Kategoria: Wszystkie posty

  • Nietypowe połączenie:skóra i delikatny materiał.

    Bardzo lubię połączenie skóry /tutaj na zdjęciu skóropodobna kurtka/ z delikatnym materiałem, z którego uszyta jest spódnica.

    Fot.Dawid Szałaj

    Kurtkę kupiłam w Reserved, spódnicę w „Garderoba Vintage”, buty zaprojektowane są i wykonane
    na miarę przez Ewę Tlałkę z Wrocławia.

    Fot.Dawid Szałaj
    Bluzka pochodzi z mojej przepastnej szafy i nie pamiętam gdzie ją kupiłam.

     

    Buty są bardzo wygodne i eleganckie. Praktycznie pasują do każdego stroju. Przetańczyłam w nich całe wesele mojego syna i następnego dnia mogłam normalnie chodzić a stopy mam bardzo delikatne.

    Fot.Dawid Szałaj

    A tu z innymi butami:

    Na tym zdjęciu buty dopasowane są do koloru kurtki. Zakupione w Stradivarius’ie są trochę
    mniej wygodne za to mają przepiękny, obecnie bardzo modny kobaltowy kolor.
    /wpis komercyjny/

  • Kropki

    Obecnie modne kropeczki są dość korzystne stylistycznie dla dojrzałych kobiet, bo bardzo je odmładzają.

    Fot.Dawid Szałaj

    Bluzkę mam od lat /zawsze modna/. Pasek kupiłam w Reserved, korale – o ile pamiętam pochodzą
    z H&M.

    Fot.Dawid Szałaj

    Dżinsową spódnicę kupiłam w Van Graafie a buty są firmy Ryłko. Nie lubię połączeń czerwieni
    z czarnym ale tym razem dominującym elementem w tej stylizacji jest bluzka, a poza tym takie
    połączenia kolorystyczne są obecnie na czasie.

    Fot.Dawid Szałaj

    Czarny pasek byłby za ciężki, dlatego dodałam w trochę jaśniejszym kolorze /ciemno-szary/.

  • Francja elegancja.

    A to bardzo elegancki look z wyjazdu do Wiednia. W tytule napisałam Francja, bo jest takie zabawne powiedzenie. Właśnie wybierałam się na kolację i koncert.

    Mam na sobie sukienkę z H&M i szal z Monnari. Torbę i bransoletkę kupiłam w sklepie Motivi.

    A to moja Mama w latach 50-tych, też bardzo elegancko ubrana, przed udaniem się na bal z okazji
    Barbórki.

    Jak widać obie lubiłyśmy szale. Suknia była z aksamitu uszyta przez krawcową a szal był dwustronny
    z jednej strony był czarny z aksamitu a z drugiej z seledynowej tafty. W tym samym kolorze był
    kwiat przypięty do sukni. W uszach miała swoje ukochane kolczyki z brylantami.

    To już ostatni post ze starymi zdjęciami. Więcej niestety nie mam.

    Jak Wam się podoba to porównanie?

  • Dlaczego zostałam stylistką?

    Na tym zdjęciu mam 7 lat. Wraz z moją Mamą odświętnie ubrane siedzimy w kawiarni
    w warszawskich Łazienkach. Pamietam, że moja sukieneczka była błękitna a kapelusik biały
    z granatową lamówką. Buty również były granatowe z paseczkiem zapinanym wokół kostki.

     A na zdjęciu poniżej moja piękna Babcia..

    Od dziecka wpajano mi zasady stylistyki i pokazywano jak powinna ubierać się kobieta.
    Uczono mnie gry na pianinie, języków obcych i dobrego zachowania. Aby mieć dobrą postawę
    godzinami chodziłam z książką na głowie. Odradzano mi studiowania ze względu na to, że podobno źle
    wpływa na urodę /nauka po nocach itd./  Byłam wychowywana na księżniczkę, po którą
    przyjedzie kiedyś książe na białym koniu. Dobrze, że to się nie spełniło /poza oczywiście tym
    księciem/ bo wiele lat nauki /SGH/ pozwoliło mi zwiedzić trochę świata, poznać ludzi z wielu krajów,
    obserwować ich kulturę i stroje. Myślę, że to wszystko plus doświadczenie życiowe przygotowało mnie
    do mojego obecnego zawodu. Jest to jednocześnie i zawsze była moja pasja, co pozwala mi spełniać się w tej dziedzinie a zadowolone klientki /których jest coraz więcej/ są bardzo miłym aspektem tego zajęcia.

    Przepraszam za te wspominki ale to tak z okazji 10.000 wejść.