Poczatki

Spieszę do Was z następnym wpisem, bo po tylu miłych komentarzach – pod poprzednim, wiem, że na to z niecierpliwością czekacie.

Można powiedzieć, że już  zorganizowałam się w otaczającym mnie „nowym koronawirusowym świecie”. Na początku musiałam uporządkować swoje myśli i pozbyć się tych negatywnych, bo jak wiecie stresy obniżają odporność, która teraz jest nam bardzo potrzebna. Moim zdaniem to było najważniejsze zadanie, bo bez tego nie mogłabym ruszyć dalej. Zaczęłam od całkowitego odcięcia się od kontaktu z ludźmi, którzy źle mi życzą i mają fatalny wpływ na moje samopoczucie. Dobrze, że istnieją w mediach społecznościowych takie przyciski, jak „blokuj”, lub „usuń ze znajomych” bo bez tego byłoby trudno. Oczywiście można zapytać po co z nich w ogóle korzystam. Otóż jest to nierozerwalny element mojej pracy, więc niestety muszę w nich uczestniczyć. W ten sposób kontaktuję się z moimi czytelniczkami, klientkami a także organizuję wszelkie współprace. Obecnie kiedy „odpadły” mi zakupy z klientami i szkolenia, muszę także zapewnić sobie źródło dochodów, bo moja niska emerytura, na którą pracowałam ponad 40 lat, niestety wystarczy tylko na tzw „waciki”.

Drugą rzecz którą zrealizowałam, to było zaopatrzenie domu w potrzebne produkty. Przed wyjazdem na urlop nie zdążyłam tego zrobić i  moja lodówka po przyjeździe „wiała tylko chłodem”. Zaczęłam rozglądać się internetowo, za lokalnymi stronami, gdzie mogłam zamówić jedzenie, bo oczywiście duże sieci, gdzie można zamówić wszystko np.”TESCO” miały już nieosiągalne terminy dostaw. W ten sposób wsparłam lokalne małe firmy (hurtownie, które dzielnie przejęły na siebie handel podstawowymi produktami). Część rzeczy (szczególnie chemię gospodarczą), musiałam zamówić do domu z innych stron (np. allegro). Oczywiście mogłam także zrobić zakupy w pobliskim sklepie, ale po powrocie z sanatorium nie byłam pewna, czy nie jestem nosicielem wirusa i na wszelki przypadek 2 tygodnie postanowiłam spędzić w domu (dobrowolna kwarantanna). Poza tym ze względu na wiek jestem w grupie ryzyka, więc lepiej uważać.

Następna sprawa, która była dla mnie bardzo ważna to zorganizowanie sobie dnia. Moim zdaniem najgorsze, co może przydarzyć się człowiekowi, szczególnie w takim okresie, to nuda i „patrzenie w ścianę”. Prowadzi to do nienajlepszych przemyśleń, a ciągle oglądanie wiadomości z internetu, czy telewizji, wręcz może wpędzić w depresję. Kiedy odciełam się od nich (oglądam jedynie wieczorne Fakty, aby być na bieżąco z przepisami) i tego na co i tak nie mam wpływu, od razu lepiej sie poczułam. Nie jestem także fanką ogladania seriali w telewizji. Używam jej najwyżej do ogladania jakiś naprawdę dobrych filmów. Uwielbiam za to czytać, więc przygotowałam sobie kilka dobrych pozycji, na których przeczytanie dotychczas nie miałam czasu. Jak je pochłonę, na pewno podzielę się z Wami opiniami na ich temat.

Zawsze byłam bardzo aktywna, więc musiałam także znaleźć sposób, aby zrobić dziennie przynajmniej 10.000 kroków i 1/2  godziny ćwiczeń. Ćwiczę i chodzę w kółko po domu lub jeśli jest ładna pogoda – po ogrodzie i chociaż muszę okrążyć dom kilkadziesiąt razy, aby przejść odpowiedni dystans i tak dziękuję Bogu, że przynajmniej mogę wyjść na powietrze. Przyroda tak pięknie rozkwita, że z przyjemnością ją obserwuję. Aby nie zanudzić Was tylko tekstem, postanowiłam robić jej zdjęcia i pokazać jak się zmienia. Oczywiście nie będą tak dobrej jakości, jak Luizy, bo nie jestem fotografem, ale spróbuję, aby były jak najlepsze.

Musiałam także rozplanować dzień, aby pogodzić wszystkie moje zajęcia z pracą w domu męża, przygotowywaniem posiłków, zabawą z wnukami, rozmową z dziećmi. Okazało się, że tych zajęć jest całkiem sporo i na pewno nie będę się nudzić. Postanowiłam także chodzic reguralnie spać nie później niż o godzinie 23, a wstawać między 8-9. Najgorsze co można zrobić, to zbyt długie siedzenie w nocy, a potem zaleganie w łóżku do południa. Człowiek jest wtedy rozmemłany i nic mu się nie chce. A poza tym podobno odpowiednio długi sen sprzyja nabywaniu odporności.

