Tak, jak obiecałam wcześniej, chciałabym Wam dzisiaj pokazać następną sukienkę polskiej marki De La Fotta. Ich kolekcje są małe i ekskluzywne, szyte w jednym atelier i tworzone ze szlachetnych surowców. Wszystkie projekty De La Fotta powstają wyłącznie z tkanin, dzianin, i ozdób importowanych z Włoch, Francji, Szwajcarii oraz Niemiec i  posiadają certyfikaty Oekotex 100 oraz GOTS (Global Organic Textile Standard). W takich ubraniach można poczuć się bardzo komfortowo, szczególnie w upalne dni. Ceny także nie są zaporowe. Moja sukienka kosztowała 249 PLN.

Ta sukienka była moją “miłością od pierwszego wejrzenia”, nie tylko za względu na fason (ukrył mój ostatnio zbyt wystający brzuch), ale także na kolorystykę, wzór i naturalny materiał (100% satynowa bawełna), z którego została uszyta. To sukienka dla “jabłek” i “gruszek”, które nie chcą zbyt epatować mankamentami swojej figury.

Zdjęcia nie są w stanie całkowicie oddać jej uroku, ponieważ te kolory na żywo wyglądają jeszcze pełniej.

Jest nowoczesna i lekka. Poza tym posiada rękaw 3/4, co w lecie pozwala ukryć ewentualne mankamenty skóry ramion.

Zobaczcie, jaki piękny i oryginalny jest ten wzór.

Do sukienki dodałam nowoczesne dodatki, aby zachować jej  styl.

Okulary przeciwsłoneczne, dzięki także różowym szkłom, zabarwiły mi na ten kolor świat.

Tym razem autorką sesji zdjęciowej jest IlonaCelina.com.

W tle widoczne są wrocławskie rzeźby Magdaleny Abakanowicz.

Mam nadzieję, że i Wam podoba się moja nowa, letnia sukienka. Na pewno wezmę ją ze sobą na wakacje, które zamierzam spędzić na jednej z greckich wysp.