Dlaczego antystylizacja? Bo dzisiaj chcę Wam zaproponować małą zabawę. Pokażę Wam zestaw, moim zdaniem kolorystycznie bardzo udany, natomiast mający wiele wad, jako stylizacja. Mam nadzieję, że je znajdziecie i napiszecie szczerze w komentarzach, jakie to wady. Zacznijmy od dodatków. Torebka i szalik, to moim zdaniem bardzo ciekawe połączenie kolorystyczne.
Aby te dodatki pasowały do całości, postanowiłam stworzyć kolorowy zestaw z ubrań, które miałam w szafie.
Spódnica pochodzi z tbsport.pl, a bluzka chyba z H@M. Szalik kupiłam we wrocławskim sklepie MOHER.
Na nogach mam dwukolorowe koturny.
Jak myślicie, dlaczego ta stylizacja nie jest dobra?
Zastanówcie się nad moją figurą /małe „jabłko”/ i dopasowaniem do niej tego stroju, a także
nad tym czy poszczególne jego części pasują do siebie.
Ale dość już podpowiadania. Mam nadzieję, że już wiecie, o jakich wadach tej stylizacji myślałam.
Jestem pewna, że sobie doskonale poradzicie i ta zabawa i Wasze komentarze, pozwolą Wam również zdobyć trochę wiedzy na temat komponowania zestawów.
Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.
Zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku tutaj.
/wpis komercyjny/







Komentarze
78 odpowiedzi do „Antystylizacja”
W takim zestawie brakuje Ci talii, a jeśli torebka i szalik są tak wyraziste, to odjęłabym od stylizacji czerwony kolor spódnicy i zastąpiła ją czymś białym. Jeśli spodnie, to rurki i szersza bluzka u góry. Jeśli spódnica, to rozkloszowana i do kolan, a bluzka włożona do środka. Do spódnicy granatowy pasek. I inaczej bym apaszkę zawiązała, żeby nie przyciągała wzroku do talii i nie skracała całej sylwetki.
Daj znać czy zdałam :))).
Pewnie, ze zdałaś. A nawet wymyśliłaś na tej podstawie nowe zestawy. Brawo Doroto. Pozdrawiam serdecznie.
O Matko ! – chciałoby się krzyknąć… Torebka i szal – cudo : ciekawe zestawienie kolorystyczne i bardzo eleganckie , porównywalnej klasy i jakości. Cała reszta – porażka , choć gdyby je ktoś tylko opisywał a nie ukazał widoku to wydawała by się pasować. Koszulka polo : granatowa i to pasuje do kolorystyki szala i nawet do torebki , ale to KOSZULKA POLO – można ją założyć np na wędrówkę , do jazdy na rowerze, pracy w ogródku, ogólnie na wypad na łono natury – stąd błąd stylistyki ubioru . Spódnica – choć posiada baskinkę ( elegancja, szyk ) nie wygląda na wybitnie gatunkową no i w kolorze totalnie nie pasującym do torebki i szala łącznie. Bo złota zasada : stylowo jest połączyć max 3 kolory ( a na szalu mamy juź kolorowy mix wzorku). Sama spódnica również nie pasuje do koszulki polo (przez tą baskinkę ) choć kolory mogą ze sobą współgrać . No i buty – świetne ( lubię koturny ze względu na podniesiony „obcas” i wygodę oparcia stopy na ziemi) , kolor ich pasuje do koszulki polo ( nawet stylistycznie i pod względem przeznaczenia ) i pozornie do szala i torebki – ale to obuwie nieformalnie- elegancko- sportowo- spacerowe więc absolutnie nie przy tej torebce …. Tyle mojego zdania. Niestety, na naszych ulicach podobne błędy są bardzo powszechne : albo nie pasuje kolorystyka , albo fasony, albo jakość, albo „użytkowość”… Ale jak będziemy się wzajemnie edukować, podpowiadać sobie , nie krytykować ale WSPIERAĆ to małymi kroczkami dotrzemy do strefy dobrego wyglądu, świetnej stylizacji i DOBREGO SAMOPOCZUCIA = DOBREJ SAMOOCENY a to jest najważniejsze by poczuć się SZCZĘŚLIWYM. Bo SZCZĘŚCIE jest naszym celem , ciuszki tylko jednym z elementów wspomagających…
Przyglądam się Pani stylizacjom od jakiegoś czasu i bywają dla mnie inspiracją. Choć muszę się pochwalić , że niektóre miałam tak samo skomponowane i to lata temu ( więc nie kopie 😉 ). Choć jestem troszkę od pani młodsza to dojrzała klasyka , elegancja nie pozbawiona czasami szalonych akcentów jest tym rodzajem stylizacji , który lubię najbardziej, w którym czuję się najlepiej – nawet kiedy muszę szaleć w parku podczas zabawy z psem ( a on jeszcze roku nie ma i wymaga ciągle nieustannego ruchu 😉 ). Pozdrawiam serdecznie !