Dzisiaj to na tyle. Następnym razem pokażę Wam, jak radzę sobie w kuchni, a także napiszę o moich sposobach na unikanie przeziębień.

Napiszcie koniecznie w komentarzach, jak Wy organizujecie sobie dzień w tym skomplikowanym świecie. Może te informacje pomogą innym, którym jest trudno to zrobić.

Życzę Wam dużo zdrowia.

Komentarze

18 odpowiedzi do „Poczatki”

  1. Awatar Małgorzata
    Małgorzata

    Pani Krystyno, dziękuję ,za pogodny tekst. W czasach zarazy musimy starać się żyć w miarę normalnie Siedzenie w domu nie oznacza rozdeptanych kapci , poplamionego szlafroka i papilotów. Dla lepszego samopoczucia teraz tym bardziej powinno się wyglądać jak na chwilę przed wyjściem. Pozdrawiam serdecznie, życzę wielu życzliwych ludzi wokół i czekam na następne wpisy.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      A ja dziękuję za komentarz. Ma Pani całkowitą rację. Na pewno poruszę w następnych postach także ten temat. Dobre samopoczucie to teraz bardzo ważna sprawa, dlatego tym bardziej trzeba o nie odpowiednio dbać. Dziękuję za życzenia i wzajemnie życzę dużo zdrowia.

  2. Awatar Krystyna
    Krystyna

    Witam. Tak ten czas sprzyja, by miec czas dla siebie i rodziny. Mam to szczęście, ze mam ogród. Mam dwa balkony na których juz rosną wiosenne bratki. Mam przygotowane do czytania książki. Staram się by nie gnusniec. Rano ćwiczę, pomagam moim starszym rodzicom. Jedynie co mi doskwiera to brak kontaktu z bliskimi. Mam nadzieję, ze szybko wrócimy do normalnego życia. My tez mamy na to wplyw ,jeśli bedziemy wszyscy stosowac się do tych rygorow naszego izolowania się. Damy radę i jeszcze bedziemy cieszyc się wiosną. Pozdrawiam serdecznie p. Krysiu i życzę duzo zdrowia.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie, a jednocześnie ostrożnie podchodzisz do tej sprawy. Ja także mam nadzieję, choć myślę raczej o przyszłej wiośnie. Mamy to szczęście (bo nie wszyscy je mają), że tą możemy obserwować w swoich ogródkach. To dla mnie bardzo dużo, bo jestem z nią bardzo związana. Czasem nawet inspiruję się nią w moich projektach stylizacyjnych. Wzajemnie dużo zdrowia.

  3. Awatar Janka
    Janka

    Miło jest dowiedzieć się, że stopniowo rozstaje się Pani z minorowym nastrojem, choć do tego sprzed zarazy tak Pani, jak i nam wszystkim wciąż jest daleko. Moje doświadczenie życiowe nauczyło mnie, by z dystansem podchodzić do spraw i problemów na które, mimo chęci i staram, nie mam wpływu. Tego się trzymam i to daje mi wewnętrzny ład. Też rzadko oglądam tv, od czasu do czasu zaglądam do Internetu, biorę się za pracochłonne dania, np.pierogi w różnej postaci, czytam, spaceruje codziennie przez godzinę lub dłużej, okazało się też, że raptem mam wiele koleżanek, które z nadmiaru wolnego czasu uaktywnily kontakty. Co do lektur to po raz kolejny sięgnęłam po Simone Kossak, do której, z.racji jej milosci do zwierząt, mam duży sentyment. Ciekawi mnie też, co Panie czytają. Głowa do góry, po nocy nastaje dzień!

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Bardzo mądre podejście do problemów. Rzeczywiście, gdy nie mamy na nie wpływu, nie ma co się nimi aż tak przejmować. Masz rację Janko najlepiej wziąć się za zajęcia, które sprawiają przyjemność i pochłaniają czas. Ja także mam teraz częste kontakty telefoniczne z osobami, z którymi kiedyś rzadziej w ten sposób rozmawiałam. Czytanie to moja miłość i na pewno podzielę się swoimi lekturami na blogu. Życzę dużo zdrowia i serdecznie pozdrawiam.

