Blog

  • Sukienka na „Ostatki”

    Niestety karnawał zbliża się do końca, pora więc pokazać „ostatkową” sukienkę. Tym razem będzie to koronkowa sukienka firmy „Ciriana” kupiona we wrocławskim sklepie „MOHER”.

    super3

    Zdjęcia robiła Luiza Różycka. Miejsce udostępnił nam jeden z wrocławskich hoteli.

    sukienka blu1

    Dodałam do niej srebrne dodatki, aby jeszcze bardziej podkreślić jej śliczny kolor. Niektórym z Was ta biżuteria wyda się za duża i zbyt wyrazista do koronkowej sukienki. Zapewniam Was, że jej użycie było celowe, ponieważ chciałam złamać pewną zasadę, która mówi, że do takiej sukienki najlepiej wygląda drobna biżuteria. Moim zdaniem dodatki, które użyłam wyglądają bardziej nowocześnie i oryginalnie.

    sukienka blu3

    Chabrowe szpileczki /Zara Woman/ na niewielkim obcasie świetnie spełniły swoją rolę podczas tańca, bo są bardzo wygodne. Gdyby były na bardzo wysokim obcasie, na pewno stylizacja przy tej długości sukienki, wyglądałaby bardziej proporcjonalnie, ale jak wspomniałam powyżej, bardzo zależało mi na wygodzie, ponieważ przede mną było wiele godzin tańca.

    fajne2

    Makijaż w fryzura to dzieło Justyny z wrocławskiego Salonu „WIZAŻ” /ul.Krzycka 90E/.

    A to pozostałe, przepiękne zdjęcia autorstwa Luizy.

    fajne3

    cztery3

    cztery2

    Również torebka /w koronkowy wzór/ firmy Motivi moim zdaniem nie „gryzie” się z koronkową sukienką, a świetnie do niej nawiązuje. Pamiętajcie, że ja uwielbiam eksperymentować i wymyślać coś nowego. Na szczęście nikt mi tego nie może zabronić.

    fajne

    poprawione1

    poprawione

    cztery1

    super4

    Mam nadzieję, że sukienka i stylizacja przypadła Wam do gustu.

    Fanów mojego bloga zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku tutaj.

    W przyszłym tygodniu zapraszam Was na kolejną metamorfozę. Tym razem będzie niespodzianka.

    /wpis komercyjny/

  • Czerwony płaszcz – druga odsłona

    A oto druga odsłona czerwonego płaszcza, który niedawno kupiłam. Tym razem zestawiłam go z biało-czerwoną chustą w tak modne obecnie góralskie motywy kwiatowe.

    chusta6

    Zwróćcie uwagę, że chusta założona na ramiona trochę je powiększyła, co w moim przypadku jest uzasadnione, a także spowodowała, że nie wyglądam już tak szczuplutko, jak w poprzednim poście.

    chusta3

    Resztę zestawu zostawiłam bez zmian, bo te kolory bardzo ładnie ze sobą współgrają.

    chusta5

    Chustę kupiłam internetowo na stronie: vintageshop.pl, gdzie można kupić również nowe rzeczy.

    czerwony płaszcz

    Zostało też zmienione miejsce zdjęć, aby pasowało kolorystycznie do stylizacji, a jednocześnie pokazywało piękne zakątki Wrocławia.

    chusta2

    Autorką tych pięknych zdjęć jest Luiza Różycka.

    skróc. chusta

    Profesjonalny makijaż i fryzurę, która nieco już rozwiała się na wietrze, wykonała Justyna z wrocławskiego Salonu Wizaż /Krzycka 90e/.

    chusta4

    Poniżej zbliżenie torby i butów dla tych, co nie widzieli poprzedniej stylizacji.

    czerwony płaszcz9

    A na koniec mam pytanie, która z tych stylizacji podoba Wam się bardziej? Poniżej porównanie obu stylizacji.

    porównanie

    Serdecznie zapraszam Was także do przeczytania mojego artykułu na temat stylu na stronie cafesenior.pl a także na stronę shoptrotter.pl, gdzie wskazuję wrocławskie sklepy, które warto odwiedzić.

    Tych, którzy chcą obserwować moją stronę na Facebooku zapraszam do jej polubienia tutaj.

