Aby dostać się na Manhattan z dzielnicy, gdzie mieszkam (Maspeth), trzeba jechać metrem. Bardzo mnie to ucieszyło bo bardzo rzadko mam okazję nim podróżować (we Wrocławiu go nie ma). Ubrałam się wygodnie i ciepło bo dzisiaj jest dosyć wietrznie. Całosć stylizacji (oprócz butów) pochodzi z mojego ulubionego sklepu Quiosque, w którym przed wyjazdem skompletowałam kilka wygodnych zestawów.
A zatem zapraszam do zwiedzania Manhattanu.
Podobno kiedys w nowojorskim metrze było brudno a na scianach widniały niekoniecznie ładne graffiti.
Obecnie, jak widzicie często się tu sprząta a malowanie scian jest zabronione i podobno już niemodne:).
Stacje metra nie wyglądają zachęcająco ale za to jest bezpiecznie (oczywiscie zależy to od dzielnicy).
Ja starałam się bywać tylko w bezpiecznych miejscach.
Muszę przyznać, że Manhattan zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Spodziewałam się, że wysokie domy prztłoczą mnie, lecz nic takiego się nie stało bo w rzeczywistosci patrząc na nie raczej zapierało mi dech w piersiach z wrażenia.
Po drodze wyszukiwałysmy również ciekawe kolorystycznie miejsca na taką jak dzisiaj sesję zdjęciową. Prawda, że ten czerwony dywan dobrze pasuje do mojej stylizacji i do mnie?:):):)
Nie wszystkie ulice na Manhattanie są takie wąskie, za to są wiecznie zatłoczone.
Oczywiscie jako zodiakalny byk musiałam odwiedzić znanego nowojorskiego byka.
Cieszy się taką popularnoscią, że aby zrobić sobie z nim zdjęcie, musiałam stać w kolejce iz innymi osobami.
Jest tak popularny, że ciągle kręci się koło niego tłum turystów z aparatami fotograficznymi.
Następnie poszłysmy z Krysią (autorką zdjęć) do Battery Park na południowym cyplu Manhattanu. W tym miejscu rzeką Hudson (jej długosć ma 507 km) wpływa do Zatoki Upper New York Bay i specjalnymi kanałami łączy się z Wielkimi Jeziorami oraz rzeką Świętego Wawrzyńca. Z tego nabrzeża odchodzą promy wożące turystów do Statuy Wolnosci.
Na ławce zauważyłam parę, która zwróciła moją uwagę ciekawym wyglądem. Chłonę tu takie obrazki i oglądam uliczną modę, którą Wam w swoim czasie również pokażę i opiszę.
Zobaczcie te rzeźby w tle. Prawda, że robią niesamowite wrażenie?
A tutaj w tle metalowa kula, która wczesniej stała koło WTC i uległa tam zniszczeniu podczas ataku terorystycznego. Teraz postawiono ją w tym miejscu (taka zniszczoną) dla upamiętnienia tych tragicznych wydarzeń. Wokół jest kilka zniczy, które cały czas się palą.
Do nabrzeża co kilka minut cumują statki z turystami przypływającymi z rejsów organizowanych do Statuy Wolnosci (wkrótce wybieram się tam także).
W końcu zrobiło się bardzo ciepło i mogłam Wam zaprezentować zestaw, który miałam pod kurtką. Bardzo lubię takie jednokolorowe stylizacje, do których dodaje akcent w innym kolorze.
Szafirowy szal i torebka w tle także pochodzi ze sklepu Quiosque.
Poniżej zobaczycie, w jaki sposób Statua Wolnosci znalazła się w mojej ręce.
Chodząc tym nadrzecznym bulwarem czułam się jak na wakacjach.
W porcie cumowały także żaglowce.
Szkoda, że nie miały rozpiętych żagli.
Intensywnie pachnące lawendowe krzaki dodatkowo umilały mi chwile odpoczynku.
Dlatego na chwilę usiadłam tam na ławce.
W pewnym momencie pokazały się chmury I wzmógł się wiatr.
Dlatego postanowiłysmy zmienić miejsce na bardziej zaciszne.
Zwiedzając Manhattan przypadkowo natrafiłysmy na ciekawą instalację.
Nie mogłam nie zrobić tu sobie zdjęć, tym bardziej, że kula ziemska pasowała kolorystycznie do mojego zestawu:):):).
W tle były widoczne wieżowce Manhattanu.
W tym miejscu nie było zbyt dużo ludzi (nie wyszli jeszcze z pracy) i można było swobodnie robić zdjęcia.
Na zdjęciu poniżej zbliżenie kuli ziemskiej. Jak widzicie nie łatwo było dotknąć Polski (była za wysoko, jak na mój wzrost).
Na tych trzech zdjęciach poniżej chciałysmy pokazać Wam jedną z ulic w perspektywie.
W ten sposób przekonacie się jaki malutki wydaje się człowiek stojący przy takich wysokich domach. Na ten z anteną (WTC1) wybieram się wkrótce.
Miałam szczęscie, że nic tu akurat nie jechało bo zostałaby ze mnie mokra plama.
Dzisiaj to już wszystko. Następne relacje wkrótce. Mam przed sobą cały miesiąc zwiedzania, więc pewnie będzie dużo zdjęć. Mam nadzieję, że to wytrzymacie. Postaram się aby nie było nudno i abyscie zobaczyli to piękne miasto moimi oczami. Krysi (krynka.pyn.com) dziękuję za oprowadzanie i piękne zdjęcia.


































Dodaj komentarz