Tak, jak zapowiadałam wcześniej, moja jesień na blogu będzie bardzo kolorowa. Lubię kolory i dobrze się w nich czuję, dlatego dość często je noszę. Dodają mi energii i powodują, że nawet w pochmurne dni mam dobry nastrój.

Ten płaszcz z dresowej tkaniny (byinsomnia.pl) wręcz uwielbiam nie tylko z tego powodu, że jest wygodny, ale dlatego, że ma piękny ceglany kolor i szerokie rozcięcia po bokach.

Posiada także pasek, ale jak już wiecie “jabłka” nie najlepiej z nim wyglądają. Przewiązałam go więc z tyłu.

Chustę niedawno kupiłam w osiedlowym sklepiku. Jest bardzo kolorowa i duża i w razie wiatru można zakryć nią także głowę.

A propos głowy (a właściwie włosów), to jeszcze nie mam na niej w całości siwizny, ale na pewno zmierzam w tym kierunku, Chwilowo mam jeszcze na niej kilka kolorów.

Za jakiś miesiąc dwa pewnie będę już wyglądać dużo lepiej. Będzie to trwało tak długo, bo przestałam farbować włosy. Mogłabym oczywiście od razu zdjąć farbę, ale nie chcę ich zniszczyć.

Jako dodatek mam w tym zestawie skórzaną listonoszkę w kolorze khaki, którą dopasowałam do koloru spodni.

Botki natomiast nawiązują do jednego z kolorów chusty.

Niestety nadają się tylko do sesji zdjęciowych, bo są okropnie niewygodne. Nie mogłam ich jednak po zakupie odesłać i jak widać od czasu do czasu przydają się. Mogłabym oczywiście je sprzedać, ale nie lubię “robić ludzi w konia”, tak jak zrobiono mnie.

Bluzka w czerwone paseczki dodatkowo ożywia cały zestaw (również kupiona w osiedlowym sklepiku).

Ta torebeczka jest wspaniałym prezentem od mojej przyjaciółki Krysi z Nowego Jorku.

Spodnie (miss amor), które mam na sobie mają niecodzienny, nowoczesny fason i pewnie nie każdej z Was będą podobać się. Są jednak bosko wygodne i miłe dla ciała, dlatego czasem lubię je nosić.

Dzisiaj to już wszystko. Cieszmy się wspaniała pogodą (słońcem i wysokimi temperaturami). Korzystajmy z uroków jesieni i ładujmy akumulatory na zimę.

Autorką zdjęć jest IlonaCelina.com.

Rada: jeśli chcesz skutecznie domowym sposobem wywabić plamy z białych ubrań, wrzuć do prania kilka pastylek aspiryny, lub przed praniem rozpuść je w małej ilości wody i papkę pozostaw nałożoną na plamę.