Jeszcze parę dni temu było ciepło i słonecznie i stąd moje dosyć roznegliżowane zdjęcia. Na szczęście bardzo pasują mi do tematu, który chce dzisiaj przedstawić. A Was może trochę ogrzeją w te paskudną, deszczową i wietrzna pogodę.
Ten kontrowersyjny temat, to odkryte ramiona. Wiele kobiet zadaje sobie pytanie czy w dojrzałym wieku wypada je jeszcze pokazywać.
Niektórzy twierdzą, że nie wypada tak wyjść nawet w najgorsze upały, a inni, że jeśli jest gorąco, to jak najbardziej możemy sobie na to pozwolić.
Jak widzicie w dzisiejszym zestawie pozwoliłam je sobie odsłonić.
Co prawda nie są idealne, ale za to opalone po wakacjach w Grecji. Zwróćcie uwagę, że twarz nie jest opalona, bo zawsze chronię ją przed słońcem.
Dzięki temu mam podobno bardzo ładną cerę bez specjalnych plam i przebarwień.
Mam na sobie letnią bluzkę z H&M i kolorowe spodnie, a dodatki są tym razem czerwone. Na zdjęciu poniżej jej druga wersja w kolorze beżowym i zielone spodnie.
Mam taki nawyk, że jeśli coś „wpada mi w oko” i jest taka możliwość , to kupuję to przynajmniej w dwóch kolorach. Dzięki temu mam więcej możliwości w tworzeniu zestawów.
Tym razem dodatki są w kolorze pomarańczowym i złotym.
Ale wracając do tematu odkrytych ramion chciałabym oczywiście usłyszeć na ten temat Wasze zdanie. Moje jest takie, że jeśli jest gorąco i nie mamy przed sobą żadnej oficjalnej okazji i nie zależy nam na elegancji, możemy spokojnie je odkryć. Natomiast w przeciwnym przypadku, to wręcz obowiązek, aby je przesłonić, szczególnie jeśli nie wyglądają zbyt apetycznie. Sposobów na ich przesłonięcie znajdziemy mnóstwo ( lekkie szale, chusty, rękawy z półprzezroczystych materiałów, rękawy 3/4 itd.).
Mam nadzieję, że temat Was zainteresował, a moje letnie zestawy przypomniały Wam ciepło i słońce, które jeszcze parę dni temu ogrzewało nasze ciała. Miejmy także nadzieję, że będzie jeszcze „babie lato”, które da nam kilka słonecznych i ciepłych dni, a nam blogerkom pozwoli na jeszcze kilka letnich sesji zdjęciowych w plenerze.
Autorka zdjęć jest Marta Gutsche
Zapraszam Was serdecznie na moją stronę na Facebooku (Moda po ludzku) i na Instagramie (balakierkrystyna).










Dodaj komentarz