Kategoria: Wszystkie posty

  • Czerwony płaszcz – druga odsłona

    A oto druga odsłona czerwonego płaszcza, który niedawno kupiłam. Tym razem zestawiłam go z biało-czerwoną chustą w tak modne obecnie góralskie motywy kwiatowe.

    chusta6

    Zwróćcie uwagę, że chusta założona na ramiona trochę je powiększyła, co w moim przypadku jest uzasadnione, a także spowodowała, że nie wyglądam już tak szczuplutko, jak w poprzednim poście.

    chusta3

    Resztę zestawu zostawiłam bez zmian, bo te kolory bardzo ładnie ze sobą współgrają.

    chusta5

    Chustę kupiłam internetowo na stronie: vintageshop.pl, gdzie można kupić również nowe rzeczy.

    czerwony płaszcz

    Zostało też zmienione miejsce zdjęć, aby pasowało kolorystycznie do stylizacji, a jednocześnie pokazywało piękne zakątki Wrocławia.

    chusta2

    Autorką tych pięknych zdjęć jest Luiza Różycka.

    skróc. chusta

    Profesjonalny makijaż i fryzurę, która nieco już rozwiała się na wietrze, wykonała Justyna z wrocławskiego Salonu Wizaż /Krzycka 90e/.

    chusta4

    Poniżej zbliżenie torby i butów dla tych, co nie widzieli poprzedniej stylizacji.

    czerwony płaszcz9

    A na koniec mam pytanie, która z tych stylizacji podoba Wam się bardziej? Poniżej porównanie obu stylizacji.

    porównanie

    Serdecznie zapraszam Was także do przeczytania mojego artykułu na temat stylu na stronie cafesenior.pl a także na stronę shoptrotter.pl, gdzie wskazuję wrocławskie sklepy, które warto odwiedzić.

    Tych, którzy chcą obserwować moją stronę na Facebooku zapraszam do jej polubienia tutaj.

  • Wiosenny płaszcz

    Od kilku dni mamy we Wrocławiu prawdziwą wiosnę. Wobec tego postanowiłam dzisiaj wyciągnąć z szafy mój ukochany, wiosenny płaszcz i pójść w nim na długi spacer. Klimatyczne zdjęcia wykonała Luiza Różycka.
    czerwony płaszcz6

    Mimo tego, że jest dość cienki, jest bardzo cieplutki i milutki, a na dodatek dodaje energii.

    czerwony płaszcz5

    Dłuższy czas nie lubiłam tego koloru, bo jako małą dziewczynkę dosyć często ubierano mnie na czerwono i to od stóp do głów.

    czerwony płaszcz8

    Zestaw uzupełniłam granatowymi spodniami i nowo nabytymi butami na koturnie.

    czerwony płaszcz2

    Na szyi przewiązałam ciekawy kolorystycznie szal.

    czerwony płaszcz7

    W ręce mam moją pojemną torbę, którą najczęściej zabieram na zakupy.

    czerwony płaszcz3

    Duże, czerwone okulary uzupełniają całość i doskonale chronią moje oczy przed intensywnymi promieniami słońca.

    czerwony płaszcz4

    Mam nadzieję, że przyjmiecie pozytywnie również to połączenie kolorystyczne. Ja bardzo je lubię. Wolę je bardziej niż połączenie czerwieni z kolorem czarnym.

    czerwony płaszcz9

    Buty „wpadły mi niedawno w oko”, ponieważ mają  kolorystykę, stwarzającą optycznie ciekawy efekt. Z daleka wyglądają, jak buty na obcasie. Czasem żartuję, że mam dwa w jednym i szpilki i koturny.

    W następnym poście pokażę Wam trochę inną odsłonę tego płaszcza i poproszę Was o odpowiedź na pytanie, która z tych stylizacji jest według Was lepsza.

    buty – czasnabuty.pl,

    płaszcz – łódzki butik Ela,

    reszta – nn.

    UWAGA:

    A propos zakupów, muszę Wam zarekomendować stronę, którą niedawno odkryłam. Jest to strona pod adresem: promoszop.pl. Wchodząc tam będziecie bardzo mile zaskoczeni, bo jeszcze nigdy pewnie nie widzieliście naraz tylu aktualnych rabatów i promocji do wielu sklepów i to wszystko w jednym miejscu. Strona informuje o wszystkich aktualnych kodach rabatowych, przecenach, wyprzedażach i prezentach od wymienionych tam kilkudziesięciu bardzo znanych sklepów. Ja już skorzystałam z kilku i jestem bardzo zadowolona i na pewno tam jeszcze zajrzę.

