Kategoria: Wszystkie posty

  • Sukienka na wesele

    Dzisiaj pokażę Wam sukienkę, w której byłam na weselu mojego syna. Zacznijmy jednak od dodatków.

    zajwka23

    Torebka firmy Monnari i buty z firmy Baldowski, moim zdaniem doskonale do niej pasują.

    pot

    Założyłam również bladoróżowy naszyjnik przepleciony przez złoty łańcuch.

    zajawka22

    Dzień był bardzo słoneczny, dlatego zabezpieczyłam oczy okularami w różowych oprawkach.

    B8

    Wrocławskie kamieniczki są bardzo wdzięcznym tłem dla tego zestawu.

    B9

    Sukienka pochodzi z H&M i jest w fasonie idealnym dla „gruszki”, bo poprzez

    B7

    odpowiednie jej zawiązanie, można bardzo ładnie eksponować talię, a ukryć większe biodra.

    B4

    Pokażę na następnych zdjęciach jak się ją wiąże.

    B5

    Można to robić dowolnie i za każdym razem wygląda inaczej /patrz zdjęcie powyżej i poniżej/.

    B2

    Na zdjęciu powyżej specjalnie dla Was włożyłam różowo-złote balerinki, abyście zobaczyli także wersję stylizacji z butami na płaskim obcasie. Tym bardziej, że na weselu, często nad ranem, nogi są zmęczone i wskazana jest zmiana obuwia.

    B3

    Na zdjęciu poniżej rozwiązuję sukienkę, abyście zobaczyli, jak wygląda bez wiązania.

    B10

    I oto ta wersja. Pokazuję ją dla osób, które chciałyby uszyć sobie podobny fason.

    B11

    Mam nadzieję, że sukienka przypadła Wam do gustu.

    B14

    Ja czułam się w niej na weselu wygodnie i elegancko.

    Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.

    Dla tych, co jeszcze nie czytali link do artykułu o mnie na portalu glamki.pl.tutaj.

    Zapraszam na moją stronę na Facebooku tutaj.

  • Sukienka z Biedronki

    Dzisiaj chciałam Wam pokazać sukienkę, którą również noszę w upały. Kupiłam ją niedawno w Biedronce. Uszyta jest z bardzo przyjemnego w dotyku materiału.

    zajawka20

    Różowa torebka widoczna powyżej, moim zdaniem, bardzo dobrze do niej pasuje.

    A8

    Podobnie, jak pastelowy naszyjnik ze sznurków.

    A2

    Żółte szpilki dodałam, aby nieco ożywić zestaw.

    A6

    Sukienka ma idealny fason dla „jabłek” i kobiet w ciąży, ponieważ optycznie przenosi talię wyżej. Opis sylwetek znajdziecie tutaj.

    A3

    Miło było się napić kawy na świeżym powietrzu, a także

    A7

    uzupełnić braki wody w organizmie. Ostatnio piję jej bardzo dużo i dzięki temu czuję się coraz lepiej.

    A9

    Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.

    Życzę Wam miłego weekendu i słonecznej pogody.

    Fejsbukowiczów zapraszam do polubienia tam mojej strony Moda po ludzku.

    I wiadomość z ostatniej chwili:6 sierpnia kupcie „Tinę”, bo ukaże się tam obszerny artykuł o mnie. Na zdjęciach będę w towarzystwie wnuka i córki.

  • Wakacje

    Mamy sezon wyjazdów na urlopy i w komentarzach, a także mailowo pytacie mnie, co zabrać ze sobą na wakacje. Dlatego przypomnę Wam artykuł mojego autorstwa, który został opublikowany parę lat temu na jednym z portali.

    wakacje

    Autorką rysunku jest Marta z modenfer.blogspot.com.

    Co spakować do letniej walizki?

    Oczywiście to, co zapakujemy zależy od tego, gdzie się udajemy i na jaki okres. Jeżeli mamy zamiar wyruszyć do ciepłych krajów, nie potrzeba nam wiele. Kilka sztuk t-shirtów, 2 pary szortów, kostium kąpielowy, 2 letnie sukienki, lekka koszulka nocna, bielizna, sandałki i klapki na plażę oraz torba plażowa, pareo, kapelusz lub chustka na głowę i okulary przeciwsłoneczne. Muszę szczerze przyznać, że zawsze zabieram za dużo rzeczy, dlatego bardzo dobrym sposobem na uniknięcie przeładowania walizki jest zapisanie rzeczy, które rzeczywiście użyło się poprzednim razem, lub jeśli jedziemy pierwszy raz, zapytać o to kogoś w tej mierze doświadczonego. Znam kobietę, która robi takie spisy na niemal każdy wyjazd: wyjazd w góry, do lasu, służbowy itd. Uważam, że to bardzo dobry sposób. Ważna jest też zasada, aby nie zabierać za dużo, bo po co dźwigać ciężkie walizy. Jeżeli wybieramy się na wakacje własnym samochodem, jego zbyt duże obciążenie, nie jest dobre dla naszego auta i komfortu jazdy. Podróż samolotem również ogranicza nas w ilości bagażu, ponieważ za nadbagaż płacimy sporo pieniędzy. Dobrze taką listę przygotować sobie wcześniej, bo nagle może okazać się, że musimy jeszcze coś dokupić. Stroje wakacyjne powinny mieć raczej charakter odzieży sportowej, chyba że jedziemy do eleganckiego hotelu, gdzie podczas spożywania posiłków /szczególnie kolacji/ obowiązuje elegancki strój. Wtedy panowie powinni zabrać ze sobą również długie spodnie, a panie bardziej strojne sukienki. Pamiętajmy też o wygodnych butach, szczególnie jeśli przewidujemy długie spacery np. po lesie, czy wzdłuż plaży. Koniecznie zabierzmy tenisówki lub buty sportowe, w kolorze dopasowanym do reszty odzieży. Dobrze jest ubierać się na cebulkę i nie zapomnieć o nieprzemakalnej kurtce, gdyby okazało się, że popsuła się pogoda. Na wakacje w Polsce warto zabrać też ciepły polar, bo różnie bywa z pogodą w naszym klimacie. Dżinsy to nieodzowny strój na wakacje. Nie dość, że wygodny, to i odporny na zniszczenie. Przyda się i na wycieczkę w góry i na grzybobranie, a także na wieczorny spacer po plaży, czy razem z białym t-shirtem, czy bluzką koszulową na rajd po nadmorskich knajpach. Dżinsowe szorty mogą z powodzeniem zastąpić tradycyjne długie spodnie w bardzo ciepłe dni. Fajnym sposobem na uniknięcie nadbagażu jest również dobranie kolorystycznie wszystkich zabieranych przez siebie rzeczy. Można wtedy tworzyć dowolne kombinacje z kilku rzeczy, a za każdym razem będziemy wyglądały inaczej.
    Na to samo pozwoli nam zabranie ze sobą odpowiednich dodatków: paski, apaszki, kolorowa sztuczna biżuteria. Oczywiście nie wspomniałam tu o innych drobiazgach jak leki, kosmetyki, paszport itd, ale starałam się koncentrować głównie na ubraniu. Myślę, że warto na wakacjach wyglądać wystrzałowo i czuć się swobodnie, a także pokazać się na plaży w dobrze dobranym do naszej figury kostiumie kąpielowym. Miłych wakacji.

