Czasem mam takie dni kiedy chcę czuć się swobodnie. Wy pewnie też macie takie dni. Zakładam wtedy dżinsową kurtkę, letnią sukienkę oraz sandałki na koturnie a do ręki biorę płócienną torebkę. Taki fason sukienki świetnie nadaje się dla sylwetki typu „jabłko”, czyli słabo zarysowana talia i wystający brzuszek.
Tak ubrana idę na spacer, zakupy, do lekarza lub na pocztę. Dzisiaj wybieram się załatwić nowy paszport, bo stary niestety stracił ważność a niebawem wybieram się na zagraniczny urlop.
Sukienka, buty i kurtka mają już parę lat. Jedynie torba i bransoletka jest nowa.
Sukienka ma zamek błyskawiczny rozpinany na dole co pozwala swobodnie wsiąść do autobusu. Płócienna torba jest bardzo pojemna ale niestety niepraktyczna, bo szybko się brudzi. Bransoletkę dostałam w prezencie od koleżanki z jej podróży na południe Europy.
Mam nadzieję, że mój luzacki zestaw również przypadnie Wam do gustu. Życzę miłego oglądania i udanego dnia.



Dodaj komentarz