Moim dzisiejszym postem dołączam do założonej niedawno na FB Grupy Phenomenal US. Co jakiś czas wspólnie z należącymi do  niej blogerkami inspirując się zadanym tematem, przygotowujemy nasze autorskie zestawy. Tym razem tematem jest “Zorro i Meksykanki, czyli poncho lub peleryna”. Peleryny i poncha, to prawie historia mojego bloga, ponieważ dość często je tu prezentuję.

Pierwszy raz temat peleryny powstał tu w styczniu 2013 roku.

Zaprezentowałam wtedy wełnianą, krwistoczerwoną pelerynę, której niestety już nie posiadam, bo pewnie teraz zestawiłabym ją z zupełnie innymi ubraniami.

To wełniane poncho pokazałam kilka lat później w bardziej nowoczesnym wydaniu. Było potem na blogu kilka razy w różnych zestawach.

To bardzo wygodne i ciepłe okrycie, które można nosić zarówno na bluzki, jak i sukienki, a także płaszcze, czy kurtki.

Biało-beżowe poncho należy do bardzo twarzowych i jednocześnie bardzo ciepłych okryć. Najbardziej lubię je nosić do czekoladowej bluzy i sztruksowych spodni, lub w domu na piżamę w chłodniejsze dni

Duża chusta-poncho bardzo dobrze prezentuje się na dopasowanej, cienkiej kurtce i znacznie ją ociepla. Można ją nosić także na płaszczu, czy po prostu zamotaną na szyi.

Na koniec ostatni z moich zestawów z poncho. Tym razem – jest to poncho z futerka.

Oglądając te zdjęcia od razu widać, jak zmienia się moda. Peleryny i poncha wciąż jednak powracają i są jej stałym elementem.

Autorką zdjęć (poza pierwszymi dwoma) jest Luiza Różycka.

#phenomenalusaszorroandmexicans #phenomenalus #phenomenalzorrosandmexicansincapesandponchos #phenomenaluschallenge

A to efekt końcowy całej akcji w postaci zbiorowego zdjęcia (autorstwa Oli),  biorących w nim udział blogerek: