Obiecałam Wam w poprzednim poście, że pokażę co było pod płaszczem w ostatniej stylizacji.
| Zdjęcia: Dawid Szałaj |
Beżowa bluzka z koronkową wstawką z 3/4 rękawem. Połączenie beżu i bordo wygląda równie dobrze, jak bordo i wszelkich odcieni szarości.Podobną znalazłam tutaj.
Buty kupione online na stronie: czasnabuty.pl. Cieplutkie i bardzo wygodne, bo mają tylko niezbyt wysoki obcas. Podobne /bez futerka/ znajdziecie tutaj. Te również są śliczne: tu.
Wełniany szalik w bordowo-beżową kratę kupiłam w dziale „z metką” w Vintageshop’ie we Wrocławiu.
Spódnicę znalazłam w szafie poszukując czegoś odpowiedniego w kolorze bordo. Podobną z tak modnego obecnie sztruksu znalazłam na tej stronie.
Torebka w firmy Monnari również nieco ożywia stylizację. Niestety jest już w tym kolorze tylko taka. Wszystkie odcienie burgunda są takie same.
W sumie w powyższej stylizacji przeważa kolor bordowy ale starałam się go rozjaśnić beżem, bo sam w sobie jest kolorem dość postarzającym i kobiety dojrzałe powinny się go raczej wystrzegać. A jeżeli już
bardzo go lubią, starać się aby nie był zbyt blisko twarzy. Bardzo niedobrze wygląda również połączenie tego koloru z czernią. Zobaczcie w poprzednim poście tutaj jak fatalnie wygląda takie połączenie, patrząc na moje nogi w czarnych rajstopach. Wyglądam tam jak prawdziwa babcia. Założyłam je tam specjalnie licząc
na to, że ktoś napisze w komentarzach, że to fatalnie wygląda ale może nie chciano robić mi przykrości.
Takie połączenie kolorów /burgund z czarnym/ jest według mnie najgorszym połączeniem kolorystycznym,
więc raczej wystrzegajcie się go w każdym wieku.
Obecnie przygotowuję nowe stylizacje, które mam nadzieję przypadną Wam do gustu. Ich publikacja w następnym tygodniu /może zdążę w najbliższą niedzielę/.
Dziękuję Wam za miłe komentarze pod postami i serdecznie pozdrawiam.
/wpis komercyjny/
Dodaj komentarz