Dzisiaj tak, jak obiecałam w poprzednim poście, chciałam Wam zaprezentować sposób na ocieplenie płaszcza dla osób , które nie lubią zestawów kolorowych. Tym razem podczas sesji zdjęciowej także towarzyszył nam deszcz, więc nieodłącznym elementem zestawu jest parasol.

To dodatek, który także należy dobrze dobrać do ubrań, jeśli oczywiście zależy nam na spójnym i eleganckim wyglądzie. Ponieważ mój zestaw mimo tylko dwóch kolorów, ma wzory, postanowiłam wziąć ze sobą neutralny, przezroczysty parasol, który jednocześnie rozjaśni dość ciemną stylizację i twarz.

Tym razem pod wełniany płaszcz włożyłam kraciasty bezrękawnik, który wypatrzyłam podczas mojej wizyty w Nowym Jorku.

Jest bardzo ciepły i jednocześnie nie zabiera pod płaszczem zbyt dużo miejsca, co powoduje, że nie pogrubia sylwetki.

Zresztą w tym przypadku, gdy płaszcz jest wiązany szlafrokowo, można pod nim nosić nawet gruby sweter i obszerny bezrękawnik.

Bezrękawnik posiada dwie wygodne kieszenie i zapinany jest na zamek błyskawiczny.

Pozostałe części zestawu to czarna torebka, spodnie oraz skórzane botki.

Dodatkowo mam na sobie szeroki wełniany szal, ale mimo deszczu i wiatru, było mi tak ciepło, że nawet go nie zawiązywałam pod szyją.

Bardzo dobrze chronił ją stójkowy kołnierz bezrękawnika.

Autorką sesji zdjęciowej i tym razem była IlonaCelina.com.

Dla zainteresowanych podaję pochodzenie ubrań:

płaszcz – Katarzyna Szymańska, buty – Lasocki, szal – piumo.pl, torebka – Furla, kamizelka – NY, spodnie – kappahl.com.

Zapraszam na moją stronę na FB (Moda po ludzku) i profil na IG (balakierkrystyna).