Po urlopie

W oczekiwaniu na nowy post, dzisiaj pokażę Wam zdjęcia z Warszawy, w której byłam kilka dni (10-12.04 także się tam wybieram). Będziecie mieli także okazję wysłuchać tu audycji z moim udziałem w Radio Wrocław, której nie zdążyłam opublikować przed urlopem.

Ponieważ była piękna wiosenna pogoda, wybrałam się do parku, w którym spędzałam dzieciństwo – Parku Ujazdowskiego.

W międzyczasie urosły tu drzewa, a park stał się bardzo zadbany. Plac zabaw to nie jest już kilka huśtawek na krzyż i zwykła ziemia pod nimi i jedna zasikana przez psy piaskownica. To prawie wesołe miasteczko dla maluchów. Zresztą tym razem tam nie doszłam.

W Warszawie jeszcze nie jest zbyt wiosennie, poza pogodą. Przyroda ruszyła tylko trochę, i nie ma jeszcze wody płynącej po widocznych na zdjęciu kamieniach.

A to ogród botaniczny, w którym nie byłam bardzo dawno. Ostatni raz chyba całowałam się tu z moim pierwszym chłopakiem, bo było to dość ustronne i spokojne miejsce.

Na razie niewiele roślin i drzewek kwitnie. Jedno udało mi się jednak upolować.

Usiadłyśmy z moją bratanicą (która jest autorką zdjęć) nad małym stawem z kaczkami i odpoczywałyśmy przed dalszym spacerem.

Następnie pochodziłyśmy po Nowym Świecie i wypiłyśmy tam kawę (niestety nie najlepszą).

Oczywiście miejscem, które musiałam zobaczyć w powrotnej drodze był VITKAC – sklep z markową odzieżą. Parę rzeczy zachwyciło mnie tam, lecz ich ceny – nie za bardzo.

Zapraszam Was serdecznie do wysłuchania audycji, w której mówię o zmianach, jakich powinno dokonać się na wiosnę.

Moja strona na FB (Moda po ludzku) oraz profil na IG także na Was czekają.

Komentarze

4 odpowiedzi do „Po urlopie”

  1. Awatar jakiś facet
    jakiś facet

    Zamieściłaś zdjęcia kaczek. I to jakich, warszawskich! Bardzo poprawnie politycznie…

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Te kaczuszki są śliczne i nie mają nic wspólnego z poprawnie politycznymi kaczorami :)))))

  2. Awatar Jakaś
    Jakaś

    To znaczy z kim nie mają nic wspólnego?

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Każdy może zinterpretować moją odpowiedź na ten żart w dowolny sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.