  • Wiosenny płaszcz

    Od kilku dni mamy we Wrocławiu prawdziwą wiosnę. Wobec tego postanowiłam dzisiaj wyciągnąć z szafy mój ukochany, wiosenny płaszcz i pójść w nim na długi spacer. Klimatyczne zdjęcia wykonała Luiza Różycka.
    czerwony płaszcz6

    Mimo tego, że jest dość cienki, jest bardzo cieplutki i milutki, a na dodatek dodaje energii.

    czerwony płaszcz5

    Dłuższy czas nie lubiłam tego koloru, bo jako małą dziewczynkę dosyć często ubierano mnie na czerwono i to od stóp do głów.

    czerwony płaszcz8

    Zestaw uzupełniłam granatowymi spodniami i nowo nabytymi butami na koturnie.

    czerwony płaszcz2

    Na szyi przewiązałam ciekawy kolorystycznie szal.

    czerwony płaszcz7

    W ręce mam moją pojemną torbę, którą najczęściej zabieram na zakupy.

    czerwony płaszcz3

    Duże, czerwone okulary uzupełniają całość i doskonale chronią moje oczy przed intensywnymi promieniami słońca.

    czerwony płaszcz4

    Mam nadzieję, że przyjmiecie pozytywnie również to połączenie kolorystyczne. Ja bardzo je lubię. Wolę je bardziej niż połączenie czerwieni z kolorem czarnym.

    czerwony płaszcz9

    Buty „wpadły mi niedawno w oko”, ponieważ mają  kolorystykę, stwarzającą optycznie ciekawy efekt. Z daleka wyglądają, jak buty na obcasie. Czasem żartuję, że mam dwa w jednym i szpilki i koturny.

    W następnym poście pokażę Wam trochę inną odsłonę tego płaszcza i poproszę Was o odpowiedź na pytanie, która z tych stylizacji jest według Was lepsza.

    buty – czasnabuty.pl,

    płaszcz – łódzki butik Ela,

    reszta – nn.

    UWAGA:

    A propos zakupów, muszę Wam zarekomendować stronę, którą niedawno odkryłam. Jest to strona pod adresem: promoszop.pl. Wchodząc tam będziecie bardzo mile zaskoczeni, bo jeszcze nigdy pewnie nie widzieliście naraz tylu aktualnych rabatów i promocji do wielu sklepów i to wszystko w jednym miejscu. Strona informuje o wszystkich aktualnych kodach rabatowych, przecenach, wyprzedażach i prezentach od wymienionych tam kilkudziesięciu bardzo znanych sklepów. Ja już skorzystałam z kilku i jestem bardzo zadowolona i na pewno tam jeszcze zajrzę.

    Zapraszam również panów odwiedzających mój blog /54 %/ do przeczytania mojego artykułu na temat męskich fryzur na dystyngowani.pl.

    /wpis komercyjny/

  • Damskie sylwetki

    Nie będę Was tu zanudzać 17-ma rodzajami sylwetek i ich szczegółowym opisem /jak niektóre znawczynie tematu/, ponieważ z mojego doświadczenia wiem, że to nie ma sensu. Po pierwsze tego wszystkiego nie zapamiętacie, a tym bardziej nie będziecie w stanie odnieść do siebie, po drugie to moim zdaniem przesada, bo i tak każda z nas jest inna, a bardzo chciałabym przedstawić temat w jak najprostszy sposób. W związku z tym ograniczę się do podstawowych cech danej sylwetki, a potem napiszę, co z tym zrobić, aby wyglądać harmonijnie, bo to tak naprawdę jest najważniejsze w sposobie ubierania się. Można mieć najlepsze, markowe ciuchy, ubierać się według aktualnych trendów, ale jak nie będziemy przestrzegać pewnych zasad, uwierzcie mi, nie będziemy wyglądały w nich dobrze.

    Te bardzo udane rysunki sylwetek wykonała, specjalnie na potrzeby tego postu, Marta z bloga MODENFER, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna.

    Na początek podzielę sylwetki kobiet na cztery typy.

    Pierwszy z nich to „gruszka”. Jak widzicie na rysunku ten rodzaj sylwetki charakteryzuje się dobrze zaznaczoną talią, rozbudowanymi biodrami i udami. Ramiona węższe są od bioder.

    Sylwetki_gruszka_v2

    Następna sylwetka to „jabłko”. „Jabłku” brak talii. Zamiast niej ma brzuszek. Ma jednak najczęściej bardzo zgrabne nogi i kształtny biust.

    Sylwetki_jablko_v2

    Teraz pokażę Wam „łyżeczkę”. Jak widzicie jest to trochę męska sylwetka, bez zaznaczonej specjalnie talii i kształtnych bioder. Od góry do dołu prosta i równa.

    Sylwetki_lyzeczka_v2

    I na koniec „klepsydra”. Jak widzimy sylwetka, w której dobrze zaznaczona jest talia. Linia ramion równa się linii bioder, lub różni ją niewielka różnica /do 4 cm/. Jest to sylwetka idealna, do której każda z nas powinna dążyć, ponieważ kobieta o takiej sylwetce we wszystkim wygląda świetnie.

