Na wstępnie uprzedzam, że tym razem będzie dużo zdjęć. Nie wiem czy to będzie do zaakceptowania. Pewnie niektórzy obejrzą tylko pierwsze trzy. No cóż ich strata, bo dzisiaj pstrykane są w moim ogrodzie i w okolicy.
Ostatnio pokazywałam Wam, zgodnie zresztą z Waszym życzeniem, prawie same sukienki. Aby Wam się jednak nie znudziły i abyście nie odnieśli wrażenia, że chodzę tyko w nich, teraz będzie kilka postów z letnimi spodniami.
Te spodnie uszyte są z bardzo cienkiego i delikatnego materiału tak aby w lecie nie ugotować się w nich. Moim zdaniem letnie spodnie powinny być przewiewne a także w żywym kolorze.
Ponieważ moja sylwetka jest szersza na dole niż na górze, spodnie są w kolorze ciemniejszym niż bluzka. To znana zasada stylistyczna, która wyrównuje dysproporcje figury.
A na dodatek, ponieważ jestem bardzo wąska w ramionach, mogę sobie pozwolić na bufiasty rękawek.
Z tego samego powodu, mogę również nosić na szyi dosyć obszerne naszyjniki. Ten został przeze mnie kupiony w kaktusia.pl.
Spodnie kupiłam w małym sklepiku z francuską odzieżą w niewielkim podwarszawskim miasteczku.
Tę bufiastą bluzkę z bawełny /doskonała na upał/ o ile pamiętam kupiłam parę lat temu w Marks@Spencer.
Nie nosiłam jej, bo wydawała mi się zbyt rzucająca się w oczy. Jak widać gusta się zmieniają i teraz jest w sam raz.
Powiem Wam, że tak lubię te spodnie, że bardzo często chodzę w nich na zakupy i na spacer z psami.
Naszyjnik jest bardzo bogaty w formie i zwracający na siebie uwagę, więc żadnej innej biżuterii już z nim nie noszę.
To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że zdjęcia a także stylizacja przypadły Wam do gustu.
Buty, które mam na sobie to moje ulubione żółte szpileczki kupione w CCC.
Serdecznie zapraszam Was do oglądania i komentowania następnych postów oraz na moją stronę na Facebooku.











Komentarze
69 odpowiedzi do „Letnie spodnie”
Bardzo chciałam na chwilę się wyrwać więc stwierdziłam, że przeżyję nawet ten upał 🙂
Ah, a tak patrząc na tego posta to mi się zamarzyły żółte buty 🙂
Rozumiem. Mnie też się zamarzyły i któregoś dnia kupiłam dwie pary. Jedne w kolorze cytryny, drugie w cieplejszym odcieniu żółtego. Serdecznie pozdrawiam.
Superrrr Krysiu ale ty silaczka jestes tak pchac plocik haha
Bardzo ladnie i podobaja mi sie zdjecia bardzo
Pozdrawiam i zycze milej niedzieli
Zapraszam do mnie, moja ostatnia stylizacja tez ze spodniami 🙂
Buziaczki
Beata
Byłam i widziałam. Mają śliczny kolor. Masz rację ta brama wjazdowa jest strasznie ciężka ale na razie póki nie będzie nowej, takiej co sama się otwiera, muszę dawać sobie radę. Dziękuję za komentarz i serdecznie Cię pozdrawiam.
Bardzo lubie takie letnie kolorowe spodnie ,ładnie połaczylas kolory i buty faktycznie super:)
Serdecznie dziękuję Ci za cieplutkie słowa. To miło, że Ci się podoba.Serdecznie pozdrawiam.
Pani Krystyno, stylizacje i dobór kolorów -rewelacyjne. Zawsze z ciekawością do pani zaglądam. Proszę o więcej 🙂
Bardzo mi miło. Dziękuję za pozytywną opinię. Niebawem będą następne posty. Serdecznie zapraszam i pozdrawiam.
Bardzo ładna stylizacja. Lubię gdy kobiety sa kolorowo ubrane.
Dziękuję. W dojrzałym wieku powinny częściej ubierać się kolorowo bo to odmładza. Serdecznie pozdrawiam.
Fantastycznie! Aż przyjemnie się ogląda tą stylizację. W dodatku naszyjnik nieziemski!
Mnie też przyjemnie PTYSIU, że tak napisałaś. Zapraszam Cię częściej. Dziękuję.Serdecznie pozdrawiam
Zdjęcia bardzo ładnie z przyjemnością się ogląda:)))bardzo ładne spodnie i cudny naszyjnik:)))Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję Ci Reniu za miły komentarz. Zapraszam do oglądania i komentowania następnych stylizacji. Serdecznie Cię pozdrawiam.
Świetna stylizacja, odważna i pokazująca, że wszystkie kobiety mogą być piękne i modne w każdym wieku. Gratuluje Krysiu.
Dziękuję Agnieszko. Kobiety mogą być piękne i modne w każdym wieku, nie wszystkie jednak z bardzo różnych względów tego chcą. Moją rolą jest im pokazywać, że można. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
Buty świetne, całość na 6 🙂
A zdjęć wcale nie jest za dużo 😉
Dziękuję serdecznie za szóstkę. To w takim razie cieszę się. Miłego wieczoru życzę i pozdrawiam.
