Coś dla zdrowia

Jak zapewne już wiecie, oprócz stylizowania interesuję się także nowinkami z zakresu zdrowia. Niedawno testowałam na sobie tzw. dietę pudełkową, która przyniosła mi wymierne wyniki, w postaci utraty kilku zbędnych  kilogramów. Po tej diecie postanowiłam wzmocnić dodatkowo organizm, dlatego wypróbowałam dwa naturalne preparaty w płynie, które poleciła mi znajoma.

Jednym z nich jest Chlorofil – „Zielona Krew”. To w 100% naturalny i kompletny produkt, który został oparty na opracowaniu Noblistów Richarda Willstatter’a i Hansa Fisher’a. To preparat zwany „płynną energią” o działaniu antybakteryjnym, który oczyszcza organizm i pomaga odbudować florę jelitową. Wspiera także walkę z nowotworami, oraz z anemią i hemofilią. Ponieważ wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, powoduje także zmniejszanie się żylaków. Oprócz tego wzmacnia system immunologiczny i eliminuje z organizmu metale ciężkie. Jednocześnie oczyszcza wątrobę i eliminuje nieprzyjemny zapach z ust i ciała. Przy cukrzycy natomiast skutecznie reguluje poziom cukru. Pomaga także regulować  pracę tarczycy.

Drugim preparatem jest Aloes – naturalna roślina znana od 7000 lat. Preparat ten przyspiesza regenerację komórek, spowalnia procesy starzenia się, przyspiesza proces gojenia się ran, oraz uelastycznia skórę. Wspomaga także likwidację nieżytu żołądka oraz zgagi. Oprócz tego, że przywraca równowagę zasadowo-kwasową, reguluje także poziom żółci w organizmie. Przeciwdziała również alergiom i stanom zapalnym, oraz wspiera odbudowę poprawnej flory jelitowej.

Oba preparaty są, moim zdaniem, dobre w smaku. Po ich odkorkowaniu trzyma się je w lodówce i pije w następujący sposób: Chlorofil – rano na czczo, a Aloes – na noc, ponieważ działa także świetnie na dobre zasypianie.

Chlorofil jest płynną energią słoneczną, a jego regularne picie zapewni naszej skórze oliwkowy odcień. Działa także na poprawę wzroku, co odczułam już po tygodniu jego używania. Jest także jednym z najcenniejszych produktów dla osób zmagających się ze stresem i przemęczeniem. Rzeczywiście poczułam po  nim przypływ energii i sił witalnych.

Aloes był podobno używany przez legendarną Kleopatrę, która doceniała jego cudowne właściwości. To przede wszystkim bogate źródło minerałów i witamin. Zawiera także niezbędne dla organizmu aminokwasy i kwasy tłuszczowe. To także roślina, która sprawia, że tempo przemiany materii jest szybsze i dodatkowo wspiera pracę układu trawiennego. Dlatego warto wprowadzić go do swojej diety, gdy chce się schudnąć. Pobudza także układ immunologiczny. Poprawia się także po nim nastrój, co także doświadczyłam na sobie.

Chlorofil posiada zieloną barwę, ponieważ pochłania dużą część światła czerwonego i niebieskiego i odbija się właśnie światłem zielonym. Jego cząsteczki są uderzająco podobne do cząsteczek hemu, które występują w ludzkiej krwi. Można więc powiedzieć, że opiekuje się naszym organizmem, uzdrawia narządy i reguluje pracę układu pokarmowego jednocześnie walcząc z drobnoustrojami.

Aloes to doskonały dawca witamin z grup B i C, kwasu foliowego, oraz różnorakich minerałów – wapnia, fosforu, magnezu, czy cynku. Znajdziemy w nim także związki glikozydowe, enzymy, kwasy organiczne, żywice i wielocukry. Tak różnorodny skład powoduje, iż działa w sposób antybakteryjny, przeciwgrzybiczy, zwalcza zapalenia i stymuluje pracę układu immunologicznego.

