodzić, to wcale nie musisz ich nosić. Ja mam po prostu nogę przyzwyczajona do obcasów i źle czuję się w butach o płaskiej podeszwie, choć czasem (z konieczności ) w nich chodzę. Oczywiście, że uznaję płaskie buty na większe wyjścia. W obecnym sezonie modne są np. buty w stylu męskim sznurowane. Jeśli będą bardzo eleganckie będą świetnie wyglądały z kostiumem damskim. Wszystko zależy od odpowiedniego dobrania ich do konkretnej stylizacji. Może kiedyś napisze coś na ten temat na blogu. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  13. Awatar Jolanta Pawlak

    Pani Krysiu Pani tak ładnie wygląda, że i w bikini byłoby super. Ramiona jak najbardziej tak chyba, że bardzo…bardzo źle wyglądają. Ja obserwuję blog style crone…blogierka ma 73 lata miała kiedyś odsłonięte ramiona i wyglądała pięknie. Świetny pomysł jak coś podoba się to w dwóch kolorach. Nieraz jak miałam fajne spodnie to myślałam gdybym też miała takie w innym kolrze ..pozdrawiam

    1. Awatar Krystyna

      No nie wiem, czy w bikini odważyłabym się pokazać :). Dla mnie ważne jest, abym w szafie miała rzeczy, które pasują do siebie, a to najlepsza metoda, aby tak było. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.

  14. Awatar Żena
    Żena

    Ciekawa dyskusja, albo, jak się teraz to określa- dyskurs.:) Pora na moje zdanie. Jestem raczej nieśmiała i bojaźliwa jeśli chodzi o podążanie za modą, za trendami, jak i co do odkrywania własnego ciała. Zauważyłam, że często włącza mi się czerwone światło i rezygnuję z krótszych długości spódnic, bluzek bez rękawów czy nawet oryginalnych dodatków. Zależy to od mego nastroju, miejsca i otoczenia czyli ludzi, z którymi się stykam. Podpatruję, obserwuję innych, czerpię od nich. Spotkanie z odważnymi w ubiorze osobami ośmiela mnie. Dlatego chętnie oglądam kilka blogów, na czele z Twoim, Krysiu. Co ciekawe, jestem w swoim otoczeniu odbierana jako osoba dość odważna w sposobie ubierania się. Ad rem- bluzki bez rękawów…Hmm…Wiecie, co mi się ostatnio bardzo podoba? Bluzki z rękawami 3/4 albo długimi, a odkrytą górną częścią ramion, pokazują troszeczkę, nie za dużo i to jest fajne. Krysiu, kontynuuj, proszę, kontrowersyjne tematy, Twoje porady są dla nas cenne. Ramoneski tylko do pięćdziesiątki? Koński ogon tylko do dwudziestki? Rajstopy tylko grube? Pozdrawiam:))

    1. Awatar Krystyna

      Moim zdaniem mogłabyś nosić wszystko, ale rozumiem dlaczego czasem brakuje Ci odwagi. Wszystko zależy od środowiska, w którym na co dzień przebywamy, a także jaki zawód wykonujemy. Jeśli ono tego nie akceptuje i na dodatek Twój zawód tego wymaga (bo masz dawać przykład), czasem nie możesz sobie pozwolić na tzw. wyskoki. Najlepsza metodą jest wtedy przyzwyczajanie otoczenia powoli. Najczęściej osoby to praktykujące są potem po cichu nie dość, że akceptowane, ale nawet podziwiane między innymi za odwagę i własny styl. Potwierdzasz to tym, że jesteś jednak odbierana jako osoba odważna. Masz rację takie bluzki to także dobre wyjście dla dojrzałych kobiet z nieciekawymi ramionami. Trzeba tylko uważać, aby nie przeziębić barków :). Rękawy 3/4 są moim zdaniem najlepszą długością dla wszystkich rodzajów figur. Dziękuję Ci za ciekawy komentarz i podrzucenie dalszych tematów. Postaram się je w przyszłości wykorzystać. Pozdrawiam serdecznie.

