Koniec października i początek listopada zaskoczył nas ciepłą i słoneczną pogodą. Pamiętam, że wiele lat temu było podobnie i cmentarze odwiedzaliśmy w ubraniach z krótkimi rękawami. To było jednak bardzo dawno, bo pamiętam, że miałam wtedy nie więcej niż 18 lat.

Dzisiaj jest podobnie, dlatego po zapaleniu świeczek najbliższym, wybrałam się na spacer do parku, aby nacieszyć się ostatnimi tej jesieni słonecznymi chwilami.

Ponieważ od jakiegoś czasu modne są oversizowe (obszerne) bluzy, a na dodatek to bardzo wygodna i odmładzająca część garderoby, postanowiłam także dzisiaj w niej wystąpić.

Zabrałam ze sobą pieska Luizy Różyckiej, która jest autorką sesji zdjęciowej.

Wygodne, czarne dżinsy z zamkami na dole nogawek i czarne buty bez palców, wraz z bluzą stworzyły wygodny, codzienny zestaw.

Płócienna, czarna torba i okulary przeciwsłoneczne kolorystycznie go uzupełniły.

Biguś to kochany, grzeczny piesek, który ma nawet swój profil na FB ( https://www.facebook.com/JaPiesek/).

Duży napis i gwiazda na przodzie bluzy, oraz kolorowe pasy na rękawach, moim zdaniem, dodają jej pazura. To obecnie bardzo modne szczegóły.

W takim ubraniu zawsze czuję się bardzo wygodnie i na luzie.

Dekolt w serek i buty w kolorze spodni wydłużają moją sylwetkę i wyrównują optycznie duże emblematy (napis i pasy na rękawach) na jej górze. Bluza posiada także bardzo wygodne boczne kieszenie.

Taki relaks na łonie natury jest doskonały, szczególnie, gdy niebawem czekają nas chłodne, deszczowe i ponure dni.

Życzę Wam i sobie, aby takich dni było jak najwięcej, bo tylko w ten sposób możemy naładować na zimę nasze akumulatory.

Zapraszam Was na moją stronę na FB (Moda po ludzku), oraz profil na IG (balakierkrystyna).

I jak zwykle na koniec praktyczna rada: jeśli chcesz, aby Twoje czarne ubrania nie straciły koloru, pierz je z dodatkiem czarnej herbaty lub kawy. Wystarczy wlać do bębna pralki dwie filiżanki mocnego napoju. Oczywiście bez cukru :).