    Zapraszam również panów odwiedzających mój blog /54 %/ do przeczytania mojego artykułu na temat męskich fryzur na dystyngowani.pl.

    /wpis komercyjny/

  • Damskie sylwetki

    Nie będę Was tu zanudzać 17-ma rodzajami sylwetek i ich szczegółowym opisem /jak niektóre znawczynie tematu/, ponieważ z mojego doświadczenia wiem, że to nie ma sensu. Po pierwsze tego wszystkiego nie zapamiętacie, a tym bardziej nie będziecie w stanie odnieść do siebie, po drugie to moim zdaniem przesada, bo i tak każda z nas jest inna, a bardzo chciałabym przedstawić temat w jak najprostszy sposób. W związku z tym ograniczę się do podstawowych cech danej sylwetki, a potem napiszę, co z tym zrobić, aby wyglądać harmonijnie, bo to tak naprawdę jest najważniejsze w sposobie ubierania się. Można mieć najlepsze, markowe ciuchy, ubierać się według aktualnych trendów, ale jak nie będziemy przestrzegać pewnych zasad, uwierzcie mi, nie będziemy wyglądały w nich dobrze.

    Te bardzo udane rysunki sylwetek wykonała, specjalnie na potrzeby tego postu, Marta z bloga MODENFER, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna.

    Na początek podzielę sylwetki kobiet na cztery typy.

    Pierwszy z nich to „gruszka”. Jak widzicie na rysunku ten rodzaj sylwetki charakteryzuje się dobrze zaznaczoną talią, rozbudowanymi biodrami i udami. Ramiona węższe są od bioder.

    Sylwetki_gruszka_v2

    Następna sylwetka to „jabłko”. „Jabłku” brak talii. Zamiast niej ma brzuszek. Ma jednak najczęściej bardzo zgrabne nogi i kształtny biust.

    Sylwetki_jablko_v2

    Teraz pokażę Wam „łyżeczkę”. Jak widzicie jest to trochę męska sylwetka, bez zaznaczonej specjalnie talii i kształtnych bioder. Od góry do dołu prosta i równa.

    Sylwetki_lyzeczka_v2

    I na koniec „klepsydra”. Jak widzimy sylwetka, w której dobrze zaznaczona jest talia. Linia ramion równa się linii bioder, lub różni ją niewielka różnica /do 4 cm/. Jest to sylwetka idealna, do której każda z nas powinna dążyć, ponieważ kobieta o takiej sylwetce we wszystkim wygląda świetnie.

    Sylwetki_klepsydra_v2

    Nie chodzi oczywiście o jakieś ćwiczenia, bo po nich możemy nawet trochę schudnąć, ale o sposób ubierania się. Zaraz postaram się to wyjaśnić w bardzo prosty sposób, ale chciałam jeszcze dodać, że bez względu na tuszę, czy wiek,, nadal nasze sylwetki to „gruszki”, „jabłka” itd tylko w różnych rozmiarach. W Polsce /z mojego doświadczenia/ najwięcej jest „jabłek” i „gruszek”, dlatego warto o tym pomyśleć.

    Ogólnie rzecz biorąc chodzi o to, aby stworzyć optyczną iluzję „klepsydry”, niezależnie od tego, jaki typ sylwetki posiadamy. I to jest podstawowa zasada, którą należy zapamiętać. A jak to zrobić?Za chwilę napiszę kilka rad. Zaznaczam, że moje zasady są ogólne, ponieważ chciałam tu stworzyć „elementarz”, a nie kilkutomowe dzieło, aby każda z Was w prosty sposób mogła z niego korzystać na co dzień. A wiec zaczynamy.

    Aby „gruszka” została „klepsydrą”. musimy podkreślić jej piękną talię  /żakiety, sukienki i bluzki z podkreśloną talią/, a także wyrównać optycznie dysproporcję między górą, a dołem sylwetki. Możemy to zrobić kolorami a także fasonami. Np góra sylwetki – jasne kolory i wzory, dół sylwetki ciemne kolory i gładki /bez wzorów/ materiał. Dobrze, aby bluzki i sukienki miały jakieś aplikacje przy dekolcie lub jeśli posiadamy w miarę długą szyję, możemy nosić duże naszyjniki. Zbyt krągłe biodra i szerokie uda możemy nieco zamaskować sukienką, płaszczem lub spódnicą w literę A.

