Moda na lata 50-te wróciła już na dobre. Pamiętam, że moja Mama miała w szafie podobną sukienkę. Tą, którą prezentuję dzisiaj znalazłam na stronie @clickfashion. Okazuje się zatem, że moda wciąż wraca, a my nosimy podobne sukienki, jak nasze mamy i babcie przed laty. I tylko różnią się materiały, z których są uszyte.
Dzisiejszą sesję zdjęciową realizowałyśmy z Luizą Różycką w Zamku Topacz.
Granatowa sukienka w białe groszki, to przede wszystkim propozycja dla „gruszek”, ponieważ wspaniale podkreśla talię.
Aby nie było nudno, dodałam do niej czerwoną kopertówkę w stylu retro,
a także cieniutki, czerwony skórzany pasek.
Mięsisty czerwony kardigan (caterina.pl) przyda się na chłodniejsze dni.
Białe oprawki okularów uzupełniają ten zestaw,
a czerwone paznokcie dodają mu charakteru.
Aby nie było zbyt monotonnie dodałam także białe szpilki.
W taki ciepły, słoneczny dzień czuję się doskonale, bo słońce dodaje mi energii.
W tej sukience nie dokucza mi także upał, dlatego jest mi w niej bardzo komfortowo.
Mam nadzieję, że ten zestaw nawiązujący do mody lat 50-tych także i Wam przypadnie do gustu.
Zapraszam również na moja stronę na FB (Moda po ludzku), a także profil na IG (balakierkrystyna).
/wpis komercyjny/











Komentarze
35 odpowiedzi do „Lata 50-te”
Pięknie!!!!!!!!!!
Zwiewnie, kobieco…i retro! Baaardzo lubię groszki i takie kolory!
Ślicznie wyglądasz Krysiu!!!
Buziaki! Miłej niedzieli:))))
Bardzo mi miło Edytko, że Ci się podoba. Dziękuję za komplement i serdecznie Cię pozdrawiam.
Przecudna sukienka….cieszę się, że piszesz o powracającym trendzie na lata 50-te. Ja też od pewnego czasu się tym sukienkom, spódnicom przyglądam. Piękne rzeczy szyje firma Karoliny Baszak – aeterie.
Wyglądasz cudnie w tym zestawie, torebka coś na kształt dużego portfela fantastyczna! 😉
To świetny trend, zarówno dla młodych, jak i dojrzałych kobiet. Sprawdzę polecaną mi przez Ciebie firmę. Może i ja się nimi zachwycę. Dziękuję za miłe słowa i serdecznie pozdrawiam.
Krysiu, cała stylizacja Cię bardzo odmłodziła, zwłaszcza białe oprawki, czerwony kardigan i piękny uśmiech.
Pozdrawiam serdecznie- Mirka 🙂
Bardzo mi miło Mirko. To chyba było zamierzone :)))))).Pozdrawiam Cię równie serdecznie.
Przepiękny look Krysiu. A Ty aż kipisz wspaniałą dojrzałą urodą oraz mnóstwem klasy. Jest letnio, zwiewnie, retro które powraca bardzo mnie cieszy. Uwielbiam Cię!
Bardzo mi miło Andrzeju, że Ci się podoba. Tylko Ty potrafisz zauważyć takie rzeczy :))))). Mnie również cieszy powrót retro, bo to bardzo kobiecy styl. Ja także Cię uwielbiam. Pozdrawiam serdecznie.
Cudowna i niezwykle kobieca sukienka. Pięknie w niej wyglądasz Krysiu :))) Pozdrawiam serdecznie
To prawda, ta sukienka jest bardzo, dlatego się nią zachwyciłam. Dziękuję Ci za komplement i serdecznie pozdrawiam.
Krysiu!
Pięknie, sentymentalne i kobieco. Wczoraj w warszawskim metrze widziałam dziewczynę w czarnej sukience w białe groszki, dopasowana góra i lekko kloszowy dół z wystającą tiulową czarną haleczką. Białe tenisówki i krótkie wywinięte skarpetki. Rude włosy ścięte równo i mocno czerwone usta. Dziewczyna lekko zaokrąglona – wyglądała zjawiskowo!!! I mimo retro mody, nowocześnie.
Pozdrawiam serdecznie z Warszawy wymęczona mieszkaniem poza domem /duży remont/ i upałem,
Hanka
Dziękuję za miły komentarz Haniu. Ta dziewczyna rzeczywiście musiała wyglądać zjawiskowo. Młode kobiety w retro ubraniach zwykle wyglądają dużo lepiej niż te dojrzałe, które nie zawsze mogą je pokazać z tak nowoczesnymi dodatkami (tenisówki plus skarpetki.). Współczuję Ci tych warunków i upału. Może po burzach będzie chłodniej (na Mazurach jest już tylko 19st).
