Dzisiaj także zacznijmy od dodatków. Na szyi mam pleciony naszyjnik, który o ile pamiętam pochodzi z jednego z Łódzkich Fashion Week’u /Kaktusia/.
Torba, to zakup w jednym z butików, w niewielkim miasteczku niedaleko Opola.
Pozostała część zestawu, to kupiony na wyprzedaży w Orsay różowy t-shitr i cieniutki sweterek, w tym samym kolorze.
Przewiązałam go na plecach, bo dzisiejszy dzień był bardzo słoneczny i ciepły.
Na nogach mam buty kupione w firmie Baldowski.
Tło zdjęć, jak zwykle wybrała ich autorka Luiza Różycka.
Do parku przyniosłam ze sobą jeszcze jeden drobiazg.
Ten ręcznie wykonany notatnik, pochodzi z firmy Bukszpan. Zapisuję w nim
pomysły na następne posty. Ma oprawę z prawdziwej skóry i kartki w kolorze ecru. Jestem nim zachwycona, bo lubię oryginalne, nietypowe rzeczy.
Po zapisaniu wszystkich moich pomysłów postanowiłam jeszcze trochę pospacerować i
nasycić oczy pięknymi kolorami odchodzącego powoli już lata.
Dzisiejszy zestaw nie oznacza, że nie będzie już na blogu sukienek. Spodnie, to moja ostatnia zdobycz z Benettona.
Zajrzałam tam ostatnio i były tak duże promocje, że nie mogłam sobie odmówić ich zakupu, a także pokazania ich Wam na blogu.
Mam nadzieję, że mój dzisiejszy zestaw przypadł Wam do gustu.
Porady stylistki: „jabłko” powinno nosić spodnie ze stanem minimum dwa centymetry powyżej pępka lub wyżej. Wtedy będą dobrze trzymać w ryzach wystający brzuszek.
Zapraszam Was również do głosowania tutaj na mój blog w konkursie Blog Day 2014 Wrocław, w którym biorę udział do 28 sierpnia.
Fejsbookowiczów zapraszam do polubienia mojej strony MODA PO LUDZKU.
/wpis komercyjny/














Dodaj komentarz