Dziękuję za obszerny komentarz. Moja ocena w następnym poście. Pozdrawiam serdecznie.
WITAM! UWIELBIAM STRONĘ „MODA PO LUDZKU”ŚLEDZĘ JĄ CZĘSTO.W TEJ STYLIZACJI NIE PASUJE FALBANKA PRZY SPÓDNICY,JA ZAŁOŻYŁA BYM OŁÓWKOWĄ SPÓDNICE W KOLORZE ŻÓŁTYM,TO PASOWAŁA BY TOREBKA,A TAK PO ZA TYM RESZTA JEST OK.
Bardzo mi miło Beato. Fajnie to wymyśliłaś. Pozdrawiam serdecznie.
granatowe polo zamieniłabym na żółtą bluzkę, Lubię fruwające akcenty ale pozbyłabym się tej falbanki na spódniczce, Szal już wystarczy za fruwajacy akcent. Ale generalnie podoba mi się.
Świetna ocena Krysiu. Serdecznie pozdrawiam.
Witam, moim zdaniem o jeden kolor za dużo. Ciemna góra zmniejsza ramiona a falbanka przy spódnicy podkreśla partię brzuszka. Odwróciłabym kolory – czerwona góra a granatowa spódnica. Może apaszka zbytnio wydłuża i zwęża partię górną.
W sumie wesołe barwy, choć torba aż świeci, co może być efektem zamierzonym.
Pozdrawiam słonecznie i serdecznie,
Masz rację Hanko. Torba przy tej stylizacji świeci zbyt mocno. Serdecznie pozdrawiam.
Dzień dobry pani Krysiu!
Postanowiałam włączyć się do zabawy i odnaleźć błędy w stylizacji :). Spódnica z doszytym materiałem poukładanym w fałdki – poszerza biodra. Zestaw kolorów stroju: ciemna bluzka i jaśniejsza spódnica, pomniejsza górną część pani sylwetki, a powiększa dolną. Nie lubię zestawiania w ubraniach żółtej barwy z czerwoną oraz czerwieni z niebieskim, choć myślę, że jest to rzecz gustu. Poza tym, napisała pani w tym poście, że jest posiadaczką sylwetki „małe jabłko”, a czy Pani sylwetka nie jest bardziej zbliżona do „gruszki”? Pomysł z zabawą – bardzo fajny. Mam nadzieję, że, za jakiś czas, wyjaśni Pani jakie błędy wystąpiły w tej stylizacji:) Pozdrawiam
Beata
Dzień dobry. Błędy wyjaśniłam już w następnym poście. Ma Pani rację. Moja figura, to jednak „jabłko”, ponieważ mam wystający brzuch i brak talii. Dziękuje za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
Fajny pomysł z tą zabawą. Nie jestem specjalistką, ale w skrócie jak dla mnie za dużo grzybów w barszczu, szal nie pasuje do bluzki, bluzka do spodnicy, a spodnica do Ciebie 🙂 Za duzo powiewajacych szmatek… Za to torebka mi sie bardzo podoba. Pozdrawiam
Masz rację. Ocena w poście powyżej. Pozdrawiam serdecznie.
Fajna zabawa;), według mnie tak krótko:
1.to jeśli szal to nie spódnica z falbaną bardzo udziwnioną;)
2 szal absolutnie nie do kołnierzyka polo i nie do tego koloru bluzki ( chociaż może ??)
