25-27 styczeń 2019 spędziłam w uroczym Lądku Zdroju na zaproszenie Uzdrowiska Lądek-Długopole S.A. Oferta obejmowała pobyt weekendowy pt. “Kobiecym Okiem” dla Pań, połączony z wykładami i warsztatami stylizacyjnymi. Zostałam tam zaproszona, aby je poprowadzić.

Lądek Zdrój przywitał nas dużą ilością śniegu i kilkustopniowym mrozem.

Prawdę powiedziawszy w piątek rano droga z Wrocławia była prawie nieprzejezdna i im bliżej do Lądka, tym bardziej niebezpieczna. Jedna z przyjezdnych ekip, która jechała z Ząbkowic Śląskich spóźniła się 2 godziny, ponieważ na drodze stanął im w poprzek TIR. Cieszyłam się więc kiedy znaleźliśmy się już szczęśliwie na miejscu.

Zamieszkaliśmy w sanatorium “Jubilat”, które miałam szczęście odwiedzić przed wielu laty.

Widok z okna był przepiękny i zachęcał do spaceru. Zwiedzanie Lądka Zdroju z miejscowym przewodnikiem było zresztą przewidziane w ofercie pobytu.

Moje wystąpienie zaczęło się od 3 godzinnego wykładu,

który odbywał się w pobliskim “Józefie”.

Przygotowałam trochę ubrań, aby pokazać dobre i złe przykłady dopasowywania ich do konkretnych figur.

Każda z Pań miała okazję także na warsztatach, które prowadziłam w dalszej części szkolenia, indywidualnie określić swoją sylwetkę i dobrać do niej odpowiednie ubrania.

Po obiedzie odbyły się dodatkowe 2-godzinne warsztaty.

Powyżej krótki fragment szkolenia, w trakcie którego omawiałam role dodatków.

Na zakończenie oczywiście wspólne zdjęcie najpierw z ekipą z Obornik Śląskich,

następnie z Paniami z Wrocławia. Ekipę z Ząbkowic Śląskich pokażę Wam za chwilę.

Tak, jak pisałam wcześniej, Lądek Zdrój przywitał nas iście zimową aurą (we Wrocławiu nie ma śniegu),

a także jeszcze świątecznym nastrojem.

Wieczorny spacer po szkoleniu był dzięki temu bardzo urokliwy.

Wieczorem także czekał na nas zabytkowy basen w “Wojciechu”.

A to jego piękne wnętrza.

Zdrowotna kąpiel siarczkowa bardzo dobrze mnie zrelaksowała po wielu godzinach szkolenia.

W “Wojciechu” także (u mnie w domu też) stoi jeszcze choinka.

Teraz przedstawię Wam część niesamowitej ekipy z Ząbkowic Śląskich. To zespół “Jazgotki”. Podczas uroczystej kolacji dali nam popis swoich umiejętności.

Jestem zachwycona ich programem, strojami i występami (tańczyli kilka razy). Powyżej na filmie możecie zobaczyć próbkę ich umiejętności. Zespół zdobywa serca ludzi, a także wiele cennych nagród.

Wieczorny spacer po obfitej kolacji dobrze mi zrobił.

Pewnie tu wkrótce wrócę, bo i organizatorzy przemili (dziękuję szczególnie p.Iwonie Sobolewskiej oraz p.Maryli Malczyszyn koordynującej wyjazd z Wrocławia), czyste powietrze i piękne widoki.

Dziękuję również wszystkich przybyłym Paniom i Panom. Mam nadzieję, że moje szkolenie pozwoliło Wam odpowiedzieć na wiele pytań z zakresu stylizowania. Byliście wspaniałą ekipą i bardzo dobrze mi się z Wami współpracowało. Zapraszam Was do komentowania bloga (chętnie odpowiem na wszystkie pytania), a także na moją stronę na FB (Moda po Ludzku) oraz profil na IG (balakierkrystyna).

Autorką zdjęć jest oprócz mnie: Tersesa Szewioła (dziękuję serdecznie Teresko za ich przesłanie).