    Mam nadzieję, że te parę rad przyda Wam się i dzięki temu będzie Wam łatwiej spakować się na wymarzony odpoczynek..

  • Sukienka na upały

    Na początek jestem Wam winna ocenę „antystylizacji” z poprzedniego postu. Przede wszystkim dziękuję Wam serdecznie za udział w zabawie. Większość z Was poradziła sobie świetnie z oceną tego zestawu. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ oznacza to, że potrafimy prawidłowo oceniać, choć nie zawsze potrafimy wcielić to w życie. Przeciętna polska kobieta w wieku dojrzałym, niestety często wygląda tak, jak ja poniżej /lub jeszcze gorzej/, choć dodatkowo nie używa koloru i zwykle ma dłuższą spódnicę.

     

    A teraz moja ocena:

    1.bluzka i spódnica zupełnie nie pasują do siebie, zarówno stylem, jak i fasonem. Tak, jak pisaliście bluzka ma charakter sportowy, a spódnica jest z zupełnie innej bajki, nie wspominając o tym, że każda z tych rzeczy jest z zupełnie innego rodzaju materiału, co w tym przypadku nie wygląda dobrze,

    2.fatalnie dobrany biustonosz powoduje, że biust „wylądował” za nisko, a bluzka marszczy się.

    3. szalik wydłuża, ale też zwęża górną część sylwetki, co nie jest wskazane przy wąskich ramionach, Ciemny kolor bluzki – również,

    4. bluzka włożona w spódnicę poszerza i nie wygląda elegancko.

    5. za długa baskinka przy spódnicy pogrubia, choć spódnica jako taka, ma ciekawy krój,

    6.buty pasują bardziej do sportowego charakteru bluzki niż do spódnicy,

    7. co do torby, to wydaje mi się, że najbardziej pasuje do szalika,

    8. okulary przeciwsłoneczne zupełnie nie pasują do stylizacji /ani kolorem, ani fasonem/,

    9. sylwetka poprzecinana jest w poprzeczne pasy /kolorem/, a także fasonami,

    10. ten szalik nie pasuje do kołnierzyka polo, a poza tym jest fatalnie zawiązany.

    Ogólnie rzecz biorąc zestaw wygląda niechlujnie i nieelegancko. O takiej stylizacji mówi się, że jest „od sasa do lasa” lub jak napisała jedna z czytelniczek „jest tu za dużo grzybów w barszczu”

     

    A teraz przejdźmy do nowej stylizacji. Zacznijmy od dodatków.

    2d

    Pojemna i lekka letnia torba, która kupiłam 2 lata temu w Monnari.

    2j

    Kolorystycznie dobrany naszyjnik, również z Monnari.

    2i

    Buty, które zostały kupione 10 lat temu i schowane do szafy, bo wydawały się na tamte czasy za bardzo ekstrawaganckie dla dojrzałej kobiety.

    2g

    I wreszcie sukienka, która jest najlżejszą moją sukienką, przeznaczoną na upały. Niestety trochę się mnie, bo jest z cieniutkiej bawełny. Musicie mi też wybaczyć całkowicie odkryte ramiona, bo ten dzień był za gorący na przykrycie się jakimś szalem.

    2a

    Wczoraj było bardzo upalnie i słonecznie, dlatego założyłam też okulary przeciwsłoneczne.

    2c

    Autorką zdjęć na Rynku wrocławskim jest Luiza Różycka.

    2f

    Całość tym razem jest w bardzo stonowanych kolorach.

    2e

    Haft na dole sukienki pozwalał na przepływ powietrza, co w taki upał, jak wczoraj, było bardzo przydatne.

    2b

    Wodą, którą mam pod nogami polewany jest wrocławski Rynek w upały.

    Mam nadzieję, że Wy również ubieracie się w takie dni bardzo lekko i przewiewnie i macie zawsze ze sobą butelkę wody mineralnej.

    W następnym poście napiszę, jak spakować letnią walizkę.