Zwykły dzień

Ostatnie, upalne dni dały mi trochę w kość (choć lubię ciepło), bo przyplątała mi się krótka infekcja. Jak zwykle zwalczyłam ją za pomocą czosnku, imbiru, cytryn i miodu.

W sumie to ucieszyłam się, że odeszła równie szybko, jak przyszła, bo to oznacza, że nie była zbyt groźna i mój organizm szybko sobie z nią poradził.

Teraz czuje się już dobrze, ubolewam tylko nad wyglądem moich odrośniętych włosów. W następnym tygodniu wybieram się jednak zrobić z nimi porządek. Jeszcze nie wiem, czy tylko trochę je skrócę, czy powrócę do mojej krótkiej fryzury sprzed pandemii. Na pewno jednak pozbędę się odrostów (5 miesięcy bez fryzjera zrobiło swoje).

W tym tygodniu „popełniłam” kilka wypieków na specjalne zamówienie wnucząt. Chałki  niestety nie mogłam spróbować, bo jestem uczulona na laktozę, ale podobno była bardzo smaczna. Dla zainteresowanych przepis: 300 g mleka, 50 g masła, 7 g suchych drożdży, 50 g cukru, 550 g mąki, 1/4 łyżeczki soli i jedno roztrzepane w miseczce jajko do posmarowania. Ciasto wyrobić i odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.  Następnie podzielić na 3 części. Każdą z nich oprószyć mąką i ukształtować z  niej wałek. Odstawić na 5 minut. Potem końcówki wałków połączyć i upleść z nich gruby warkocz. Wszystko przełożyć na blachę pokrytą papierem do pieczenia i odstawić na 30 minut do wyrośnięcia. Następnie posmarować roztrzepanym jajkiem. Pieczemy w temperaturze 180 st przez 30 minut. Jak ktoś lubi, można do ciasta dodać 80 g rodzynek. Ta chałka jest wielka, więc jeśli nie potrzebujecie jej aż tyle,przygotujcie ją z połowy składników.

Upiekłam też ciasteczka z masą makową z gotowego francuskiego ciasta. To bardzo dobry pomysł na nie, bo są pyszne i lekkie jak mgiełka.

Nakręciłam również specjalnie dla Was ósmy już z rzędu filmik z serii „Porady dla dojrzałych kobiet”. Tym razem opowiadam w nim, jak zadbać o suchą skórę, również w przypadku chorób autoimmunologicznych. Następny odcinek poświecę w tym tygodniu (w czwartek) znowu tematom dotyczącym  mody i stylizowania. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące filmiku lub propozycje na tematy do następnych odcinków, wpiszcie je w komentarzach pod postem.

Roślinka, która jest na powyższym zdjęciu rośnie od lat na moim parapecie. Ma listki jak motylki, które na noc składają się. Czy wiecie jak ona się nazywa?

Na dzisiaj to tyle. Życzę Wam dużo zdrowia. Uważajcie na siebie i noście maseczki.

Komentarze

9 odpowiedzi do „Zwykły dzień”

  1. Awatar Jolanta
    Jolanta

    Ta roślina rośnie u mnie w donicach na tarasie co roku. Na zimę wszystkie pędy usuwam,a cała donice wynoszą do chłodnego pomieszczenia.zimą nie podlewam to okres odpoczynku. W kwietniu wynoszedo ogrodu i podlewam .szybko uzyskuje piękne kuliste rośliny. Ta Twoja roślin jest wy rodzona licha daj jej zimowy odpoczynek, a pięknie zakwitnie .Nie wiem niestety jak się nazywa. Wielu osoba już p odarowalam pędy ,bo tą rośliną trzeba się dzielić. Taka jest wróżba Pozzdrawiam Jola

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Dziękuję Jolu za informacje na temat mojej rośliny. Nic na jej temat nie wiedziałam. Teraz na pewno będę się nią dzielić i dam jej odpocząć zimą. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo zdrowia.

  2. Awatar Janka
    Janka

    Chciałam dzisiaj nabyc polecany przez Panią krem do rąk, jak i maść , w aptece powiedziano mi że krem inspirowany walorami uzdrowiska w Busko Zdroju to pewnie produkt lokalny, natomiast.co do maści, w sklepie zielarskim usłyszałam, że nie ma jej od dawna. Mieszkam w stolicy, aptek i sklepów tu nie brak, ale może odpowiednim miejscem na zakup jest tylko Internet . Proszę ewentualnie o podpowiedź. Przy okazji, chętnie słucham Pani porad, tak zdrowotnych , jak i modowych, bo są wręcz „z życia wziete”, a przez to autentyczne i bardzo pomocne. Życzę Pani zdrowia i nie slabnacej nadziei na lepsze, bezwirusowe jutro.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Zarówno krem jak i maść kupiłam internetowo na allegro.pl. Być może chwilowo ich nie ma. Jeszcze niedawno były w sprzedaży. Bardzo mi miło, że Pani inspiruje się moimi poradami. Dziękuję i wzajemnie życzę dużo zdrowia i pozytywnych myśli.

  3. Awatar Nina
    Nina

    Ta roślinka to szczawik, kwiat szczęścia i miłości. Uwielbiam Twój ogród Krystyno i Twoje cudowne wypieki. Jesteś taka wielofunkcyjna to absolutnie wspaniałe. Zainteresowało mnie czarne mydło…Do rąk stosuję wazelinę kosmetyczną i dobrze się sprawdza. Zimą kupiłam w aptece bajecznie tani krem do twarzy Olive Himalaya, który błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając wilgotnego bądź tłustego filmu na skórze. Nie pamiętam kiedy miałam tak fantastyczny i tani krem. Niestety już go nie ma nawet w hurtowniach w Polsce. Kupiłam online w UK. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Dziękuję Nino za rozpoznanie roślinki. Teraz trochę o niej poczytam i może lepiej zaopiekuje się nią. Dziękuję również za przemiłe słowa na temat mojego ogrodu i wypieków. Spróbuję kupić ten krem, jeśli go tak polecasz. Znam pastę do zębów o tej nazwie i też jest świetna. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Awatar Beata
    Beata

    Szczawik trójkątny – (Oxalis triangularis) nazywa się ta roślinka

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Dziękuję Beatko. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.