Wiele moich klientek, z którymi udaję się na zakupy ma problem z kupieniem ubrań w większych rozmiarach.

To prawda, że nie jest z tym łatwo, bo albo w sklepach w ogóle ich nie ma, albo sklepy, które je oferują szyją je z niezbyt twarzowych i dobrej jakości materiałów. Czasem wygląda to tak, jakby szyto je z resztek materiałów, które nie były już potrzebne w trakcie produkcji. Często także fasony tych ubrań zupełnie nie przystają do figur osób, które takich ubrań potrzebują.

Wcale się nie dziwię, że żadna z kobiet nie chce kupować szaro-burych ubrań, w których wygląda się jak w worku na kartofle. Nie dość, że są bardzo mało twarzowe, to na dodatek wcale nie ukrywają mankamentów figury, a jeszcze bardziej je podkreślają.

Dziwię się natomiast, że producenci nie prowadzą żadnych w tym względzie badań marketingowych, bo ludzi o większych rozmiarach na świecie i w Polsce jest coraz więcej i niebawem ubrania o mniejszych rozmiarach przestaną się po protu sprzedawać. W takim przypadku wielką przegraną będzie marka, która szyje tylko małe rozmiary ubrań. Zauważam tu typowy brak myślenia perspektywicznego. Wiadomo też, że z wiekiem nasze figury zmieniają się, a przecież nasze społeczeństwo starzeje się i powoli zmienia się w bardzo dojrzałe.

Producenci jednak nie biorą tego pod uwagę, a potem dziwią się, że ich towar zalega półki sklepowe i nie sprzedaje się.

Zmienia się także gust Polek, które coraz bardziej świadome są najnowszych trendów, otwierają się na kolory, interesują się modą i jakością ubrań. Nikt nie chce już wyglądać jak za dawnych siermiężnych czasów. A tym bardziej kobiety o większej posturze. W tym przypadku bardzo ważny jest fason, a także kolorystyka ubrań, które są w ofercie sklepów.

Przejrzałam pod tym względem oferty internetowe i stwierdziłam, że są bardzo ubogie. W sklepach internetowych przeznaczonych dla większych rozmiarów, najczęściej pokazuje się jakieś przydługie tuniki z legginsami, lub suknie, które nadają się na przysłowiowe „imieniny u cioci”. Zawsze zastanawiam się jak ma dobrze wyglądać kobieta o figurze „jabłka” w odcinanej w pasie sukience lub o figurze „gruszki”- w obcisłych legginsach. Również propozycje oversize to zupełnie nietrafione w tym przypadku oferty.

Przeglądając propozycje takich sklepów znalazłam jeden, który poważnie wziął sobie do serca wszystko to, o czym piszę powyżej i przygotował dla kobiet o większych rozmiarach ciekawe propozycje. Jest tam bardzo szeroki asortyment ubrań (bielizna, odzież sportowa,moda kąpielowa, a nawet kombinezony).

Najważniejsze, aby ubrania podkreślały atuty sylwetki, oraz tuszowały jej mankamenty. Nie będą tego doskonale robić, jeśli pod spodem będziemy miały źle dopasowaną bieliznę, dlatego szczególnie powinno się zwrócić na nią uwagę. Nie jest to teraz tak problematyczne, jak dawniej, bo prawie w każdym sklepie z bielizną zatrudniane są obecnie brafiterki (specjalistki od dopasowywania bielizny do figury).

Ważne jest także, aby ubrania były wykonane z dobrej jakości materiałów, bo one znacznie lepiej układają się na sylwetce.

Zauważyłam także, że w sklepach zazwyczaj brakuję sukienek o fasonie kopertowym, czy w literę A, które najlepiej wyglądają na większej sylwetce. Zupełnie tego nie rozumiem, bo to bardzo kobiecy i pasujący do wszystkich figury fason.

Mam wrażenie, że ponad wszystko stawiamy także teraz trendy, które nie zawsze sprzyjają sylwetkom. Wiadomo przecież, że niska kobieta nie będzie dobrze wyglądała w szerokich kulotach, czy tzw. spodniach szwedach. Na pewno dobrym pomysłem jest wybieranie z modnych rzeczy, tylko tych, które sprzyjają naszym sylwetkom. W internecie jest sporo informacji na ten temat.

Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, nie będzie już problemów z odzieżą większych rozmiarów, a Panie o nietypowych figurach znajdą dla siebie w sklepach modne i piękne ubrania.