Dzisiaj wybrałysmy się nad rzekę East River.
Nagle zrobiło się bardzo ciepło (23st) i nie potrzebowałam już ciepłej kurtki i szalika.
Było tak przyjemnie, że na chwilę usiadłam na ławce.
Na drugim brzegu w oddali widać było Manhattan.
Z daleka domy na wyspie wyglądają jak pudełka od zapałek.
Po tej stronie rzeki jest także malutka plaża.
Chwilę na niej pozowałam bo widoki były nieziemskie i bardzo chciałam się nimi z Wami podzielić.
Rzeka East River oddziela Brooklyn i Queens od Manhattanu.
Autorką zdjęć jest krynka.pyn.com.
Manhattan widoczny jest tutaj od wschodu.
W tle widać most Williamsburg.
W tym miejscu jest także molo, na którym postanowiłam chwilę pobyć.
Oprócz mnie i Krysi o tej porze dnia było tu bardzo niewiele osób.
Głównie odpoczywały na nim nianie z dziećmi.
Usiadłam na nietypowej ławce .
Ławka jest fotogeniczna ale niestety bardzo niewygodna.
Moim zdaniem ta instalacja na tle wieżowców wygląda fantastycznie.
Nie mogłam stamtąd odejsć bo nie dosć, że było bardzo przyjemnie na słońcu, to na dodatek można było napawać się pieknymi widokami.
Po wspaniałym spacerze poszłysmy na co nieco do przytulnej knajpki.
Przytulne, vintage wnętrze sprzyjało odpoczynkowi.
Po lunch’u wzięłam coca-colę na drogę powrotną (ciągle chce mi się tu pić).
Zrobiło się już trochę chłodniej, dlatego przykryłam się chustą.
To był bardzo przyjemny dzień.
Mam nadzieję, że podobała Wam się dzisiejsza wycieczka nad rzekę. Czekajcie na następne zdjęcia z moich wypadów.

























Dodaj komentarz