Tak, jak przypuszczałam relacja z wakacji zajmie mi trochę więcej czasu, więc dzisiaj pokażę Wam post, który zrobiłam jeszcze przed wyjazdem, a w nim wygodny zestaw przydatny w domu i ogrodzie lub na zakupach w pobliżu domu.

Zestaw składa się z żółtej bluzy (mam już jedną, ale rozpinaną na zamek), oraz długiej spódnicy w zwierzakowy wzór (złowiłam je gdzieś w  przepastnym internecie).

Żółte sandałki na koturnie pozwalają oddychać stopom, a także chodzić po trawie.

Czarna, skórzana nerka kupiona gdzieś okazyjnie (nie pamiętam gdzie) przyda się na drobiazgi, które chcemy mieć przy sobie.

Moje ukochane okulary świetnie chronią oczy przed słońcem, choć już ostatni raz. O tym jak je straciłam napiszę Wam w następnym poście.

A to moja suczka Lunia, którą przygarnęłam kilka miesięcy temu. To piesek, który mimo młodego wieku sporo przeżył (wyrzucono go w wieku 2 miesięcy do rowu w mroźny dzień). Ma lęk separacyjny i nie lubi się ze mną rozstawać. Jest słodkim, kochanym pieskiem, bardzo wdzięcznym za przygarnięcie.

Lubię czasem zrelaksować się i poczytać w ogrodzie. Życzę Wam miłego dnia, tym bardziej, że pogoda nas rozpieszcza, przynajmniej we Wrocławiu.

Autorką zdjęć jest Luiza Różycka.

Zapraszam na moją stronę na FB (Moda po Ludzku) i profil na IG (balakierkrystyna).