  4. Awatar Magdalena
    Magdalena

    Droga Krystyno, z wielką przyjemnością przeczytałam Twój dzisiejszy tekst. Poczułam się tak, jakby moja, od lat znana przyjaciółka napisała do mnie kolejny list. Cieszę się, że dobry nastrój powraca. Widzę, że teraz wszyscy mamy podobne zajęcia. Ja również posiadam duży ogród i codzienne staram się spacerować i podpatrywać przyrodę. Lubię również oglądać seriale (polecam Netflix) i czytać książki. Tak jak większości, brakuje mi spotkań z bliskimi i przyjaciółmi. Dobrze jednak, że są takie fajne miejsca w Necie( jak Twój blog) i można chociaż wirtualnie trochę ze sobą porozmawiać. A może masz jakieś fajne pomysły na domową, nieco luźniejszą „elegancję”? Pozdrawiam ciepło z Pomorza.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Kochana Magdaleno, bardzo mi miło, że w ten sposób odebrałaś mój dzisiejszy post. Cieszę się, że również możesz wyjść do ogrodu, aby podziwiać przyrodę, nie narażając swojego zdrowia i życia. Masz rację najbardziej brakuje spotkań z przyjaciółmi i resztą rodziny (mój syn ze swoją rodziną mieszka osobno). Na pewno będę miała wkrótce także pomysły na fajne, domowe ubranie. To teraz przecież nasza jedyna rzeczywistość. Mam nadzieję, że w końcu pokonamy tego wirusa i będziemy mogły się cieszyć większą przestrzenią i spotkaniami z najbliższymi i przyjaciółmi. Życzę dużo zdrowia.

  5. Awatar Aleksandra
    Aleksandra

    Świetnie Jesteś zorganizowana. Brawo. Masz lekką przewagę nad osobami z blokowiska takimi jak np. ja. Możesz chociaż mieć namiastkę przebywania na powietrzu i ruchu. Ja posiadam mały metraż do wykorzystania plus balkon to wielki plus. I właśnie próbuję zorganizować sobie ścieżkę do spacerów. Właśnie tych wędrówek mi szalenie brakuję. Jestem typem samotnika i spokojnie przyjmuję taką izolację. Z siostrą i siostrzeńcem komunikuję się telefonicznie. A tak czytam rozwiązuję krzyżówki słucham muzyki. Staram się jako tako „odchudzić” mieszkanie. Raz na tydzień robię potrzebne zakupy. Musimy to spokojnie przetrwać. Niepokoi mnie tylko to, że tak dużo osób nie stosuje się do wytycznych. A przecież to bardzo ważne, tyle przecież moglibyśmy zrobić. Pozdrawiam ciepło.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Dobrze zorganizowana byłam zawsze i teraz to procentuje :)))). Serdecznie współczuję Ci mieszkania w blokowisku, bo wiele lat w nim mieszkałam i doskonale wiem, co się z tym wiąże. Dobrze chociaż, że masz balkon, bo to taka drobna namiastka ogrodu. Świetnie, że przestrzegasz zasad, bo to bardzo ważne nie tylko dla Ciebie, ale także innych. Wiele osób tego nie rozumie i zauważyłam, że najczęściej są to starsi ludzie, którzy uważają, że nic im nie grozi. Nie przyjdzie im jednak do głowy, że w ten sposób narażają nie tylko swoje zdrowie i życie, ale także zdrowie i życie najbliższych. To bardzo krótkowzroczne i egoistyczne postępowanie. Trzymaj się cieplutko Olu. Życzę Ci dużo zdrowia i pomyślności.

  6. Awatar Nina
    Nina

    Życie potrafi nas zaskoczyć w chwili kiedy zupełnie się tego nie spodziewamy a my nie zawsze mamy plan B. Od naszych wewnętrznych zasobów zależy jak sobie z tym poradzimy. Miałam kilka takich kryzysowych sytuacji w swoim życiu i ogarniała mnie wtedy czarna rozpacz, brak perspektyw a nawet utrata sensu życia i jakimś cudem odkrywałam, że potrafię włączyć w swoim umyśle „aplikację kreatywność”. Na co dzień nawet nie zdawałam sobie sprawy, że mam i potrafię obsługiwać rzeczoną aplikację. Dopiero ekstremalna sytuacja powodowała, że mogłam ją uruchomić i spaść niczym zwinny kot na cztery łapy. Ma to również dla mnie szerszy wymiar ponieważ wiąże się z ogromnymi zmianami a tym samym wyjściem ze strefy komfortu czego szczerze nienawidzę. Takie zdarzenia mogą nas wzmocnić i częściowo pozbawić patologicznego lęku, zbudować większe poczucie wartości. Krystyno, to bardzo dobra decyzja takie odcięcie się od toksycznych ludzi. Nagle odkrywasz, że wszystko zaczyna się lepiej układać, pojawia się spokój i pogodny nastrój. Kiedy czuję się gorzej korzystam z cytatów, z którymi chciałabym się podzielić również z Tobą…” Gdy ktoś jest złośliwy nie słuchaj, gdy ktoś jest grubiański odejdź, gdy ktoś próbuje Cię poniżyć pozostań silna. „Nie pozwól aby złe zachowanie kogoś innego zniszczyło Twój wewnętrzny spokój”. „Jeśli ludzie próbują ściągnąć Cię w dół to znaczy tylko jedno: przewyższasz ich”. ” „Niektórzy ludzie są jak chmury, gdy znikną pojawia się piękny dzień”. Dziś taki obszerny komentarz, przepraszam ale to izolacja tak na mnie wpływa. Przepiękne wiosenne zdjęcie Czekam na nowe stylizacje w Twoim cudownym ogrodzie tudzież na kulinarne sprawozdania, ciekawe proste przepisy.