Właśnie mi się zdawało, że kobiety dojrzałe powinny unikać retro; jest tak? Jak uważasz, Krystyno? Na moje oko ta stylizacja nie jest odmładzająca. Zresztą, znowu fason nie dla jabłka. Zaglądam do Ciebie, bo kiedyś były jakieś ciekawsze te outfity.
Unikać, to za duże słowo. Wszystko zależy co to jest i jak jest uszyte. Na pewno lepiej w retro wyglądają młode osoby, szczególnie, gdy zaprezentują to z nowoczesnymi dodatkami. Dlatego napisałam w poście, że to fason dla „gruszki”. Jestem niewielkim „jabłkiem”, więc mogę sobie pozwolić także na taki fason. Moje zestawy są bardzo różnorodne, bo i my kobiety mamy bardzo różny gust. Mam nadzieje, że wkrótce znajdziesz tu coś dla siebie. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Jasne buty „robią” tę stylizację, pięknie
Masz rację. Gdyby były np. czerwone byłoby za dużo czerwonego :))))). Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Bardzo lekka i” zwiewna” stylizaja.Podoba mi sie zdjecie na tle willi, wygladasz jak Pierwsza Dama pzed Bialym Domem.Szpilki sie bardzo dobrze tu spisaly.Ogolnie moglabym sie tak ubrac .Pozdrawiam milo-)
….korekta do mojego komentarza..mialo byc „przed”.
Bardzo mi miło, że podoba Ci się moja propozycja. Dziękuję za sympatyczne porównanie. To może tak się ubierzesz? Pozdrawiam serdecznie.
Gdyby przyjąć , że to jest stylizacja do filmu lata 50-te, to brawo – zadanie kostiumografa wykonane na 5. Ale kobieta współczesna, w dojrzałym wieku niestety tym strojem dodaje sobie lat. Każdy element garderoby jest bardzo ładny, ale zestawiony ze sobą w taki dosłowny sposób czyni tę propozycję nieco staroświecką. Ty jako ” małe jabłuszko” w tym fasonie sukienki na pewno wyglądasz lepiej niż w tej granatowej kopertowej z poprzedniego posta, gdzie klamerka paska unosiła się na brzuchu. Ta sukienka na pewno ma lepsze proporcje i jest dla wielu typów sylwetek, nawet zrobi talie tam gdzie jej nie ma.
Wiem, że ten post miał być ukłonem dla lat 50-tych, kiedy moda była niebywale kobieca, piękne marszczone spódnie i wspaniałe sukienki, dlatego moja krytyka jest z przymrużeniem oka. Pozdrawiam Krysiu serdecznie.
Pozwolę się tym razem z Tobą nie zgodzić. Gdybym rzeczywiście założyła sukienkę, która uszyta lub kupiona była w latach 50-tych, być może w ten sposób dodałabym sobie lat. W nowoczesnym fasonie, uszytym z aktualnego materiału, tylko lekko nawiązuje do mody retro, której w zasadzie nie powinny nosić dojrzałe kobiety.. Poza tym mam na sobie nowoczesne, obecnie modne dodatki. Dziękuje za przymrużenie oka i wcale się nie gniewam :))))). Pozdrawiam serdecznie.
Uwielbiam styl lat 50.tych szczególnie sukienki trapezowe oraz spódnice z pół koła i z pełnego koła, które pięknie oddają ten styl. Do tego czółenka na wyższym obcasie (tzw. T-bary) 🙂 Kocham styl retro
Bardzo mi miło. W moim wieku pokazanie tego stylu jest nieco ryzykowne, ale czego nie robi się dla czytelniczek. Pozdrawiam serdecznie.
Świetna sukienka, czerwone dodatki to strzał w 10…serdecznie pozdrawiam Krysiu…
Cieszę się Basiu, że Ci się podoba. Pozdrawiam serdecznie.
Groszki są bardzo wdzięcznym wzorem. Bardzo podoba mi się ta sukienka. Mojej Ani też by się podobała. Uwielbiała przecież retro.
Krysiu ostatnie zdjęcie – pięknie na nim wyglądasz.
Nie ukrywam, że z ciekawością przyglądam się scenerii.
Pozdrawiam Cię słonecznie.
To prawda. Masz rację Twoja Ania pięknie by w niej wyglądała. Młodym dziewczynom jest w retro lepiej, niż tym dojrzałym. Dziękuję Basiu za komplement. Sceneria Zamku Topacz jest przepiękna i powinnaś zobaczyć to na żywo. A przy okazji mogłybyśmy poznać się osobiście, bo niedaleko mieszkam. Pozdrawiam Cię serdecznie.