Szczęśliwie wróciłam już z wakacji, ale z góry wiedziałam, że przygotowanie relacji z nich trochę potrwa. Dlatego, abyście się nie nudziły, przygotowałam dla Was post jeszcze przed wyjazdem. Dzisiaj pokażę Wam buty, które niedawno sobie sprawiłam, bo doszłam do wniosku, że noszę dużo czerwieni, a mam tylko jedne zabudowane, czerwone buty, które jednak nie zawsze nadają się do letnich zestawów.

Sandałki (Renda) to “był strzał w dzisiatkę”, bo są bardzo lekkie i przewiewne, a na dodatek bardzo wygodne. Znalazłam je przeglądając w internecie strony z butami.

Mój dzisiejszy zestaw składa się także z bawełnianej bluzki (Lidl) i czerwonej, ołówkowej spódnicy (Quiosque).

Powiem Wam szczerze, że zachwyciłam się tą prostą w fasonie bluzką i ciekawymi ażurowymi haftami. Cena także była bardzo zachęcająca (ok.30 pln).

Ażurowe wykończenie jest także na dole bluzki. Bluzka jest lekka jak mgiełka i bardzo przewiewna. Szkoda, że nie było takich w kolorze białym, bo pewnie kupiłabym dwie. Zawsze tak robię, jak podoba mi się jakiś fason.

 

Dopasowałam do niej i spódnicy torebkę w czerwono-czarną kratę.

A tu na chwilę (dla żartu) założyłam okulary w kształcie serc, aby Was trochę rozbawić. One także pasują do całości, choć lepiej czuję się w tych, które mam na pozostałych zdjęciach.

Czerwonymi koralami rozjaśniłam ciemny kolor bluzki.

Autorką sesji jest moja utalentowana koleżanka Luiza Różycka.

Mam nadzieję, że szybko przygotuję relację z wakacji i wtedy będziecie mogli także zobaczyć, która z moich przewiewnych sukienek sprawdziła się najlepiej w bardzo upalne dni w Turcji (39st).

Na razie muszę zaaklimatyzować się w Polsce, tym bardziej, że dzisiaj jest tylko 14st i pada deszcz.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego tygodnia.