    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Wspaniały, inteligentny i pocieszający komentarz adekwatny do obecnej sytuacji Nino. Tylko brać z Ciebie przykład. Do tej pory także miałam taką aplikację. Teraz nie wiem, czy ona zadziała, ale mam nadzieje, że tak. Dziękuję Ci także serdecznie Nino za cytaty. Nie tłumacz się z długiego komentarza, bo takie najbardziej lubię. Stylizacji w ogrodzie to raczej chyba nie będzie, bo i to nie czas na to i brak fotografa. Przepisy i gotowanie już w następnym poście. Zapraszam. Życzę dużo zdrowia i dobrych myśli,

  7. Awatar Dorota
    Dorota

    Bardzo ciekawie zapowiadają się Twoje posty, chociaż Twoje stylizacje też bardzo lubię. Też mam czasami dość mediów, ale jak jest blog, to wiadomo… No i mam kontakt z rodziną, która jest daleko. Staram się myśleć jak najbardziej pozytywnie, chociaż i dołki przychodzą, ale nie zawsze przez koronowirus. Trzymaj się zdrowo Krysiu i nie poddawaj się smutkom. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Cieszę się Bardzo Dorotko, że tak myślisz. Mam zamiar po prostu pisać pamiętnik z tych trudnych czasów, bo wydaje mi się to najbardziej adekwatne do tego, co teraz przeżywamy. Rozumiem Cię z tymi zmiennymi nastrojami, bo ja także je przeżywam. Życzę Ci, aby zdrowie nie szwankowało i nastrój „nie siadał”. Wiem, ze jesteś bardzo dzielna i na pewno dasz radę, to wszystko pokonać. Dużo zdrówka i pozytywnych myśli życzę.

  8. Awatar Barbara
    Barbara

    Kochana Krysiu.Bardzo mi przykro,że miałaś tak nieudany wyjazd do sanatorium.Zagladałam do Ciebie na Instagram i martwiłam się dlaczego nie ma nowych zdjęć.Dopiero dzisiaj zajrzałam na bloga i zobaczyłam nowe wpisy.Cieszę się na nowe tematy i czekam z niecierpliwością.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i ślę buziaki.😘😘😘

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Droga Basiu, dziękuję Ci za troskę. Musiałam się pozbierać po tym wyjeździe. Najbardziej boli, gdy ciosy otrzymujesz od najbliższych i to za wyciągnięcie w ich stronę ręki. To jak niezasłużony policzek w twarz. Nigdy więcej nie dam się już nabrać na udawane łzy i prośby. Szacunek do drugiego człowieka jest dla mnie najważniejszy i tego oczekuje tym bardziej od najbliższych. Już jutro zapraszam Cię na nowy post. Pozdrawiam serdecznie.

  9. Awatar Danuta
    Danuta

    Zupełnie nowa dla nas sytuacja zmusza do takich aktywności, które nie zagrożą naszemu zdrowiu, a nawet życiu. Tylko od nas wszystkich zależy, czy pandemia jeszcze bardziej się rozpowszechni, czy też zakończy. Siedzenie w domu może mieć wiele pozytywów, trzeba uruchomić potecjał kreacji. Czytanie książek, oglądanie wartośćiowych filmów, gimnastyka, spacer (nawet taki, jaką uprawiał pan Dulski :), rozwijanie pasji itp. #zostańwdomu Pozdrawiam serdecznie.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Masz racje Danusiu, tylko takie zachowanie jest odpowiedzialne i mądre. Moim zdaniem każdy z nas jest w stanie wymyśleć dla siebie zajęcie, nawet, gdy jest mało kreatywny. Można na przykład solidnie posprzątać mieszkanie, uprać firanki, czy umyć okna. To przyda się wszystkim, bo będzie czyściej, a my będziemy mieli jednocześnie dobra gimnastykę. #zostańwdomu. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.