Dzisiejszą pogodę rzeczywiście można nazwać jesienną. Jest ok 9st. powyżej zera,  zachmurzone niebo i od czasu do czasu pada deszcz. We Wrocławiu w tym roku śnieg padał tylko 2 razy i to przez chwilę, nie mając szans na pozostanie na dłużej, ze względu na dodatnie temperatury. Dlatego dzisiejszy mój zestaw będzie bardziej jesienny, niż zimowy.

W takie dni zawsze wolę  mieć na głowie czapkę. Jeszcze niedawno chodziłam bez  niej nawet w duże mrozy. Teraz jednak tego unikam, bo w ten sposób dorobiłam się na własne życzenie zapalenia zatok i już nigdy nie chcę przeżywać ich długotrwałego leczenia i związanego z tym bólu.

Czerwony szalik ożywił  nieco ten stonowany czekoladowo-beżowy zestaw.

Na kurtce widoczne są, teraz tak modne cekiny i hafty. Kołnierz jest dosyć szeroki i po zapięciu tworzy dobrą ochronę dla brody i twarzy podczas mrozów.

Okulary lustrzanki i czerwona szminka na ustach również pomagają mi nieco ożywić zestaw.

Moja pakowna skórzana torba sprzed dobrych paru lat jeszcze bardzo dobrze mi służy, bo jestem osobą, która bardzo dba o ubrania i dodatki. A te klasyczne – przechowane z dawnych lat, teraz idealnie się przydają.

Sztruksowe spodnie (bardzo drobny sztruks) także są modne w tym sezonie, a ja akurat mam ich kilka par w różnych kolorach. Kupiłam je kiedyś w Stefanel’u. Co prawda nie są szerokie, ale przy moim niskim wzroście, nie wyglądałabym w takich zbyt dobrze.

Kurtka jest bardzo ciepła i mogę ją nosić także w duże mrozy, które pewnie jeszcze przyjdą.

Autorką sesji zdjęciowej jest IlonaCelina Rorzkowska – Witowska (ilonacelina.com).

Zapraszam również do odwiedzin na mojej stronie na FB (Moda po ludzku) i profilu na IG (balakierkrystyna).