Muszę Wam powiedzieć, że po 30 dniach używania tych preparatów znacznie lepiej znoszę upały, mam więcej energii, lepszy nastrój, moja cera stała się lekko oliwkowa i mniej uczulona na słońce. Ponadto uregulowało mi się ciśnienie krwi. Pozbyłam się także trapiącej mnie co jakiś czas zgagi, nie mówiąc o uregulowaniu się wypróżnień. Moje dziąsła mają znacznie lepszy stan, a moje ciało ma bardzo przyjemny zapach. Poprawiły mi się także wyniki badań tarczycy, co przy jej stanie zapalnym (choruję na Hashimoto), ma dla mnie ogromne znaczenie.

Dlatego z czystym sercem mogę je Wam polecić. Można kupić je na stronie: https://gozdzik.myduolife.com/shop.html.

Na jesieni na pewno zaopatrzę się tam także w płynną witaminę C, aby dodatkowo wzmocnić swoją odporność i zapobiec przeziębieniom i grypom, które w tym okresie często mnie nawiedzają.

/wpis komercyjny/

Komentarze

16 odpowiedzi do „Coś dla zdrowia”

  1. Awatar Monika z FashFactory
    Monika z FashFactory

    Mają bardzo nietypowy design butelek, ale będę musiała koniecznie je sprawdzić 🙂 Pozdrawiam.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      To prawda. Na pewno zwraca uwagę. Mam nadzieje, że i Tobie przyniesie tyle korzyści, co mnie. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Awatar GosiaSkrajna
    GosiaSkrajna

    Znam te produkty , wspomagałam się nimi przy eliminacji pasożytów z organizmu…

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      I co podziałały? Mam nadzieje, że pomogły. Pozdrawiam serdecznie Gosiu.

  3. Awatar Tara
    Tara

    Przyznam szczerze, że nie przepadam za suplementami i tymi rozmaitymi poidłami… Ale wierzę, że jak ktoś w nie wierzy, to mu pomagają:))
    Dietę pudełkową chętnie bym wypróbowała, ale to już mniej…
    Pozdrowionka Krysiu:*

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      W pełni rozumiem Edytko. Ja też kiedyś nie byłam do nich przekonana. Dopiero, jak zobaczyłam u znajomych, jak działają, sama spróbowałam i jestem zachwycona ich działaniem. Wiara na pewno także czyni cuda :)))). Pozdrawiam Cię cieplutko.

      1. Awatar lili
        lili

        Przykro mi Pani Krysiu.Kiedyś bardzo lubiłam Pani bloga. A teraz gdzieś się Pani pogubiła i zamiast bloga dla pań 50+ jest to nic innego jak reklama towarów 🙁

        1. Awatar Krystyna
          Krystyna

          Nic podobnego. Produkty, które pokazuję na blogu wyszukuję sama, a linki, gdzie można je kupić podaje dlatego, aby czytelniczki wciąż nie pytały mnie gdzie można tego dokonać. Zupełnie nie rozumiem dlaczego Pani nie lubi już mojego bloga. W dalszym ciągu jest to blog dla kobiet 50 plus i coraz więcej osób w tym wieku go czyta. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Awatar Dorota
    Dorota

    Zgadzam się z opinią lili , że wcześniejsza formuła bloga, bez reklam różnej maści suplementów , drogich diet pudełkowych , czy sztucznych bluzek za 399 zł , bardziej mi odpowiadała.Z drugiej strony rozumiem ,że to zawsze jakiś dodatkowy zarobek do emerytury, prowadzenie bloga wymaga przecież dużego zaangażowania i czasu. Niemniej lubię tu zaglądać i szukać inspiracji. Pozdrawiam serdecznie Dorota

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Od początku na moim blogu pokazuję produkty, które przeznaczone są dla osób dojrzałych. Są wśród nich zarówno kosmetyki, ubrania, dodatki, a także inne przydatne w tym wieku rzeczy, w bardzo różnych cenach (zarówno z Biedronki, jak i innych marek). To się nie zmieniło, dlatego nie rozumiem dlaczego nagle jest to przeszkodą w oglądaniu bloga. Produkty wybieram sama i zawsze je na sobie testuję i nie chodzi tu o „zarobek do emerytury”, choć rzeczywiście prowadzenie profesjonalnego bloga, to spory wydatek, nie mówiąc już o czasie. Moje główne źródło dochodu, to zakupy z klientkami, więc nie muszę na siłę przyjmować reklam produktów, które mi nie odpowiadają. Miło mi, że tu zaglądasz Doroto i serdecznie Cię pozdrawiam.

