Po wielu przygodach (między innymi nie wiadomo dlaczego znalazłam się na liscie dopiero oczekujących na lot do Nowego Jorku), dotarłam po 9,5 godzinach na lotnisko John’a F.Kennedy’ego.
Zostałam serdecznie przywitana przez Krysię (blogerkę modową mieszkającą w Nowym Jorku) krynka.pyn.com.
To własnie Krysia sprawiła, że moje marzenie spełniło się szybciej niż przypuszczałam i pewnego dnia znalazłam się w tym fantastycznym miescie. W następnych postach oczekujcie relacji z mojego tu pobytu. Pokażę Wam Nowy Jork moimi oczami.
Serdecznie Was pozdrawiam.


Dodaj komentarz