  15. Awatar neme
    neme

    Odsłanianie ramion to kolejny problem z cyklu „czy wypada”. Osobiście uważam, że jeśli dany człowiek w czymś się dobrze czuje to jego osobista sprawa co odsłania. Pomijając chodzenie w stroju kapielowym lub kapielówkach w mieście:) Kto powiedział, że pan który lubie krótkie spodenki a ma żylaki i cche w lecie w takichże spodniach chodzić to nie powinien albo pani której jest ogromnie gorąco latem a ma nie fajne ramiona winna je przykrywać. Nawet jeśli to jest nieestetyczne to wolność prosze państwa jest ważna. Ale też podoba mi się Krysiu, że piszesz o estetyce a nie o obowiązku i jasne, że sflaczałe ramiona w koszuli bez rekawów nie wyglądają fajnie ale ważne dla kogo. Jesli dla mnie oglądającej – wara mi od tego. Jesli dla tego kto koszule nosi – moze zawsze coś z tym zrobić. A mnie osobiście zastanawia inny problem – noszenie kolanówek pończoszniczych do spódnic i sukienek, czasem o zgrozo w kolorze czarnym. I tutaj też patrzę i myślę: hmm paskudne toto ale jesli nosząca je lubi:) ale byłoby miło gdybyś ten temat też poruszyła

    1. Awatar Krystyna

      Masz rację, to raczej problem estetyczny. Szkoda, że nie wszyscy go dostrzegają. Z racji zawodu jestem może zbyt wyczulona na to i nic na to nie poradzę, Poza tym na świecie byłoby przyjemniej, gdyby ludzie o siebie dbali. Noszenie pończoszniczych podkolanówek i skarpet to następny poważny problem. Dziękuję za podpowiedź. Pewnie poświecę im też uwagę. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  16. Awatar kuchnia u Krysi

    Moim zdaniem we wszystkim należy zachować umiar. Dobrze jest mieć i lustro i zdrowe podejście do tego jak się ubieramy. Wiadomo, że nie wszyscy znamy się na modzie i na stylizacji, ale mając do dyspozycji tyle pism kolorowych, internet…
    No cóż, lata mijają i to, co dwa, trzy lata temu pasowało, żeby móc się w czymś pokazać, teraz jest nie do przyjęcia. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
    Krysiu, wyglądasz świetnie i wszystko jest OK. Na lato idealny strój dla takich kobiet które nie muszą jeszcze niczego ukrywać. Serdecznie Cię pozdrawiam 🙂

    1. Awatar Krystyna

      Masz rację. A wiesz Krysiu, że bardzo wiele osób nie ma dużego lustra w domu. Moim zdaniem to nie tylko kwestia pieniędzy, a raczej dbałości o wygląd. Dziękuję za Twój ą opinię, choć wiem, że jest na wyrost :). Po prostu do takiego tematu musiałam odsłonić ramiona. Pozdrawiam Cię cieplutko.

  17. Awatar starszadziewczyna.blogspot.com

    Lato pozwala na więcej :-). Na plaży czy wakacyjnym wyjeździe raczej nikt nie będzie się rozwodził nad czyimś brzuchem, ramionami czy kolanami.Inaczej rzecz ma się gdy wychodzimy na poważniejszą uroczystość czy spotkanie.

    1. Awatar Krystyna

      To prawda Grażynko. W pełni podzielam Twoje zdanie. Życzę Ci udanego tygodnia.

  18. Awatar julinka
    julinka

    Moim zdaniem nie wiek tu decyduje tylko warunki. Jesli mamy dobrą figurę, ładne nogi,jędrne ciało to nie widzę szczególnych ograniczeń,liczy się estetyka. Warto tuszować niedoskonalości a podkreślać atuty urody. Plaża,ogrodek przydomowy czy wędrówka wakacyjna w lesie zniesie i celulit i „pelikany” na rękach ale po co je odkrywać w mieście,kawiarni czy tymbardziej oficjalnych sytuacjach?

    1. Awatar Krystyna

      Julinko, także i Ty masz rację. Szkoda tylko, że tak niewiele osób to rozumie. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.