Z dnia na dzień robi się coraz chłodniej, choć nie jest jeszcze bardzo zimno. Właśnie na taki przejściowy okres dobrze mieć w szafie ubrania, które ogrzeją nas, a jednocześnie dodadzą nam dzięki swojej kolorystyce energii.

Dzisiaj postanowiłam zaprezentować Wam dosyć ciekawe połączenie kolorystyczne czerwieni z burgundem.

Aby połączyć w odpowiedni sposób oba te kolory trzeba odpowiednio dobrać ich odcień.

Najlepiej wyglądają, gdy obydwa z nich są “ciepłe”.

Możemy oczywiście łączyć ze sobą także kolory “zimne” lecz nigdy nie mieszajmy jednych z drugimi w jednym zestawie, bo nie będziemy wyglądały elegancko.

Jako dodatek mam torebeczkę, którą kupiłam w grupie sprzedażowej na FB.

Podobnie – okulary Chanel, które po prostu uwielbiam.

Apaszka we wzory dodatkowo ożywia cały zestaw i dodaje mu uroku.

Krótkie dżinsy, moim zdaniem, bardzo dobrze pasują do koturnów, które mam na nogach.

Zobaczcie jakie są urocze. Je także kupiłam na FB, tym razem w mojej grupie sprzedażowo-kupującej (Porządki w szafie – Krystyna Bałakier). Oprócz tego, że ciekawie wyglądają, na dodatek są bardzo wygodne.

Płaszcz (Insomnia) z głębokimi rozcięciami z boków doskonale zaspokaja mój głód na rzeczy nietuzinkowe.

Zdjęcia do postu zostały wykonane przed Operą Wrocławską,

a ich autorką jest moja przyjaciółka Luiza Różycka.

Zapraszam Was niebawem na następny post stylizacyjny, a tym czasem życzę, aby nasza piękna jesień była jak najdłużej ciepła i słoneczna.