3 nie podoba mi się bluzka tego rodzaju włożona w spódnicę i do takiej spódnicy
😉
We wszystkim masz rację. Moja ocena w poście powyżej. Pozdrawiam serdecznie.
Pani Krystyno,
Mniej znaczy wiecej;) szal, kołnierz i falbana to już 3 osoby można obdzielić;) bluzka polo + ta spódnica? Kolejne 2.
Ale kolory piękne!
Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka
Wielka racja. Moja ocena jest już w następnym poście. Pozdrawiam serdecznie.
Hmm…mnie przeszkadza szalik, a dokładnie sposób jego uwiązania…
nie pasuje mi również falbana na spódniczce, która przyciąga uwagę na brzuszek, a po drugie z tą falbaną za dużo się dzieje..
Sam wybór torebki i szala szalenie – cudeńko
pzdr Gosia..ps. fajna zabawa..podoba mi się :))
Dziękuję Gosiu za udział w zabawie. Może jeszcze kiedyś ją powtórzę. Masz rację tylko torebka pasuje do szalika. Pozdrawiam serdecznie.
Spódnica przez falbanę poszerza biodra i uwydatnia brzuszek, którego wydaje mi się, że w rzeczywistości nie ma. Ta polówka nie pasuje do spódnicy. Ja ubrałabym ją ze spodniami. Poza tym jest jak dla mnie zbyt luźna. I stanik (wybacz) nie spełnia swojej roli. Szalik ładny, ale nie tak „uwiązany”. Sam w sobie jest cudny, torebka też.
Podoba mi się pomysł. Z ciekawością poczekam na „rozwiązanie zagadki”.
Pozdrawiam cieplutko!
Lidko rozwiązanie zagadki jest już w następnym poście. Absolutnie masz rację. Pozdrawiam serdecznie.
Witam:)
Na pierwszym zdjęciu (gdzie siedzisz) ubranko wygląda przyzwoicie, do przyjęcia; na drugim (gdzie stoisz) to już widać takie przekombinowanie stylów i kolorów, że dla mnie to totalna (przepraszam za wyrażenie) wiocha. Sportowa bluzka włożona do środka spódnicy z falbanką, wiszący – skądinąd ładny – szalik, żółta elegancka torebka, koturny…. osobno tak, razem – do niczego. Pozdrawiam Krysiu
Masz Oleńko w pełni rację. Istna wiocha:):):). Ocena powyżej na blogu. Miłego wieczoru.
Dzien dobry,
Ponieważ wszystko zostało juz bezbłędnie wynotowane, to ja z innej beczki – co Pani czyta? 😉 i moze mogłaby Pani polecić Nam jakieś wakacyjne (choć niekoniecznie) lektury na temat stylu i elegancji? Pozdrawiam serdecznie.
Jeśli chodzi o literaturę dotyczącą mody, to ostatnio przeczytałam „Klasyczną setkę” Niny Garcia”, a także „Czarną księgę stylu” tej samej autorki. Wcześniej czytałam „Lekcję stylu” Jolanty Kwaśniewskiej” i często zaglądam do książek, moim zdaniem najlepszego znanego mi stylisty, Gok’a Wan’a. Uwielbiam jego kreatywność w tworzeniu stylizacji, a także niesamowitą zdolność operowania dodatkami. Nie polecam wszystkich książek Trinny i Suzannah” ponieważ piszą ciągle o tym samym. Podobnie jest z ich stylizacjami. Najczęściej „upychają” kobiety w bieliznę modelującą i za małe ubrania lub opasują grubymi paskami, jednocześnie każąc im chodzić w monstrualnych szpilkach. Nie jest to dla mnie metoda na stylizację. Ale polecam ich dwie małe książeczki pt.”Jak się nie ubierać, zasady” i „Jak się nie ubierać na każdą okazję”, bo jest tam wiele przydatnych rad. Życzę miłych wakacji.
Pani Krystyno – nie spodziewałam się tak wyczerpującej odpowiedzi! Dziękuję za Pani cenny i poświęcony mi czas 🙂 życzę dalszych sukcesów i pozdrawiam gorąco z południa Francji.