      1. Awatar Krystyna
        Krystyna

        Dziś zmobilizowałam się ,aby dołożyć kamyczek z mojego koszyka doświadczeń w kwestii stosowania ww produktów. Ich działanie poznałam i z autopsji krótko skwituję – rewelacja. Poleciła mi koleżanka ,która walczy z rakiem i wcześniej sprowadzała coś podobnego z USA i Anglii – przeszła najgorszą terapię onkologiczną i jej odporność organizmu była prawie zerowa. Aktualnie stosuje właśnie te produkty i jest okazem siły i witalności. Ja bardzo źle znoszę okres od stycznia do maja. Mój organizm wyjątkowo źle reaguje na ten „smutny okres” – skutek objawia się brakiem sił witalnych i ogólnym zmęczeniem. Mam 69 lat i doszłam do wniosku ,że lepiej wypróbować naturalną terapię zamiast łykać chemię. Rozszerzyłam zakres o formułę ABC (zainteresowane osoby zapewne wejdą na „duolife” i zorientują się co mam na myśli i nie przyjmą tego za reklamę) i po miesiącu poczułam się jak pszczółka Maja. Efekty to „ubyło” mi 4 kg , znikło uczucie wzdęcia ,a ” brzuch” w okolicy żołądka wrócił na swoje miejsce czyli schował się „pod biustem”…Wzmocniłam i oczyściłam mój organizm i powrócił radosny nastrój. Finanse to inny temat, ale jak się umie liczyć, a zwłaszcza ile kosztują antybiotyki itp. to koszt porównywalny. Teraz odnośnie Pani bloga – ja go zawsze z ciekawością i radością otwieram i czytam. Rozumiem odniesienia do miejsc ,,gdzie można produkty kupić (na reklamy jestem odporna) i zgadzam się z Pani sposobem myślenia. Ja lubię buszować na tych stronach i stwierdzam ,że zawsze wybiera Pani tzw.perełki. Może tak mają „dziewczyny” z Dolnego Śląska? Pozdrawiam Panią i czytelniczki stwierdzeniem – my 50+ możemy pozwalać sobie na wszystko oprócz śmieszności ,bo tylko tego wyjątkowo należy unikać.

        1. Awatar Krystyna
          Krystyna

          Serdecznie dziękuję za Twój „kamyczek”. Te produkty rzeczywiście są bardzo dobre. Po miesięcznej kuracji czuję się wyśmienicie i nawet lepiej znoszę upały. To dobrze, że pomogły Twojej znajomej i Tobie. Na jesień zamówię sobie ich więcej, bo pewnie znowu zacznie się grypowy okres i zmniejszy się moja odporność, zwłaszcza, że mieszkam z wnukami, które przynoszą z przedszkola i szkoły różne paskudztwa. Rzeczywiście staram się wybierać najlepsze rzeczy, aby je Wam polecić. Masz rację śmieszność w naszym wieku jest niewybaczalna. Mam pytanie co to jest formuła ABC? Pozdrawiam cieplutko.

          1. Awatar Krystyna
            Krystyna

            Dziękuję za odpowiedź i pozdrowienia. Medical Formula A – ProDeacid , B -BorelissPro, C – ProSelect . Ten zestaw dał mi pewność na oczyszczenie i wzmocnienie organizmu . Są również inne produkty ,ale należałoby omówić je z ich przedstawicielem.Ja jestem tylko konsumentem, ale mogę na e-mail podać rzetelny i fachowy kontakt. Szczęśliwych chwil życzę…

          2. Awatar Krystyna
            Krystyna

            Dziękuję za informację. Oczywiście, że omówię to z przedstawicielem. Jest nim moja dobra znajoma, więc na pewno przekaże mi na ten temat rzetelne informacje. Wzajemnie Krysiu i dużo zdrowia.

  5. Awatar Sylwia z Sarkove.pl
    Sylwia z Sarkove.pl

    Same opakowania tych produktów bardzo zachęcają 🙂 Świetny wpis!

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      To prawda Sylwio. Gdyby nie było napisów zostawiłabym je sobie jako wazony :)))))). Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.