    Aby „zrobić” klepsydrę z” jabłka”, należy stworzyć mu optycznie, przede wszystkim sztuczną talię. Pierwsza bardzo ważna rzecz, aby to osiągnąć, to dobra bielizna i nie chodzi mi wcale o tą modelującą. Zobaczcie, jak często kobiety z tą figurą noszą swój biust na brzuchu i wygląda to wtedy jeszcze gorzej. A zatem zainwestujmy w dobrze dobrany biustonosz, który podniesie nam duży biust i majtki, które nie wpijają się w brzuch, dzieląc go na połowę i wypychając do przodu. Druga sprawa, to wyeksponowanie zazwyczaj zgrabnych u „jabłka” nóg. Pokazujmy je odwracając uwagę od braku talii. Zakładajmy ubrania z podwyższoną talią, przenosząc ją nieco wyżej pod biust. Bardzo dobrze wyglądają na tej sylwetce kopertowe sukienki, czy bluzki. Nośmy dekolty w szpic i długie naszyjniki, a także nie zapinane żakiety, przecinające naszą sylwetkę wzdłuż. Ubierajmy się pod spód w jeden kolor od stóp do głów /nawet buty/ aby wydłużyć sylwetkę i nogi. Nie zakładajmy na górę sylwetki zbyt jasnych kolorów i wzorzystych bluzek czy sweterków. Na dole możemy poszaleć zakładając np leginsy nawet w jasnych kolorach, czy we wzory i do tego dłuższą tunikę. Kategorycznie zabraniam „jabłkom” noszenia golfów i krótkich, odsłaniających brzuch bluzeczek, czy poziomych pasków., szczególnie na wysokości brzucha.

    A jak zamieniamy „łyżeczkę” w „klepsydrę”? Najłatwiej to zrobić tworząc optycznie talię. Góra i dół sylwetki powinna być mocno rozbudowana. Czyli spódnice rozkloszowane, bluzki np z bufkami, we wzory, z baskinką. Dopasowane w talii płaszcze, czy kurtki. Dobrze jest też podkreślać talię paskiem.

    Tak, jak napisałam wcześniej są to bardzo ogólne zasady wypracowane przeze mnie z klientkami o bardzo różnych figurach. Oczywiście każda z nas jest inna /ma inne parametry i różne odchylenia od przedstawionych powyżej sylwetek/ i dlatego, aby  naprawdę dobrze doradzić, trzeba to robić indywidualnie. Tu jednak przedstawiłam podstawową ściągę, jak zrobić to samemu. Mam nadzieję, że będzie Wam pomocna przy określeniu Waszej sylwetki i sposobów na jej optyczne „poprawienie”.

    Jeśli jednak, któraś z Was chciałaby szczegółowo dowiedzieć jaką ma sylwetkę i co należy zrobić, aby harmonijnie wyglądać w noszonych ubraniach, lub jak dobrać dodatki do poszczególnych sylwetek, zapraszam na indywidualne konsultacje. Kontakt do mnie podany jest w pasku na górze strony. Można także skontaktować się ze mną na FB tutaj.

    Podobny tekst o sylwetkach przygotowałam tutaj dla kieleckiego butiku MARIZA, gdzie będę wkrótce przygotowywać stylizacje dla jego klientek.

  • Reportaż pt. „Szata też zdobi” Polskie Radio

     

    Kochani zapraszam Was serdecznie do wysłuchania reportażu, który wyemitowano  w Polskim Radio 17.02.2014 o godzinie 21.14 / program 1/.
    Jedyna okazja, aby usłyszeć mój głos i poznać mnie bliżej. Dowiecie się z niego między innymi, jak pracuję z klientkami przy metamorfozach i czym zajmowałam się wcześniej.. Poruszanych będzie także wiele innych tematów dotyczących mojej pracy i bloga.

    reportaż1

    Foto: Luiza Różycka

    Tutaj zamieszczam link do audycji dla tych, którzy nie mogli jej wysłuchać w radio:

    P.S.Tych, co jeszcze nie polubili mojej strony na Facebooku zapraszam tutaj.