Wyobraźcie sobie, że w dniu kiedy zaczęłam zwiedzać Nowy Jork na Manhattanie odbywała się coroczna już 78 Parada Pułaskiego. To wielkie swieto mieszkających tu Polaków.
Oczywiscie nie zastanawiałam się długo i postanwiłam ją zobaczyć z bliska a nawet wziąć w niej udział.
Razem z Krysią „wkręciłysmy się” nielegalnie, mimo sporej obstawy policji, w tłum idących osób i w ten sposób również uczciłysmy ten bardzo polski dzień w Nowym Jorku. W końcu przecież jestesmy Polkami.
Również z tej okazji przygotowałysmy biało-czerwone stroje.
Udało nam się także zdobyć czerwono-biały szalik z napisem POLSKA.
Jak widzicie w tle, ludzie biorący udział w paradzie, mieli również biało-czerwone parasolki z polskim orłem.
W paradzie uczestniczyli także polscy harleyowcy z Nowego Jorku.
Na paradę „załapał” się także leciwy „maluch”.
Kysia (krynka.pyn.com) przeszła całą paradę w szpilkach. Ja nie miałam takiej odwagi i postawiłam na wygodne mokasyny. Czasem też zakładałam kurtkę kiedy zawiewał zimniejszy wiatr.
Na zdjęciu poniżej widać, że udało nam się nawet zasiąsć na trybunie dla VIP’ów.
Po zakończeniu parady poszłysmy na spacer do pobliskiego parku.
Tak dobrze nam się rozmawiało, że nawet podczas robienia zdjęć nie przestawałysmy gadać.
W końcu fotograf /Łukasz/ uchwycił nas pozujące do zdjęcia.
Postanowiłysmy usiąsć na krzesłach w parku aby odpocząć po trudach uczestnictwa w paradzie.
To był bardzo przyjemny słoneczny dzień.
W tle widać tutejsze wieżowce. Muszę Wam zdradzić, że czuję się tu swietnie i czasem mam wrażenie, że tu się urodziłam.
W tym małym parku odpoczywało sporo ludzi leżąc wprost na trawie.
Zobaczcie jakie tam rosną piękne drzewa.
Do końca dnia pozostałam już w granatowej kurtce (Reserved) bo był chłodny wiatr.
Miałam także ze sobą pakowną torbę ze sklepu Parfois, spodnie z Quiosque a także moje ulubione przywiezione z Turcji mokasyny.
Poszłysmy również obejrzeć znane mi tylko ze zdjęć Rockefeller Center
a także bardzo znany na swiecie dom aukcyjny Christie’s.
Na tym zakończyłysmy dzisiejsze zwiedzanie Manhattanu. Jutro pewnie znowu wrócimy bo jest tu mnóstwo ciekawych miejsc do zobaczenia.
Mam nadzieję, że moja pierwsza relacja z pobytu w Nowym Jorku spodobała się Wam. Jesli tak, to czekajcie wkrótce na następne.























Dodaj komentarz