    Sylwetki_klepsydra_v2

    Nie chodzi oczywiście o jakieś ćwiczenia, bo po nich możemy nawet trochę schudnąć, ale o sposób ubierania się. Zaraz postaram się to wyjaśnić w bardzo prosty sposób, ale chciałam jeszcze dodać, że bez względu na tuszę, czy wiek,, nadal nasze sylwetki to „gruszki”, „jabłka” itd tylko w różnych rozmiarach. W Polsce /z mojego doświadczenia/ najwięcej jest „jabłek” i „gruszek”, dlatego warto o tym pomyśleć.

    Ogólnie rzecz biorąc chodzi o to, aby stworzyć optyczną iluzję „klepsydry”, niezależnie od tego, jaki typ sylwetki posiadamy. I to jest podstawowa zasada, którą należy zapamiętać. A jak to zrobić?Za chwilę napiszę kilka rad. Zaznaczam, że moje zasady są ogólne, ponieważ chciałam tu stworzyć „elementarz”, a nie kilkutomowe dzieło, aby każda z Was w prosty sposób mogła z niego korzystać na co dzień. A wiec zaczynamy.

    Aby „gruszka” została „klepsydrą”. musimy podkreślić jej piękną talię  /żakiety, sukienki i bluzki z podkreśloną talią/, a także wyrównać optycznie dysproporcję między górą, a dołem sylwetki. Możemy to zrobić kolorami a także fasonami. Np góra sylwetki – jasne kolory i wzory, dół sylwetki ciemne kolory i gładki /bez wzorów/ materiał. Dobrze, aby bluzki i sukienki miały jakieś aplikacje przy dekolcie lub jeśli posiadamy w miarę długą szyję, możemy nosić duże naszyjniki. Zbyt krągłe biodra i szerokie uda możemy nieco zamaskować sukienką, płaszczem lub spódnicą w literę A.

    Aby „zrobić” klepsydrę z” jabłka”, należy stworzyć mu optycznie, przede wszystkim sztuczną talię. Pierwsza bardzo ważna rzecz, aby to osiągnąć, to dobra bielizna i nie chodzi mi wcale o tą modelującą. Zobaczcie, jak często kobiety z tą figurą noszą swój biust na brzuchu i wygląda to wtedy jeszcze gorzej. A zatem zainwestujmy w dobrze dobrany biustonosz, który podniesie nam duży biust i majtki, które nie wpijają się w brzuch, dzieląc go na połowę i wypychając do przodu. Druga sprawa, to wyeksponowanie zazwyczaj zgrabnych u „jabłka” nóg. Pokazujmy je odwracając uwagę od braku talii. Zakładajmy ubrania z podwyższoną talią, przenosząc ją nieco wyżej pod biust. Bardzo dobrze wyglądają na tej sylwetce kopertowe sukienki, czy bluzki. Nośmy dekolty w szpic i długie naszyjniki, a także nie zapinane żakiety, przecinające naszą sylwetkę wzdłuż. Ubierajmy się pod spód w jeden kolor od stóp do głów /nawet buty/ aby wydłużyć sylwetkę i nogi. Nie zakładajmy na górę sylwetki zbyt jasnych kolorów i wzorzystych bluzek czy sweterków. Na dole możemy poszaleć zakładając np leginsy nawet w jasnych kolorach, czy we wzory i do tego dłuższą tunikę. Kategorycznie zabraniam „jabłkom” noszenia golfów i krótkich, odsłaniających brzuch bluzeczek, czy poziomych pasków., szczególnie na wysokości brzucha.

    A jak zamieniamy „łyżeczkę” w „klepsydrę”? Najłatwiej to zrobić tworząc optycznie talię. Góra i dół sylwetki powinna być mocno rozbudowana. Czyli spódnice rozkloszowane, bluzki np z bufkami, we wzory, z baskinką. Dopasowane w talii płaszcze, czy kurtki. Dobrze jest też podkreślać talię paskiem.

    Tak, jak napisałam wcześniej są to bardzo ogólne zasady wypracowane przeze mnie z klientkami o bardzo różnych figurach. Oczywiście każda z nas jest inna /ma inne parametry i różne odchylenia od przedstawionych powyżej sylwetek/ i dlatego, aby  naprawdę dobrze doradzić, trzeba to robić indywidualnie. Tu jednak przedstawiłam podstawową ściągę, jak zrobić to samemu. Mam nadzieję, że będzie Wam pomocna przy określeniu Waszej sylwetki i sposobów na jej optyczne „poprawienie”.

    Jeśli jednak, któraś z Was chciałaby szczegółowo dowiedzieć jaką ma sylwetkę i co należy zrobić, aby harmonijnie wyglądać w noszonych ubraniach, lub jak dobrać dodatki do poszczególnych sylwetek, zapraszam na indywidualne konsultacje. Kontakt do mnie podany jest w pasku na górze strony. Można także skontaktować się ze mną na FB tutaj.

    Podobny tekst o sylwetkach przygotowałam tutaj dla kieleckiego butiku MARIZA, gdzie będę wkrótce przygotowywać stylizacje dla jego klientek.