Jak zwykle zacznijmy od dodatków. Pewnie nie uwierzycie, ale są to moje biało-złote, ślubne buty , kupione w ostatniej chwili przed tą uroczystością, prawie 37 lat temu. Schowałam je na pamiątkę, ponieważ wtedy bardzo trudno było takie zdobyć. Chciałam, aby w przyszłości dostała je moja córka i powiem Wam, że niejedną noc w nich potem przebalowała. Mają niewielki obcas i dlatego są bardzo wygodne.
Torebkę kupiłam ponad roku temu, a naszyjnik jest z przed paru lat. Bardzo szanuję dodatki i może dlatego mam ich sporo i są dobrze zachowane. Uważam, że dodatki to podstawowa sprawa przy tworzeniu stylizacji
A teraz przejdźmy do sukienki. Ostatnio potrzebowałam nowej, letniej sukienki wizytowej i chciałam, aby była w stonowanych kolorach, była dobra na upały i nie miała rękawów.
Chciałam również, aby na całej długości pleców miała wszyty zamek błyskawiczny.
I wyobraźcie sobie, że udało mi się taką znaleźć. Kupiłam ją internetowo w sklepie: shop,semperfashion.eu. Jest w nim wiele fajnych ubrań, dlatego zachęcam do obejrzenia całej kolekcji.
Sukienka jest w duże wzory i trochę poszerza moją sylwetkę.
Mimo, że ostatnio schudłam, jest tu mnie trochę więcej.
Na zdjęciu powyżej widać niewielkie obcasiki butów.
Fason sukienki idealnie nadaje się dla „łyżeczki”, „klepsydry” i „gruszki”. „Jabłko” musi ją sobie darować. O sylwetkach wspomniałam tutaj.
Długi naszyjnik ma za zadanie wysmuklić sylwetkę, a kopertówka nadać sukience wieczorowego stylu.
Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.
Tło, to podwórze przy ul.Włodkowica we Wrocławiu /przejście do Synagogi/.
Sukienka pewnie wpadnie w oko naszej czarno-białej Soni. Mam nadzieję, że również i Wam przypadnie do gustu.
Miłego dnia. Na FB działam na stronie MODA PO LUDZKU.
A to taki mały żarcik na koniec, bo przecież teraz modnie jeść jabłka.
Życzę Wam dużo uśmiechu na co dzień.
/wpis komercyjny/













Dodaj komentarz