Serdecznie witam Was w Nowym 2018 Roku. Mam nadzieję, że nie tęskniliście na mną zbyt mocno, bo pod koniec roku zrobiłam sobie przerwę w blogowaniu, aby po bardzo intensywnym 2017 roku, trochę odpocząć.  W ostatnim poście zeszłego roku pokazałam Wam sukienkę, w którą planowałam ubrać się na Wigilię. Cześć z Was uważała jednak, że sukienka bez rękawów ma kilka wad, mimo, że miałam również na sobie szal. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić propozycję z długim rękawem, oczywiście z wykorzystaniem zaprezentowanej poprzednio sukienki.

Sukienka bez rękawów ma wiele zalet. Jest przewiewna, co w czasie Wigilii przy kominku (tak było w moim przypadku) jest bardzo pożądane. Newralgiczne miejsca, które niestety posiada zazwyczaj dojrzała kobieta, można przykryć lekkim szalem, który kontrastowym kolorem ją ożywia (na zdjęciu poniżej).

Część z nas jednak, z różnych powodów woli sukienki z długim rękawem.

W związku z tym, że w salonie ORSAY były także identyczne bluzki, wpadłam na pomysł, aby na sukienkę włożyć taką bluzkę.

“Gruszki” mogą ją przepasać dodatkowo paskiem, co na pewno znacznie wyszczupli sylwetkę.

Bluzkę można także wykorzystać do spódnicy, czy spodni.

Jako uzupełnienie zestawu dodałam do niego srebrną torebkę i czerwony pierścień, które także kupiłam w ORSAY.

Mam nadzieję, że moja propozycja zadowoli osoby, które nie lubią sukienek bez rękawów. Taki zestaw można wykorzystać na bardzo różne okazje, a zabierając ze sobą szal w kolorze wina i zdejmując bluzkę, zawsze możemy go zmienić w bardziej wieczorowy.

Autorką zdjęć jest L.Różycka

Zapraszam na mój profil na IG (balakierkrystyna) oraz stronę na FB (Moda po Ludzku).