Nie wiem dlaczego, ale zapanowała jakaś istna epidemia noszenia przez kobiety spodni, nawet w letnie upalne dni. Toż to absolutne zaprzeczenie kobiecości.
Pani Krystyno, jest Pani wzorem prawdziwej kobiecości, ale psuje to pani zakładając spodnie. Czy może Pani kontynuować lansowanie prawdziwych kobiecych strojów, jak sukienki, czy spódnice, a nie hołdować zachodniej modzie na bezguście w kobiecym ubiorze, do czego z pewnością należą spodnie. Niech noszą je mężczyźni, a my bądźmy mimo wszystko kobiece, także w ubiorze.
Reprezentuję Pani pokolenie, spodni nie znoszę i nie mam takowych w mojej garderobie. Z sentymentem wspominam czasy, gdy byłam jeszcze młoda i na ulicach kobieta w spodniach była rzadkością. Byłabym Pani wdzięczna, aby jednak w prezentowanych kolekcjach dominowały wyłącznie prawdziwe kobiece stroje, a nie „portki”. Trudno w nich bowiem dopatrzeć się kobiecej elegancji, także w tych, które Pani zaprezentowała.
Pani Danuto, rozumiem Pani apel o kobiecość. To prawda, że najbardziej kobiece są sukienki i spódnice. Czasy się jednak zmieniły /ja też nad tym ubolewam/ i kobiety w spodniach czują się i wyglądają równie kobieco.
Po cyklu sukienek będzie teraz kilka postów ze spodniami, bo muszę pokazać
to w czym chodzę. A w spodniach chodzę choć dość rzadko. Znam kobiety, które w ogóle nie zakładają sukienek i spódnic. Takie teraz mamy czasy. Ale oczywiście jak najbardziej namawiam Panie w naszym wieku aby jak najczęściej nosiły sukienki i spódnice, bo rzeczywiście najkorzystniej w nich wyglądają. Serdecznie dziękuję za obszerny komentarz. Życzę miłego wieczoru.
Zupełnie się nie zgadzam!!! Stylizacja jest świetna, odmładzajaca, spodnie genialnie leżą i podkreślają kobiece atuty!! Szkoda, że wiekszość Pań po 50-tce, wybiera aseksualne spódnice w pół łydki!, bo czasem nawet łydek się wstydzą. A tu świetny przykład ze spodniami, polecam spróbować odmienić wizerunek, a nie krytykować
Masz rację Agnieszko. Czasem te obszerne, za długie spódnice tak chętnie noszone przez dojrzałe kobiety wprost straszą na ulicach. Wolę już raczej dobrze dopasowane spodnie. Dziękuję za miłe słowa i głos w dyskusji.
A co ma noszenie czy nie noszenie spodni do kobiecości, ponętności czy elegancji? Przecież wszystko zależy od tego jakie są to spodnie, co do nich założymy, na jaką okazję i jak się w nich poruszamy. No i czy jest to fason odpowiedni do naszej sylwetki? Kobieta w dobrze dobranych spodniach i dodatkach do nich (bluzka, żakiet, sweterek, buty, biżuteria itp.) naprawdę potrafi wyglądać bardziej kobieco niż inna ubrana w sukienkę od znanego stylisty, która nie będzie dla niej odpowiednia. A poza tym dajmy sobie szanse dokonywania własnych wyborów – byleby były dla nas odpowiednie:).
Lubię spodnie, głównie w nich chodzę, ale staram się ubierać stosownie do wieku (63 – i to nie jest rok urodzenia!)) i wyglądu (XXL!)
Pozdrawiam Panią Danutę i Panią Krystynę:)
Ten punkt widzenia Krysiu i Pani Danko jest też bardzo ważny. Trzeba też wziąć pod uwagę aspekt wygody w pewnych sytuacjach. Przecież nie będzie Pani chodzić w sukience w mrozy, czy idąc na wycieczkę w góry.
Serdecznie pozdrawiam.
a ja bardzo lubię „portki” szczególnie w górach/ na rowerze/ w zimie:)
i tak naprawdę czy w sukience czy w spodniach można kobieco wyglądać, zależy to od całości i dodatków
pozdrawiam
Masz rację EFKA. Widziałam bardzo kobiece stylizacje w spodniach. To wszystko zależy od ich fasonu i tkaniny z jakiej są uszyte. Pewnie, że te moje /takie zwykłe/ może nie są za bardzo kobiece ale w obecnych czasach już nie wyobrażam sobie życia bez nich, chociażby zimą. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.
Witaj Krysiu!Bardzo podoba mi sie dzisiejsza stylizacja,a spodnie i ich kolor przepiekny.Bluzeczka fajnie pasuje do butow,extra.Mysle podobnie jak Ty,tez nie jestem juz dzierlatka,a kocham spodnie,szczegolnie w zimne dni,wtedy chadzam czesto.Latem uwielbiam sukienki,spodnice,ale takze czasami zakladam spodnie,przewaznie z lnu….uwielbiam len,jest przewiewny i w sam raz na upaly.
Wszystko jednak zalezy od okazji,to podstawa.Pozdrawiam bardzo cieplutko w ten upal (wreszcie) i czekam na wiecej postow dedykowanym spodniom.Buziaki
Ps.Zupelnie nie rozumiem apelu Pani Danuty (bodajze),w koncu kazdy chadza w tym w czym sie najlepiej czuje i wyglada,indywidualna sprawa.